Snooker - CL: wymarzony początek roku

Snooker - CL: wymarzony początek roku

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 04.01.2021, 22:27

Championship League nie ma wielkiego prestiżu wśród snookerzystów i kibiców, ale w tym roku zgromadziła na starcie naprawdę mocną stawkę i już w pierwszym dniu zapewniła moc wrażeń - łącznie z ósmym w karierze brejkiem maksymalnym Stuarta Binghama.

 

Format turnieju jest dość skomplikowany. Uczestnicy podzieleni są na siedem grup po siedmiu zawodników. W grupie każdy gra z każdym w formacie "best of five". Najlepsza czwórka wyłoniona w tej rywalizacji gra półfinały, a potem finał grupy. Zwycięzca awansuje do rozgrywki finałowej (także siedmiu graczy), a półfinaliści, finalista i piąty gracz z tabeli fazy grupowej grają w kolejnej grupie z nową trójką. W pierwszym tygodniu zaplanowano rozegranie trzech grup. Kolejne trzy zaplanowano na luty, a ostatnią wraz z finałem na przełom marca i kwietnia.

 

Turniej zaczął się nadzwyczajnie. Już dosłownie w pierwszym frejmie roku Thepachayia Un-Nooh wbil pierwszą setkę - było to dokłądnie 107 punktów w meczu z Michaelem Holtem, który w ostatniej chwili zastąpił Marka Williamsa. Walijczyk z niejasnych powodów wycofał się z turnieju. Tajlandczyk mecz ten wygrał, ale potem szło mu już gorzej. Przegrał w deciderze ze Zhou Yuelongiem oraz bez wygranej partii ze Stuartem Binghamem.

 

W tym ostatnim meczu, w drugiej jego partii "odsiedział" brejka maksymalnego, wbitego przez Stuarta Binghama. To ósmy maks Binghama w karierze, co w liczbie takich osiągnięć w karierze daje mu w tabeli wszechczasów samodzielne czwarte miejsce za Ronniem O'Sullivanem (15) oraz Johnem Higginsem i Stephenem Hendrym (po 11). Anglik, jak to mówią niektórzy, jest "jednym z wielu", ale umiejętność wbijania maksów posiadł należycie. Może go to pozytywnie nakręcić przed Masters, w którym przecież będzie bronił tytułu. Bingham w pozostałych dzisiejszych meczach pokonał Holta i przegrał w deciderze ze wspomnianym Higginsem.

 

W ostatnim meczu dnia Szkot zagrał ze swoim rodakiem Graeme Dottem o miano niepokonanego w pierwszym dniu turnieju. Higgins wcześniej pokonał jeszcze 3:0 Gary Wilsona i 3:1 Holta, a Dott uporał się z Yuelongiem w deciderze i Wilsonem - także na pełnym dystansie. W tym szkockim pojedynku dnia lepszy okazał się bardziej utytułowany i starszy ze snookerzystów, choć jak w wielu dzisiejszych meczach, zadecydował o tym frejm numer pięć.

 

Najsłabszym zawodnikiem jest jak na razie Holt, ale trudno się dziwić, do wczoraj miał tu nie grać. Bez rewelacji gra też młody Chińczyk, który wygrał tylko z Un-Noohem. Na dziś w półfinałach zagraliby Higgins, Bingham, Dott i Gary Wilson. Anglik miał dziś bilans remisowy - zanotował wygrane z Holtem i Yuelongiem oraz przegrane z oboma Szkotami.

 

Jutro dokończenie rozgrywek grupowych, półfinały i finał.

 

Dzisiejsze wyniki:

 

John Higgins 3 - 2 Stuart Bingham
Thepchaiya Un-Nooh 3 - 1 Michael Holt
John Higgins 3 - 0 Gary Wilson
Graeme Dott 3 - 2 Zhou Yuelong
Stuart Bingham 3 - 2 Michael Holt
Graeme Dott 3 - 2 Gary Wilson
John Higgins 3 - 1 Michael Holt
Zhou Yuelong 3 - 2 Thepchaiya Un-Nooh
Gary Wilson 3 - 1 Michael Holt
Stuart Bingham 3 - 0 Thepchaiya Un-Nooh
Gary Wilson 3 v 2 Zhou Yuelong
John Higgins 3 - 2 Graeme Dott

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.