Snooker - NIO: Trump po raz trzeci z rzędu!

Snooker - NIO: Trump po raz trzeci z rzędu!

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 22.11.2020, 22:42

Judd Trump pokonał Ronniego O'Sullivana 9:7 w finale snookerowego Northern Ireland Open. Tym samym po raz trzeci z rzędu wygrał ten turniej i zanotował na koncie 19. tytuł rankingowy.

 

Dzisiejszy finał był 27 zawodowym spotkaniem O'Sullivana i Trumpa. Dotychczas obaj zawodnicy wygrywali po 13 razy. Jednak jeśli chodzi o starcia finałowe to zdecydowanie górą jest młodszy z Anglików - wygrywał siedmiokrotnie przy trzech zwycięstwach O'Sullivana. Ostatni raz grali ze sobą dokładnie rok temu w finale Northern Ireland Open 2019 - 9:7 wygrał Trump, notując aż cztery setki. Także w 2018 roku finał tego turnieju z cyklu Home Nations miał identyczny skład i wynik. Wszyscy zadawali sobie pytanie - zadziała prawo serii czy zasada "do trzech razy sztuka". Wszyscy jednak przede wszystkim czekaliśmy na rewelacyjny poziom gry i mnóstwo emocji.

 

A tego w pierwszej sesji finału zdecydowanie zabrakło. Panowie byli bardzo skoncentrowani, ale popełniali jednak sporo błędów, szczególnie O'Sullivan. Trump swoją grą też nie zachwycał, ale był zdecydowanie skuteczniejszy. Do przerwy prowadził 3:1, mając na koncie dwa brejki powyżej 50 punktów. "Rakieta" momentami zachowywał się dziwnie, na przykład w drugiej partii uparł się wyczyścić stół do ostatniej czarnej, choć nie dało mu to wygranej. Po powrocie do stołu kolejne dwie partie to powolne zbieranie punkcików, które w jednym przypadku zakończyło się wygraną Trumpa, w drugim O'Sullivana. Dopiero w siódmym brejku doczekaliśmy się widowiskowego snookera - Trump wyczyścił stół (bez czarnej) zdobywając 128 punktów okraszone kilkoma perfekcyjnymi wbiciami. O'Sullivan kilka chwil później odpowiedział równie efektownym podejściem za 130 punktów i panowie udali się na odpoczynek przy stanie 5:3 z perspektywy mistrza świata z 2019.

 

Pierwsze dwie partie wieczornej sesji to popis Trumpa. Z bardzo trudnych układów precyzyjną grą wyciągał 89 i 81 punktów. W obu przypadkach O'Sullivan, mimo braku realnych szans na przejęcie partii podchodził do stołu i czyścił go. Tak jakby mu bardzo zależało na sumie zdobytych w tym meczu punktów. Kolejny frejm miał podobny przebieg, ale przy 41 punktach Trump nie zdecydował się zaryzykować wózka, tylko zagrał odstawną. Inicjatywą przejął "Osa" i było już "tylko" 4:7. W ostatniej partii przed przerwą Ronnie był na dobrej drodze do wpakowania setki, ale zatrzymał się na 63 punktach. Judd próbował jeszcze odzyskać to rozdanie, ale nieskutecznie. Pierwsza minisesja zakończyła się więc remisowo. Zaraz po powrocie młodszy z Anglików wbił bardzo eleganckie 115 punktów, i już tylko jedna partia dzieliła go od 19. tytułu rankingowego w karierze. Jednak aktualny mistrz globu spasować nie zamierzał wbił jeszcze brejka 93-punktowego, a po chwili poprawił podejściem za 74 punkty. Północnoirlandzkiej tradycji musiało się stać zadość. Trump wygrał partię numer 16 i cały mecz 9:7, podobnie jak dwa lata temu i rok temu.

 

Snookerowa karuzela nie zatrzymuje się. Już jutro w tej samej hali rusza pierwsza runda należącego do "potrójnej korony" UK Championships. Potrwa do czwartku, potem nastąpi dzień przerwy, kolejne rundy zaplanowano od soboty aż do "mikołajkowego" finału. O wszystkim przeczytacie oczywiście na poinformowani.pl

 

Judd Trump - Ronnie O'Sullivan 9:7

69:55, 77(55):47, 41:64, 86(69):35, 70:43, 13:70, 128(128):0, 7:130(130)

89(89):55(51), 81(55):51, 41:81, 37:72(63), 115(115):0, 7:93(93), 0:74, 89(89):32

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.