Narciarstwo alpejskie - PŚ: Petra Vlhova kolejny raz królową śniegu w Zagrzebiu!
Roland Osbeck/ Wikimedia Commons

Narciarstwo alpejskie - PŚ: Petra Vlhova kolejny raz królową śniegu w Zagrzebiu!

  • Dodał: Tytus Olszewski
  • Data publikacji: 03.01.2021, 18:15

Petra Vlhova znów zwyciężyła slalomowe zawody w Zagrzebiu i udowodniła fantastyczną formę w tym sezonie! Na drugim miejscu rywalizację ukończyła stabilna Katharina Liensberger. Nieznacznie za nią znalazła się zwyciężczyni poprzedniego slalomu Pucharu Świata Michelle Gisin. 

 

W Zagrzebiu zostały rozegrane pierwsze zawody alpejskiego Pucharu Świata w tym roku. Kobiety rywalizowały w slalomie na stoku Sljeme, gdzie panowały niesprzyjające warunki z powodu wysokiej temperatury i opadającej mgły. Organizatorzy musieli posypać trasę tzw. salmiakiem, który związał mokry śnieg i utworzył twardszą skorupę. Na trasę z numerem jeden ruszyła Austriaczka Chiara Mair, która jednak popełniła kilka błędów (strata 1,50 sek.). Z trasą nie poradziła sobie startująca z numerem drugim Katharina Truppe i nie ukończyła zawodów. Najbardziej oczekiwana była piątka zawodniczek zajmujących najwyższe miejsca w klasyfikacji generalnej slalomu. Najlepiej poradziła sobie Petra Vlhova, która uzyskała czas 58,27. O 0,32 sekundy za Słowaczką znalazła się Katharina Liensberger, która do tej pory była na podium każdych zawodów slalomowych PŚ w tym sezonie. Zaledwie sześć setnych sekundy dłużej jechała Michelle Gisin, czyli zwyciężczyni ostatniego slalomu w Semmering. Z niedużą stratą zjechała jeszcze Mikaela Shiffrin (+0,42 sek.). Natomiast reszta znalazła się daleko w tyle, gdyż piąta Wendy Holdener zaliczyła aż 1,47 sekundy straty. Ostatnia zawodniczka, której udało się zakwalifikować do drugiego przejazdu Nina O'Brien miała 3,73 sekundy straty. Z najwyższym numerem startowym (47.) zakwalifikowała się młoda amerykanka Katie Hensien, która drugi raz z rzędu zdobyła punkty PŚ. 

 

Po przerwie mgła zniknęła, jednak plusowa temperatura mocno wpłynęła na kondycję śniegu, która pogarszała się po każdym kolejnym przejeździe. Jako jedna z pierwszych na trasę drugiego przejazdu ruszyła Francuzka Nastasia Noens, która uzyskała najlepszy czas i awansowała aż o piętnaście pozycji, kończąc zawody na 12 miejscu. Lepsze warunki na początku wykorzystały także Paula Moltzan (awans o dziewięć pozycji) oraz Martina Dubovska (awans o siedem pozycji). W złych warunkach dobrze pojechała Kanadyjka z polskimi korzeniami Erin Mielzynski, notując ostatecznie drugi czas wśród zawodniczek i kończąc zawody na piątym miejscu. Największe emocje towarzyszyły przejazdom czterech ostatnich zawodniczek, które miały stratę poniżej pół sekundy. Kolejność się nie zmieniła, ale starty do Vlhovej zostały zmniejszone. Słowaczka pokazała klasę i pomimo bardzo ciężkich warunków utrzymała prowadzenie w zawodach (uzyskała dopiero 11. czas drugiego przejazdu). Tuż za nią uplasowała się Katharina Liensberger ze stratą zaledwie 0,05 sekundy, a na najniższym stopniu podium znalazła się Michelle Gisin (+0,22 sek.). Mikaeli Shiffrin do podium zabrakło tylko pięć setnych sekundy. 

 

Na prowadzeniu klasyfikacji generalnej umocniła się Petra Vlhova (615 punktów) przed Michelle Gisin (487 punktów) oraz Mikaelą Shiffrin (385 punktów). Następne zawody kobiet to konkurencje szybkościowe w austriackim Sankt Anton - zjazd 9 stycznia oraz super gigant dzień później. Mężczyźni będą rywalizowali w slalomie 6 stycznia w Zagrzebiu na tym samym stoku co kobiety.

 

Top 8:

1. Petra Vlhova (SVK) 1:59,08

2. Katharina Liensberger (AUT) +0,05

3. Michelle Gisin (SUI) +0,22

4. Mikaela Shiffrin (USA) +0,27

5. Erin Mielzynski (CAN) +1,40

6. Wendy Holdener (SUI) +1,46

7. Kristin Lysdahl (NOR) +1,74

8. Lena Duerr (GER) +1,91

 

 

Tytus Olszewski

Miłośnik ogólnie pojętego sportu, przede wszystkim narciarstwa alpejskiego oraz tenisa ziemnego. Zawodnik amator oraz trener narciarstwa.