EHF Liga Mistrzów: zdecydowane zwycięstwo Łomży Vive Kielce

EHF Liga Mistrzów: zdecydowane zwycięstwo Łomży Vive Kielce

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 14.10.2020, 20:37

Łomża Vive Kielce wygrała 34:27 z Mieszkowem Brześć w meczu 4. kolejki Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. To trzecie zwycięstwo mistrzów Polski w tej edycji rozgrywek.

 

Po krótkiej przerwie na zgrupowania reprezentacji kontynuowane zostały rozgrywki Ligi Mistrzów. Dla Łomży Vive Kielce i Mieszkowa Brześć były to już czwarte spotkanie w tym sezonie. Szczypiorniści Łomży Vive mogli spodziewać się trudnego meczu, gdyż Mieszkow w tej edycji pokonał już PSG i Vardar. Dodatkowo spotkanie odbyło się bez udziału publiczności. 

Mieszkow jednak nie zagrał dzisiaj najlepiej. Już po 10 minutach gospodarze prowadzili 7:4. Zespół z Białorusi miał duże problemy ze skutecznością. Przyczynił się do tego Andreas Wolff, który zanotował wiele skutecznych interwencji. Do przerwy mistrzowie Polski wygrywali 18:11. Zadaniem podopiecznych Talanta Dujszebajewa na drugą część gry było pewne utrzymanie bezpiecznej przewagi. Trener Raul Alonso postanowił zaryzykować i zagrać siedmiu na sześciu w ataku. Dzięki temu Mieszkow od stanu 18:26 rzucił cztery bramki z rzędu.

Wówczas sprawa końcowego wyniku była jeszcze otwarta. Mistrzowie Białorusi nie zbliżyli się jednak jeszcze bardziej do kielczan, a czasu do końca było coraz mniej. W ostatnich minutach przewaga ponownie wzrosła, a szansę dostali mniej doświadczeni zawodnicy, w tym Cezary Surgiel, który wpisał się na listę strzelców. Ostatecznie Łomża Vive Kielce wygrała 34:27 i odniosła trzecie kolejne zwycięstwo w Champions League. Polski zespół jest liderem tabeli z takim samym dorobkiem punktów jak Flensburg, który jutro zagra z Vardarem Skopje. 

Siłą mistrzów Polski dzisiaj była gra zespołowa. Aż pięciu piłkarzy rzuciło po cztery bramki. Byli to: Nicolas Tournat, Alex Dujszebajew, Igor Karacić, Arciom Karalek i Sigvaldi Gudjonsson. W barwach Mieszkowa zagrał Paweł Paczkowski. Polski rozgrywający nie zdobył bramki, ale otrzymał dwuminutową karę.

Łomża Vive Kielce - Mieszkow Brześć 34:27 (18:11)

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.