Rajd Dakar: ruszyła 43. edycja rajdu
Image by Jean Jesus Cayo Perea from Pixabay / https://pixabay.com/photos/dakar-competition-cars-hilux-4037194/

Rajd Dakar: ruszyła 43. edycja rajdu

  • Dodał: Bartłomiej Woliński
  • Data publikacji: 03.01.2021, 10:00

Wśród 555 uczestników startuje 129 motocyklistów i quadowców, 70 załóg samochodów terenowych, 54 pojazdy lekkie oraz 42 załogi ciężarówek. Pośród wszystkich sportowców znalazło się także 16 kobiet oraz 54 zawodników rywalizujących w klasie Dakar Classic.

 

Załogi w samochodach terenowych, quadach, motocyklach, pojazdach UTV, SSV i ciężarówkach, zmierzą się z niezwykle morderczymi warunkami Rajdu Dakar odbywającego się po raz drugi w historii na terenie Arabii Saudyjskiej. Jak co roku, wśród takich sław jak Carlos Sainz, Sebastien Loeb, Nasser Al-Attiyah, Stéphane Peterhansel czy Nani Roma, nie mogło także zabraknąć reprezentantów Polski. Jakub Przygoński, Aron Domżała, Maciej Marton, Arkadiusz Lindner, Szymon Gospodarczyk, Maciej Giemza, czy Konrad Dąbrowski, w sumie 12 polskich zawodników bierze udział w tym arcytrudnym wyzwaniu, jakim jest Rajd Dakar. Wśród polskich reprezentantów w tegorocznej edycji rajdu niestety zabrakło naszej dakarowej legendy – Rafała Sonika. Krakowianin spogląda jednak na swoich kolegów i zaznacza, że tegoroczna edycja rajdu może okazać się "polskim" Dakarem. Sonik szczególnie zwraca tutaj uwagę na naszych reprezentantów w kategorii samochodów terenowych – Przygoński/Gottschalk, w których upatruję pretendentów do walki o podium tegorocznego Dakaru - "Myślę, że to może być "polski" Dakar. Kuba Przygoński ma ogromne doświadczenie i gdyby nie prześladujące go kłopoty techniczne, to już by pewnie miał to upragnione podium. Teraz moim zdaniem jedzie po swoje. Nie wiem, czy może wygrać, ale w Dakarze nie obowiązuje zasada, że drugi jest pierwszym przegranym. Tutaj dojechanie w czołówce to gigantyczny wyczyn, miejsce w trójce jest fenomenalnym wynikiem, a wszystko co więcej, to już bonus"

 

Kuba Przygoński wraz z  pilotem Timo Gottschalkiem w tegorocznej edycji Rajdu Dakar rywalizują w Toyocie Hilux przygotowanej przez zespół Toyota Gazoo Racing. W barwach naszego rodzimego zespołu Orlen Team występuje także Martin Prokop. Czech podobnie jak rok temu, korzystając ze wsparcia Orlenu wystawia Forda F150. Z kolei trzykrotny zwycięzca Dakaru – Carlos Sainz uważa, że to właśnie Toyoty i Mini będą biły się o zwycięstwo w "królewskiej" klasie samochodów. Pomimo debiutu zespołu Bahrain Raid Xtreme, z samochodami przygotowanymi przez Prodrive, za których sterami zasiadają Sebastien Loeb i Nani Roma.  Hiszpan zaznacza jednak, że wygranie w debiucie będzie bardzo trudnym zadaniem, nie niemożliwym, ale bardzo trudnym - „Samochody Prodrive’u mają bardzo dobrych kierowców. Ponowne zgłoszenie Loeba powiększa pulę. Prodrive jest zdolny do stworzenia szybkiego i niezawodnego samochodu. Jednak bardzo trudno jest wygrać w debiucie, chociaż nie mówię, że to niemożliwe. Bez względu na to ile testujesz, tempo i niespodzianki pojawiające się w czasie rajdu są inne.” 

 

Na starcie tegorocznej edycji rajdu zabrakło także jednej z barwniejszych postaci motosportowego świata. Mowa oczywiście o Fernando Alonso, Hiszpan całą swoją uwagę skupia teraz na powrocie do ścigania w Formule 1, niewykluczone jednak, że w przyszłości 39-latek ponownie zawita na piaszczystych odcinkach Dakaru. Poziom niespodzianek musi jednak zostać zachowany, dlatego w tegorocznej edycji startuje inny wielki kierowca mający ogromne doświadczenie zarówno na torze, jak i luźnych nawierzchniach, a który do tej pory Dakar omijał szerokim łukiem. Mattias Ekström, rallycrossowy mistrz świata z 2016 roku oraz dwukrotny Mistrz serii DTM (2004, 2007) postanowił sprawdzić swoje umiejętności w najtrudniejszym rajdzie świata. Szwed zasiada za sterami Yamahy YXZ 1000R, w klasie Light prototype grupy T3, a jego pilotem został 26-letni Emil Bergkvist. 

 

Rajd Dakar 2021 potrwa od niedzieli 3 stycznia przez kolejne dwa tygodnie (finał 15.01.2021 r.). Zarówno start jak i meta rajdu zostały zaplanowane w mieście Dżedda położonym nad Morzem Czerwonym. Zawodnicy w tegorocznej edycji będą mieli do pokonania niemal 4800 km podczas 12 odcinków specjalnych, które w 100% są zupełnie nowymi trasami. Wraz z dojazdówkami daje nam to około 7600 km do pokonania, w niezwykle ekstremalnych i niebezpiecznych warunkach. Podczas tegorocznego Dakaru swój debiut zaliczy także zupełnie nowa klasa pojazdów. Do gry wkracza „Dakar Classic”, czyli klasa, w której wystawione zostaną maszyny uczestniczące w przeszłości w rajdach terenowych, ale wyprodukowane przed rokiem 2000.

 

Maraton czas zacząć, oby wszyscy uczestnicy bezpiecznie dotarli do mety rajdu i zafundowali nam mnóstwo sportowych emocji. Kto waszym zdaniem z tegorocznego Dakaru wyjedzie ze statuetką Beduina za zwycięstwo w najtrudniejszym rajdzie terenowym świata?

 

Źródła: sport.onet.pl

pl.motorsport.com