Siatkówka - Tauron Liga: osłabiony Chemik bezradny w Łodzi
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Siatkówka - Tauron Liga: osłabiony Chemik bezradny w Łodzi

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 19.10.2020, 19:10

Braki kadrowe dały się we znaki Grupie Azoty Chemik Police. W pojedynku dwóch ostatnich mistrzyń Polski zdecydowanie lepsze okazały się gospodynie z ŁKS-u Commercecon Łódź, zwyciężając 3:0 (25:19, 25:14, 28:26).

 

Dwaj ostatni mistrzowie Polski – Grupa Azoty Chemik Police, czyli ten z 2020 roku oraz ŁKS Commercecon Łódź, czyli ten z 2019 roku zmierzyły się w poniedziałek w spotkaniu 5. kolejki Tauron Ligi. Rangą ten mecz mógł mieć rangę hitu, ale z drugiej strony, oba zespoły dość niemrawo zaczęły sezon. Policzanki po dwóch porażkach za jeden punkt dopiero ostatnio pewnie za komplet punktów pokonały BKS Stal Bielsko-Biała, zaś łodzianki grają w kratkę – na razie przegrały dwa mecze (0:3 z Bielskiem i 2:3 z MKS-em Kalisz) i tyle samo wygrały (3:0 z Jokerem Świecie i 3:1 z Polskimi Przetworami Pałacem Bydgoszcz). Wynikowa ruletka? Może i tak, ale dzisiejszy mecz tym bardziej zapowiadał się bardzo ciekawie. Na korzyść gospodyń mógł świadczyć fakt, że trener Ferhat Akbas nie mógł skorzystać z leczącej poważny uraz Wilmy Salas Rosell oraz mającej problemy zdrowotne Martyny Łukasik. Jak się okazało, to było kluczowe dla tego meczu.

 

Początkiem meczu wydawało się, że to od razu policzanki przejmą inicjatywę w tym meczu. Po niezłych zagrywkach Katarzyny Połeć było 5:2 dla gości. Wtedy jednak stało się coś dziwnego. Siatkarki Chemika stanęły w jednym ustawieniu, cztery ataki skończyła Aleksandra Wójcik i nagle zrobiło się 8:5. Gospodynie przejęły inicjatywę i najwyższym prowadzeniem mogły się pochwalić przy stanie 15:9. Świetnie chodziły skrzydła u łodzianek, a z tego można było korzystać w wielu akcjach. Ta przewaga, raz utrzymywała się na tym poziomie, innym razem trochę malała, ale utrzymywała się przez całą długość seta. Dopiero po bloku na Wójcik i ataku Jovany Brakovević w końcowej fazie seta, gdy było 20:18, mogło się zrobić ciekawie. W końcówce znowu jednak inicjatywę przejął ŁKS i spokojnie doprowadził seta do końca. Autowy atak Martyny Grajber dał wynik 25:19 dla gospodyń.

 

Po trzech punktach drugiego seta ŁKS prowadził już 3:0. To zmusiło Ferhata Akbasa do szybkiej zmiany na pozycji rozgrywającej – Marlenę Kowalewską zastąpiła Paulina Bałdyga. To niewiele pomogło – atakująca Katarzyna Zaroślińska-Król była już nie do zatrzymania i to po jej ataku na tablicy wyników zrobiło się 5:1. To znowu ustawiło seta pod ŁKS, który w dalszej jego części trzymał dobre przyjęcie, świetnie grał też w elemencie kontrataku i przy stanie 13:6 trener gości podobnie musiał prosić o czas, by przemówić do swojego zespołu. Chemik był jednak na tyle rozbity, a druga strona tak rozpędzona, że przebieg końcówki tego seta mógł być tylko jeden. W pewnym momencie przewaga ŁKS-u wyniosła już 10 punktów. Partię pewnym atakiem skończyła Katarzyna Zaroślińska-Król, ustalając rezultat na 25:14. To najwyżej wygrany set przez ŁKS w historii starć obu zespołów.

 

Początek trzeciej partii wreszcie mógł policzanki napawać optymizmem. Nieskończone ataki ŁKS-u, udane ataki Agnieszki Kąkolewskiej ze środka i Jovany Brakovević ze skrzydła – zrobiło się 4:0. Po dłuższej przewadze rywalek, miejscowe siatkarki zaczęły się budzić i doprowadziły do stanu dwóch punktów straty. Trzeci set to była przeplatanka ładnych akcji i skutecznych ataków oraz takich wymian, gdzie po obu stronach panował duży chaos. Po szybkiej kontrze ŁKS-u i skutecznym ataku Zaroślińskiej-Król zrobiło się 9:9. Seria zdobytych z rzędu punktów przez ŁKS sięgnęła aż siedmiu oczek. Zrobiła się z tego trzypunktowa przewaga. Mimo, że był to najbardziej zacięty set, ciągle to łodzianki znajdowały się na prowadzeniu. Dopiero po nieudanym ataku Zaroślińskiej-Król, goście dopadły rywalki i zrobiło się 16:16. Rozgorzała walka na całego, wreszcie było trochę emocji. Żadna z drużyn już nie odjechała drugiej. Doszło do gry na przewagi. W niej główną gwiazdą ŁKS-u okazała się świetnie dysponowana Katarina Lazović, choć to Katarzyna Zaroślińska-Król zdobyła decydujący punkt, dający wygraną 28:26.

 

ŁKS Commercecon Łódź – Grupa Azoty Chemik Police 3:0 (25:19, 25:14, 28:26)

 

ŁKS Commercecon Łódź: Katarina Lazović, Klaudia Alagierska, Katarzyna Zaroślińska-Król, Aleksandra Wójcik, Nadja Ninković, Britt Bongaerts – Krystyna Strasz (L)

Grupa Azoty Chemik Police: Martyna Grajber, Katarzyna Połeć, Marlena Kowalewska, Natalia Mędrzyk, Agnieszka Kąkolewska, Jovana Brakocević-Canzian – Paulina Maj-Erwardt (L)

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.