Snooker - European Masters: dobry mecz Kowalskiego, porażka Ronniego

Snooker - European Masters: dobry mecz Kowalskiego, porażka Ronniego

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 24.09.2020, 23:16

Blisko zwycięstwa Antoniego Kowalskiego nad Tomem Fordem, kompromitujące porażki aktualnego mistrza świata – Ronniego O’Sullivana oraz byłego – Marka Williamsa, a także kosmiczny mecz Marka Allena – to najważniejsze momenty bardzo intensywnego czwartku w Milton Keynes Dons.

 

W pierwszej rundzie Antoni Kowalski pokonał 5:3 początkującego profesjonalistę – Seana Maddocksa. W czwartek Polak miał przed sobą zdecydowanie trudniejsze zadanie i pojedynek z numerem 21 rankingu – Tomem Fordem, który w zeszłym sezonie zasłynął m.in. z tego, że wbił aż dwa maksymalne brejki. Wydawało się, że może to być jednostronny mecz, ale Antek pokazał, że chwilami gra, jak równy z równym, nawet z szeroką światową czołówką. Pierwsze trzy frejmy ułożyły się znakomicie dla Polaka – bez wysokich brejków, ale z przewagą, po której na tablicy wyników było 2:1. Potem inicjatywę na dłużej przejął Ford, wbił m.in. 63 i prowadził już 4:2. Wtedy Kowalski zerwał się do kontry – wygrał dwa frejmy z rzędu i doprowadził do decidera. Tam, szybko Ford przejął inicjatywę i zrobił 77 punktów w podejściu, wygrywając ostatecznie 5:4. Polak jednak zdecydowanie może być po tym turnieju zadowolony.

 

Wielu kibiców snookera tradycyjnie ostrzyło sobie zęby na pojedynek Ronniego O’Sullivana. Jako, że w pierwszej rundzie European Masters, aktualny mistrz świata miał wolne z powodu otrzymanego walkowera, zaczął dopiero zawody od meczu 2. fazy z Aaronem Hillem. I nikt się takiego początku nie spodziewał. „Rakieta” przez cały mecz musiał gonić rywala – najpierw przegrywał 0:2 (74 w podejściu Hilla), potem 1:3. Dzięki brejkom 64 i 58, starszy z zawodników doprowadził do wyrównania 3:3. Gdy dzięki pierwszej setce w sezonie (102), Ronnie wyszedł na prowadzenie 4:3, wydawało się, że jest po zabawie. Młody snookerzysta zachował jednak nieprawdopodobną siłę – wygrał dwa kolejne frejmy, w ostatnim wbijając 78 punktów i sensacyjnie awansował do kolejnej rundy turnieju.

 

Niesamowitym wyczynem, bardzo rzadko widzianym nawet przy profesjonalnym stole, popisał się w czwartek Mark Allen i to w meczu z samym Mistrzem Świata z 1997 roku – Kenem Dohertym. Irlandczyk z Północy został szóstym zawodnikiem w historii snookera, któremu… udało się wbić cztery setki z rzędu – i to nie byle jakie. Kolejno 134, 101, 141 i 145. Tylko w ostatniej partii tego meczu nie było wysokiego brejka, ale i tak „The Pistol” wypuścił niezwykle szybką i zabójczą serię ze swojej broni, oddając rywalowi ledwie… 12 punktów.

 

Tymczasem nieprzyjemną niespodzianką dla swoich kibiców popisał się w czwartek sam Mark Williams. Ćwierćfinalista tegorocznych Mistrzostw Świata w drugiej rundzie turnieju European Masters mierzył się z Peterem Devlinem, czyli zawodnikiem, który dopiero od tego sezonu posiada status profesjonalisty. Jak widać, nie zawsze staż i doświadczenie w takich pojedynkach są decydujące. Devlin znakomicie rozegrał początek meczu. Pierwszymi dwoma frejmami panowie podzielili się po równo, potem jednak brejki 71 i 52 pozwoliły wyjść Devlinowi na prowadzenie 4:1. Wydawało się, że jest po meczu, gdy nagle odrodził się Williams.  Wygrał kolejne trzy partie z rzędu i dopiero w tej najważniejszej dał sobie… wbić setkę – 102 punkty dały Devlinowi historyczny awans i bardzo cenną wiktorię.

 

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.