Liga Narodów: pewny triumf z Bośnią
Екатерина Лаут/Wikimedia

Liga Narodów: pewny triumf z Bośnią

  • Data publikacji: 14.10.2020, 23:00

Po bardzo udanym meczu Polska pokonała 3:0 Bośnię i Hercegowinę w czwartej kolejce Ligi Narodów. Reprezentacja Jerzego Brzęczka jest liderem swojej grupy w dywizji A, ponieważ w Bergamo Włosi zremisowali 1:1 z Holandią. Oznacza to, że w listopadzie Biało-Czerwoni będą walczyć o awans do planowanego na październik 2021 Final 4 drugiej edycji tych rozgrywek.

 

Polacy krótko po wyjściu na boisku pokazali, że to oni będą dyktować warunki gry w tym meczu. Dłużej utrzymywali się przy piłce i szukali okazji pod bramką rywala. Bliski szybkiego zdobycia gola był Robert Lewandowski, jednak, po tym jak Jacek Góralski wyłożył mu piłkę na piąty metr, nasz kapitan przestrzelił. Częściowo zrehabilitował się już kilka minut później. Wychodząc sam na sam z Ibrahimem Sehiciem został sfaulowany przez Anela Ahmedhodzicia. Sędziujący to spotkanie Anglik Craig Pawson pokazał obrońcy rywali czerwoną kartkę. Cały czas bardzo aktywny był Lewandowski, jednak długo nie mógł szczęśliwie zakończyć akcji. Jeden z jego strzałów trafił w słupek. Przełamanie nastąpiło w 40. minucie. Kamil Jóźwiak wystawił piłkarzowi Bayernu Monachium piłkę w niewielkiej odległości od bramki Sehicia, a ten tym razem już się nie pomylił, bezlitośnie egzekwując tę okazję. Piłkarze Jerzego Brzęczka zdołali podwyższyć prowadzenie jeszcze przed przerwą. W 45. minucie po świetnej akcji Polaków Lewandowski sprytnie dośrodkował na głowę wbiegającego w pole karne Karola Linettego, a pomocnik Torino pewnym strzałem głową zdobył swoją drugą bramkę w barwach reprezentacji.

 

Po przerwie Polacy dalej szukali okazji do zdobycia gola. Szybko doczekaliśmy się trzeciej bramki. Tym razem Mateusz Klich dograł kapitalnie do niepilnowanego w polu karnym Lewandowskiego, a ten strzałem z woleja nie dał szans bramkarzowi rywali. Krótko po tej bramce Polacy wciąż ochoczo atakowali, jednak już nie zdołali po raz kolejny trafić do siatki. Najbliższy był Kamil Grosicki, jednak jego strzał głową pewnie obronił Sehić. Z czasem zadowoleni z wysokiego prowadzenia gospodarze nieco zwolnili tempo gry i wynik nie uległ już zmianie.

 

Polska – Bośnia i Hercegowina 3:0 (2:0)

Bramki: 40', 52' Lewandowski – 45' Linetty

Polska: Szczęsny – Kędziora (72' Bereszyński), Glik, Bednarek, Reca – Góralski, Linetty, Jóźwiak (72' Karbownik), Klich (64' Piątek), Grosicki (64' Kądzior) – Lewandowski (58' Milik)

Bośnia i Hercegowina: Sehić – Cipetić, Ahmedhodzić, Sanicanin, Kolasinać – Pjanić (32' Hadzikadunić), Cimirot, Hadziahmetović (74' Hajradinović) – Visca (58' Visca), Dzeko (58' Prevljak), Krunić (73' Milosević)

Żółte kartki: 20' Klich, 36' Bednarek – 15' Pjanić, 44' Kolasinać, 83' Hajradinović

Czerwone kartki: 14' Ahmedhodzić

Sędziował: Craig Pawson (Anglia)