NBA: Atlanta Hawks na zwycięskiej ścieżce. Blazers powstrzymują mistrzów
Wikimedia

NBA: Atlanta Hawks na zwycięskiej ścieżce. Blazers powstrzymują mistrzów

  • Dodał: Damian Sobolak
  • Data publikacji: 29.12.2020, 11:36

Na trzy dni przed końcem roku zawodnicy NBA wybiegli na pięć boisk, większość z nich z nadzieją na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Nie zawiódł Trae Young, który poprowadził swoją Atlanta Hawks do zwycięstwa nad Detroit Pistons. W innym spotkaniu, w pojedynku gwiazd ligi, Lebron James musiał uznać wyższość Damiana Lillarda. 

 

W pierwszym meczu dzisiejszej nocy, Atlanta Hawks podjęli Detroit Pistons i po raz trzeci w tym sezonie odnieśli zwycięstwo. W składzie wygranych królował Trae Young. Młody lider drużyny zdobył 29 punktów, 3 zbiórki i 6 asyst. W marszu ku wygranej pomógł mu najbardziej John Collins, który zdobył 15 punktów, 5 zbiórek i 2 asysty. Trzy wygrane kwarty pozwoliły wypracować zaliczkę na ostatnią, która pomimo odwrócenia prowadzenia, nie wpłynęła na wynik całego meczu. W drużynie Hawks, Bogdan Bogdanovic przodował w ilości zdobytych punktów z 17 na koncie, do tego dołożył 5 zbiorek i 5 asyst. Solomon Hill i Rajon Rondo zdobyli po 12 punktów. Przypomnijmy, ze Detroit Pistons na boisku pojawili się bez swoich gwiazd, nieobecni byli Derrick Rose oraz Blake Griffin.

 

W innym pojedynku Brooklyn Nets stanęli w Nowym Jorku naprzeciwko Memphis Grizzlies. Nets nie pomogli dziś dwaj najważniejsi liderzy: Kevin Durant oraz Kyrie Irving. Wynik zaciętego meczu został rozstrzygnięty dopiero po dogrywce. Nadzieje na zwycięstwo Nets w ostatnich minutach dawał Caris LeVert, który wyrównywał wynik oraz wyprowadzał na prowadzenie swoją drużynę. Jednak Grizzlies ciągiem pięciu punktów w ostatniej minucie przechylili szalę na swoją stronę i odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

 

Noc z poniedziałku na wtorek stała również pod znakiem ciekawych spotkań na Zachodzie. Oklahoma City Thunder podejmowali Utah Jazz, a Denver Nuggets gościli na swoim parkiecie Houston Rockets. W pierwszym meczu, na siedem sekund przed końcem Donovan Mitchell zapewnił swojej drużynie zwycięstwo zaledwie jednym punktem. W drugim ze szlagierów Konferencji Zachodniej, swoją druga porażkę poniosła drużyna Houston Rockets, której na nic zdały się 34 punkty zdobyte przez Jamesa Hardena. Drużyna Jamala Murraya i Nikoli Jokicia spokojnie wygrała z przewagą 13 punktów i w końcu przełamała passę dwóch porażek z rzędu.

 

Miano największej niespodzianki wieczoru przypadło rozstrzygnięciom w meczu Los Angeles Lakers kontra Portland Trail Blazers. Mistrzowie, którzy po przegranej na inaugurację, wygrali dwa kolejne starcia, pewni swego rozpoczęli spotkanie. Przez bardzo długi czas mecz był bardzo wyrównany, a drużyny na zmianę prześcigały się w wyścigu po zwycięstwo. Wszystko musiało zostać więc przesądzone w ostatniej kwarcie. Swoją drużynę do zwycięstwa poprowadzili Damian Lillard wespół z Garym Trentem Jr., którzy otrzymali wielką pomoc od Jusufa Nurkicia oraz CJa Mcolluma. Lebron James z linijką 29 punktów, 9 zbiórek i 6 asyst musiał uznać wyższość zawodników z Rip City.

 

 

Komplet wyników minionej nocy w NBA:

 

Atlanta Hawks - Detroit Pistons 128:120 (33:25, 32:31, 35:31, 28:33)

 

Brooklyn Nets - Memphis Grizzlies 111:116 (23:32, 32:22, 30:33, 21:19, 5:10)

 

Oklahoma City Thunder - Utah Jazz 109:110 (24:22, 28:27, 35:35, 22:26)

 

Denver Nuggets - Houston Rockets 124:111 (36:26, 34:34, 36:23, 18:28)

 

Los Angeles Lakers - Portland Trail Blazers 107:115 (30:22, 24:36, 31:26, 22:31)