Serie A: Milan wciąż niepokonany!
Wikimedia

Serie A: Milan wciąż niepokonany!

  • Dodał: Kacper Tazbir
  • Data publikacji: 03.01.2021, 19:56

Po emocjonującym meczu pełnym kartek i rzutów karnych, AC Milan pokonał drużynę beniaminka, Benevento Calcio (2:0) i wrócił na fotel lidera.

 

Do meczu z Benevento, zespół Milanu przystąpił jako wicelider, w związku z wygraną Interu z Crotone (6:2). Benevento musiało radzić sobie bez kontuzjowanych Caldiroli i Iago Falque. "Rossoneri" wystąpili osłabieni dwójką kluczowych graczy. Theo Hernandez, pauzował za kartki, zaś Zlatan Ibrahimović wciąż nie wyleczył do końca kontuzji mięśnia. Ponadto w drużynie Milanu zabrakło: Ismaela Bennacera, Matteo Gabbi oraz Alexisa Saelemaekersa. Warto zaznaczyć, że drużyna z Benewentu, prowadzona jest przez byłego napastnika jak i trenera AC Milanu - Filippo Inzaghiego.


Początek spotkania to groźny strzał zza pola karnego wypożyczonego z Realu Madryt, Brahima Diaza. Po kwadransie mieliśmy już 1:0 dla Milanu. W polu karnym Rebicia sfaulował Alessandro Tuia. Strzałem z jedenastu metrów, szans bramkarzowi nie dał Franck Kessie, pewnie umieszczając piłkę w siatce. Beniaminek nie zamierzał się jednak poddawać i ruszył z atakami. Bliski trafienia był Insignie, jednak piłka odbiła się od słupka. W 32. minucie Sandro Tonali wyprostowaną nogą uderzył w Arturo Ionitę. Sędzia ukarał zawodnika Milanu zółtą kartką. Jednak po analizie VAR, zmienił swoją decyzję i wyrzucił Włocha z boiska. W efekcie, Stefano Pioli od razu zareagował i zmienił Brahima Diaza na Rade Krunicia. Od tej pory Milan, miał bardzo duże problemy z rozgrywaniem piłki. Do kolejnych sytuacji dochodzili zawodnicy z Benevento. Z dystanstu uderzał Gaetano Letizia, a groźny pozostawał wciąż Insigne. W każdej z tych sytuacji na wysokości zadania stawał bramkarz drużyny z Mediolanu - Gianluigi Donnarumma. Mimo prowadzenia Milanu to zawodnicy beniaminka pozostawili po sobie lepsze wrażenie, schodząc z pierwszej połowy.


Wydawało się, że gospodarze podtrzymają swój impet, jednak to Milan strzelił kolejnego gola. Leao po podaniu Rebicia przelobował bramkarza i podwyższył prowadzenie na 2:0. Młody Portugalczyk wykazał się wielkim sprytem i szybkością, technicznie uderzając piłkę. Po godzinie gry, nerwów na wodzy nie utrzymał Krunić i sfaulował w polu karnym Caprariego. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki, jednak fatalnie przestrzelił obok słupka. Dla ambitnie, lecz nieskutecznie grającego Benevento wydawał się to być przysłowiowy "gwóźdź do trumny". Wszystkie pozostałe próby beniaminka również nie przyniosły bramki. Głównie przez nieskuteczność jak i dobrą dyspozycję defensywy Milanu. Kropkę nad "i" mógł postawić w 72. minucie Calhanoglu jednak trafił w słupek. Niemial identyczna sytuacja miała miejsce dziesięć minut później po strzale Kessiego. Dla Iworyjczyka była to szansa na drugiego gola.


Po tym spotkaniu Milan wraca po kilkugodzinnej nieobecności na pozycję lidera. "Rossoneri" pozostają jedyną w Seria A, niepokonaną drużyną. Już w środę podopieczni Stefano Piolego, podejmą na San Siro Juventus Turyn. Całe spotkanie w barwach gospodarzy, rozegrał reprezentant Polski - Kamil Glik. Jego drużyna również w środę, zmierzy się z Cagliari.


Benevento Calcio - AC Milan 0:2 (0:1)

Bramki: 15' Kessie (k.), 49' Leao
Benevento Calcio: Montipo - Letizia (39' Improta), Tuia (62' Foulon), Glik, Barba - Schiattarella, Ionita, Hetemaj (46' Moncini), Insigne (82' Sau), Caprari (82' Di Serio) - Lapadula
AC Milan: Donnarumma - Calabria (81' Conti), Kjaer (81' Kalulu), Romagnoli, Dalot - Tonali, Kessie, Diaz (36' Krunić), Calhanoglu, Rebić (70' Castillejo) - Leao
Żółte kartki: 32' Schiattarella - 41' Calhanoglu, 79' Dalot, 80' Leao
Czerwona kartka: 33' Tonali
Niewykorzystany rzut karny: 60' Caprari (niecelnie)
Sędzia: Fabrizio Pasqua (Włochy)

Kacper Tazbir

Piszę głównie o sporcie. Uwielbiam żużel, na dalszym planie piłkę nożną, F1 oraz MMA. W wolnych chwilach śledzę scenę hip-hopową i kolekcjonuję płyty.