Piłka ręczna: Turniej Trzech Narodów dla Biało-Czerwonych!

Piłka ręczna: Turniej Trzech Narodów dla Biało-Czerwonych!

  • Dodał: Miłosz Szade
  • Data publikacji: 30.12.2020, 10:50

Polscy szczypiorniści wygrali towarzyski Turniej Trzech Narodów rozgrywany w Jastrzębiu-Zdroju w dniach 27-29 grudnia. Rywalami naszych reprezentantów były drużyny Algierii i Rosji. Po nie najlepszym  pierwszym występie, kadra Patryka Rombla odniosła zwycięstwo ze Sborną pierwszy raz od 2015 roku. Już 13 stycznia rozpoczynają się Mistrzostwa Świata 2021 w Egipcie, w których Polacy zagrają przeciwko Tunezji, Hiszpanii i Brazylii.

 

Skład Polaków przed spotkaniem z brązowymi medalistami mistrzostw Afryki nie był kompletny. Brakowało w nim m.in. Michała Olejniczaka, Piotra Chrapkowskiego, Tomasza Gębali czy Kamila Syprzaka, który grał w Final4 Ligi Mistrzów w barwach PSG. Podopieczni Patryka Rombla dobrze weszli w mecz. Przez pierwsze 5 minut nie zanotowali straty i nie zmarnowali gry w przewadze. Algierczycy bez problemu radzili sobie z naszą defensywą, przez co nie Polacy nie byli w stanie powiększyć przewagi. Problemy zaczęły się po 10. minucie. Seria niedokładnych podań i nieudanych kontr nie została jednak wykorzystana przez przeciwników, ale do czasu. W 24. minucie gospodarze turnieju prowadzili 11:7, ale nie zdołali już więcej razy trafić do siatki. Brak solidnej obrony sprawił, że do szatni był remisowy rezultat - 11:11.

 

Na początku drugiej połowy goście nie stracili animuszu. W 40. minucie odskoczyli aż na trzybramkowe prowadzenie. Punktem zwrotnym spotkania była kontuzja Abdellaha Benmeniego, który do momentu zejścia z parkietu bronił z 41-procentową skutecznością. Zmiana bramkarza odblokowała Szymona Sićkę. Rozgrywający Łomży Vive Kielce pięciokrotnie zapisał się na liście strzelców, co było najlepszym wynikiem wśród Biało-Czerwonych, którzy cały czas gonili wynik. Mecz wszedł w decydującą fazę, w której Polacy się być silniejszą drużyną. Bilans ostatnich 10 minut wyniósł 6:1 na korzyść naszego zespołu. W 53. minucie polscy szczypiorniści przegrywali 19:21, od tamtego momentu Algierczycy nie potrafili pokonać Piotra Wyszomirskiego. Ostatecznie Polacy wygrali 24:21, ale rezultat nie powinien przyćmiewać widocznych problemów naszych szczypiornistów. Niedokładność w ataku, brak konsekwencji w obronie, nieskuteczne kontrataki czy chociażby podstawowe aspekty, takie jak błędy zmiany mogą okazać się katastrofalne w skutkach na styczniowych mistrzostwach świata. Czasu na zredukowanie słabości nie było jednak wiele.

 

We wtorkowy wieczór Polacy podejmowali zespół Rosji, drużynę z zupełnie innej półki. W pierwszym spotkaniu turnieju wygrali z Algierią 30:24. Nieobecni z poprzedniego spotkania wyraźnie poprawili jakość naszej gry. Co prawda, Michał Daszek i Tomasz Gębala przeplatali wyśmienite rzuty niecelnymi próbami, natomiast przebojowość Michała Olejniczaka wniosła powiew świeżości do ofensywy. Młody rozgrywający nie bał się wdawać w akcje indywidualne. Pierwsza odsłona spotkania była bardzo wyrównywana. Gospodarze utrzymywali prowadzenie przez większość czasu i dowieźli je do 30. minuty. Polacy zaliczyli słabszy 7-minutowy okres, w którym nie potrafili pokonać rosyjskiego bramkarza, jednak goście również popełniali sporo błędów. Dobrze wyglądała współpraca rozgrywających z obrotowym. Dzięki efektywnym podaniom z drugiej linii Dawid Dawydzik rzucił 3 bramki. Do przerwy polscy szczypiorniści prowadzili 12:11.

 

Po powrocie na parkiet Polacy nie zwalniali tempa. W 40. minucie wyszli już na pięciobramkowe prowadzenie i utrzymali je aż przez kolejne 10 minut. Znacznie poprawili naszą skuteczność z kontrataków, do czego przyczyniła się dobra dyspozycja Arkadiusza Moryty. Reprezentanci Polski potraktowali to spotkanie towarzyskie jak walkę o najwyższe cele. Tuż przed ostatnim gwizdkiem pojawiło się kilka nerwowych momentów, lecz nie zaważyły one na końcowych losach rywalizacji. Mecz zakończył się wynikiem 25:23. Gra obronna nadal wymaga znacznej poprawy, jednak na tle silniejszego zespołu, miejscami wyglądała naprawdę solidnie. Triumf nad Rosjanami na pewno doda odrobinę pewności siebie przed czempionatem w Egipcie.

 

28.12.2020

Polska – Algieria 24:21 (11:11)

 

29.12.2020

Polska - Rosja 25:23 (12:11)