EBL: wygrane Śląska i Spójni przed przerwą na kadrę
fot. PLK/Hydrotruck

EBL: wygrane Śląska i Spójni przed przerwą na kadrę

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 22.11.2020, 19:22

W niedzielę rozegrano dwa ostatnie mecze Energa Basket Ligi przed przerwą reprezentacyjną. Po zwycięstwa sięgnęły WKS Śląsk Wrocław i PGE Spójnia Stargard.

 

Do Dąbrowy Górniczej przyjechał WKS Śląsk Wrocław. Zespół Oliviera Vidina tydzień temu wygrał w ważnym spotkaniu z Legią Warszawa. Dobrze ostatnio prezentuje się także MKS, który zwyciężył dwa z trzech ostatnich meczów, w tym kilka dni temu z Polpharmą Starogard Gdański. W pierwszej połowie mecz był wyrównany i żaden z zespołów nie mógł odskoczyć. Poziom rywalizacji jednak nie był zbyt wysoki. Elijah Stewart upadając na parkiet, trafił trójkę tuż przed końcem drugiej kwarty i wyprowadził Śląsk na prowadzenie 37:33.

Po zmianie stron gra gości wyglądała już na tyle dobrze, że mogli zdobyć dwucyfrową przewagę. Przed ostatnią kwartą zespół z Wrocławia prowadził 64:50 i był blisko zwycięstwa. W ostatniej części gry MKS zniwelował nawet połowę strat, ale Śląsk skutecznie odpowiedział. Goście przestali popełniać proste błędy i zamknęli gospodarzom drogę do odwrócenia losów meczu. Ostatecznie Śląsk wygrał 88:82. Po raz kolejny fenomenalnie zagrał Aleksander Dziewa, który zdobył 26 punktów, trafiając 11 z 12 rzutów z gry.

MKS Dąbrowa Górnicza - WKS Śląsk Wrocław : (15:16, 18:21, 17:27, 32:24)

W ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną PGE Spójnia Stargard zmierzyła się z Polpharmą Starogard Gdański. Gospodarze po przyjściu trenera Macieja Raczyńskiego wygrali trzy spotkania, ale ostatnio ulegli Polskiemu Cukrowi Toruń. Chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę, a mecz z ostatnią w tabeli Polpharmą, która nie wygrała od ponad dwóch miesięcy, był do tego dobrą okazją. Już od pierwszych minut Spójnia dominowała na parkiecie, a Polpharma miała problemy ze zdobywaniem punktów. Po pięciu minutach było 15:4.

Gospodarze konsekwentnie powiększali różnicę dzięki dobrej grze w ataku i obronie. Do przerwy ekipa ze Stargardu wygrywała 43:25. W drugiej połowie gra była już bardziej wyrównana. Polpharma w trzeciej kwarcie odrobiła nawet kilka punktów straty. Na kilka minut przed końcem różnica była nawet mniejsza niż 10 punktów. Koszykarze Spójni ponownie się zmobilizowali i nie pozwolili Polpharmie na więcej. Mecz zakończył się wynikiem 71:60 dla gospodarzy. Najwięcej punktów - 19 - rzucił Mateusz Kostrzewski. Double-double zanotowali Tomasz Śnieg (12 pkt. i 10 as.) i Baylee Steele (12 pkt. i 15 zb.).

PGE Spójnia Stargard - Polpharma Starogard Gdański 71:60 (26:15, 17:10, 15:20, 13:15)

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.