Liga Mistrzów: cztery drużyny pewne awansu

Liga Mistrzów: cztery drużyny pewne awansu

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 24.11.2020, 22:50

Wtorkowe mecze 4. kolejki Ligi Mistrzów przyniosły pierwsze rozstrzygnięcia jeśli chodzi o kwestię awansów do wiosennej fazy pucharowej. Grę w niej zapewniły sobie Chelsea, Sevilla, Barcelona i Juventus. Jak zwykle nie zabrakło emocji, dobrej gry i pięknych bramek.

 

Jako pierwsza mecze rozgrywała grupa E, w której Stade Rennes podejmowało Chelsea, a Krasnodar Seville. W obu przypadkach faworytami były drużyny przyjezdne, ale do ostatnich minut utrzymywały się wyniki remisowe, a ostatecznie zwycięstwa faworyci zapewniali sobie dopiero w doliczonym czasie gry. Londyńczycy w Rennes prowadzili od 22 minuty po strzale Hudsona-Odoi, ale w 85 minucie wyrównał Guirassy. Chelsa wywiozła jednak trzy punkty dzięki Giroudowi, który zwycięską bramkę strzelił w pierwszej minucie dodatkowego czasu gry. Zdobywcy Ligii Europy 2020 w meczu z Krasnodarem prowadzili od 5 minuty dzięki bramce Rakitica. Jednak gospodarze wyrównali zaraz po przerwie dzięki Wanderssonowi. Kiedy wydawało się, ze drużyny podzielą się punktami, dosłownie w ostatnich sekundach trzy punkty Hiszpanom zapewnił Munir Mohamed. Sevilla i Chelsea mają na koncie po 10 punktów i są już pewne awansu do fazy pucharowej. Pozostałe dwie drużyny powalczą o przepustkę do wiosennych meczów Ligii Europy.

 

Najciekawiej zapowiadało się spotkanie PSG i RB Lipsk. Paryżanie w przypadku porażki i jednoczesnego spodziewanego triumfu Manchesteru United w zasadzie tracili szanse na wyjście z grupy. Niemiecka ekipa też wciąz nie może być pewna udziału w rozgrywkach pucharowych wiosną, stąd od pierwszej minuty rozgorzała walka na całego. Kości trzeszczały, iskry leciało, akcje przenosiły się spod jednego pod drugie pole karne, tempo meczu było wysokie. Gospodarze, grający wreszcie w niemal optymalnym składzie przeważali, mieli więcej sytuacji bramkowych, ale jedynego gola w pierwszej połowie strzelili z rzutu karnego, zresztą dość wątpliwego. Sędzia Makkelie posiłkował się przy tej decyzji VARem, jednak gracze z Lipska nie bardzo się z nią zgadzali. Karnego na bramkę zamienił Neymar. Przez całą resztę meczu goście próbowali doprowadzić do wyrównania, a gospodarze się bronili. Często przekraczali przepisy, za co zostali ukarani licznymi żółtymi kartkami, jednak ta taktyka przyniosła efekt - końcowe zwycięstwo.

 

Tymczasem zgodnie z oczekiwaniami Manchester United srogo zrewanżował się Turkom z Isnatnbul Basaksheir za porażkę sprzed dwóch tygodni. Już do przerwy mecz był rozstrzygnięty po dwóch szybkich bramkach Bruno Fernandesa w 7 i 19 minucie oraz rzucie karnym zamienionym na bramkę przez Rashforda w 36 minucie. Co prawda gracze ze stolicy Turcji zmniejszyli rozmiary porażki, ale odwrócić losów spotkania nie byli w stanie, a wynik w ostatniej minucie ustalił James. W tej grupie wszystko może się jeszcze zdarzyć - MU ma 9 punktów, a PSG i RB po 6. 

 

Pewnie po awans do fazy pucharowej w grupie G sięgnęła Barcelona. Drużyna, która w lidze hiszpańskiej ma potężne kłopoty w meczu z Dynamem Kijów zanotowała czwartą wygraną w czwartym meczu tegorocznej Ligi Mistrzów. Bramki padały dopiero po przerwie, a ich autorami byli Dest w 52 minucie oraz Braithwaite w 52 i 70 z rzutu karnego. W drugim meczu długo pachniało niespodzianką. Juventus Turyn do ostatnich minut tylko remisował z Ferencvarosem, choć w zasadzie przez 90 minut nie schodził z węgierskiej połowy. Pierwsi bramkę za sprawą Uzuniego strzelili goście. Wyrównał Ronaldo, któremu sędziowie nie uznali (słusznie) jeszcze jednej bramki. W doliczonym czasie szalę na rzecz rzymian przechylił jednak Morata, dając swojej drużynie pewność wyjścia z grupy. Turyńczycy mają po 8 punktów przewagi nad Węgrami i Ukraińcami.

 

Pewne awansu w grupie F nie mogą być za to Borussia Dortmund i Lazio Rzym, choć obie faworyzowane drużyny odniosły dziś pewne wygrane. Dortmundczycy pokonali Club Brugge po bramkach niesamowitego w tym sezonie Haalanda (dwie) i Sancho, a rzymianie wypunktowali Zenit 3:1 po bramkach Immobiliego i Parolo (honorowa bramka Dzyuby). Obu ekipom do wyjścia z grupy w pozostałych dwóch kolejkach wystarczy zdobyć po 2 punkty.

 

Wtorkowe wyniki i strzelcy:

 

Grupa E:

Stade Rennes - Chelsea Londyn 1:2

Guirassy 85' - Hudson-Odoi 22', Giroud 90+1'

Krasnodar - Sevilla 1:2

Wandersson 56' - Rakitc 5', Munir Mohamed 90+5'

 

Grupa F:

Lazio Rzym - Zenit St. Petersburg 3:1

Immobile 3', 55' (karny), Parolo 22' - Dzyuba 25'

Borussia Dortmund - Club Brugge 3:0

Haaland 18', 60', Sancho 45'

 

Grupa G

Dynamo Kijów - FC Barcelona 0:4

Dest 52', Braithwaite 57', 70' (karny), Griezmann 90+2'

Juventus Turyn - Ferencvros Budapeszt 2:1

Ronaldo 35', Morata 90+2' - Uzuni 19'

 

Grupa H

PSG - RB Lipsk 1:0

Neymar 11' (karny)

Manchester United - Istanbul Basaksheir 4:1

Bruno Fernandes 7', 19', Rashford 36' (karny), James 90' - Turuc 75'

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.