Premier League: Manchester United z diabelską końcówką
Pixabay.com

Premier League: Manchester United z diabelską końcówką

  • Dodał: Patryk Pyszka
  • Data publikacji: 30.12.2020, 00:05

Czerwone Diabły rzutem na taśmę pokonały Wolverhampton. Aż 93 minuty musieli czekać kibice na otwarcie wyniku w tym spotkaniu. Zrobił to Marcus Rashford szczęśliwie umieszczając piłkę w bramce.

Od pierwszego gwizdka arbitra Man Utd prezentował wyższą kulturę gry, dominował w posiadaniu piłki, jednak nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Pierwszą znakomitą okazję stworzyli goście z Wolverhampton. W 24. minucie po dośrodkowaniu Joao Moutinho główkował środkowy defensor Romain Saiss, ale jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce bramki strzeżonej przez Davida De Geę. Czerwone Diabły odpowiedziały groźnym atakiem już 10 minut później. Po podaniu Greenwooda akcję zamykał Bruno Fernandes, trafił jednak w sam środek bramki, gdzie dobrze ustawiony był bramkarz Wilków.

 

Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele szans na strzelenie gola. Podopieczni Solskjaera uderzali na bramkę przeciwnika pięciokrotnie, ale tylko jedna próba była celna. Trochę lepiej wyglądało to po stronie drużyny z Molineux Stadium. Próbowali zaskoczyć hiszpańskiego golkipera siedem razy  i czterokrotnie zmusili go do interwencji.

 

Obraz gry w drugiej połowie nie uległ zmianie. Optyczna przewaga była po stronie zespołu z Old Trafford, lecz brakowało dogodnych sytuacji z obu stron. W 69. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Shawa na bramkę uderzał Bailly. Piłka po rykoszecie trafiła do Cavaniego, który skutecznie umieścił ją w siatce. Napastnik z Urugwaju znalazł się jednak na wyraźnym spalonym i sędzia bramki nie uznał. Dobrą okazję na otwarcie wyniku miały Wilki w 81. minucie. Kontratak zakończył się potężnym strzałem z lewej nogi Nouriego, ale na posterunku był De Gea i pewnie interweniował.

 

W 93. minucie doskonałe podanie Bruno Fernandesa przejął Marcus Rashford. Anglik pomknął w stronę bramki gości, nie dał sobie zabrać piłki i uderzył z krawędzi pola karnego. Piłka po rykoszecie trafiła do siatki, a Rui Patricio stojący między słupkami był bezradny.

 

Manchester po tym zwycięstwie traci do liderującego Liverpoolu już tylko dwa punkty. Oba zespoły mają rozegrane do tej pory 15 meczów. Jednak The Reds już jutro mogą powiększyć przewagę jeśli uporają się na wyjeździe z Newcastle.

 

Manchester United - Wolves 1-0 (0-0)

Bramki: 93' Marcus Rashford

Manchester United: De Gea - Wan-Bissaka, Bailly, Maguire, Telles - Pogba, Matic, Greenwood, Fernandes, Rashford - Cavani 

Wolves: Rui Patricio - Kilman, Saiss, Coady, Nouri, Moutinho, Vitinha, Neves, Hoever - Neto, Traore

Sędziował: Jonathan Moss

Patryk Pyszka – Poinformowani.pl

Patryk Pyszka

Piłka nożna, sporty walki, trochę też rugby. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UWr.