Premier League: The Reds tracą punkty
Dankerins/Wikimedia

Premier League: The Reds tracą punkty

  • Dodał: Izabela Szukowska
  • Data publikacji: 04.01.2021, 23:00

Zwieńczeniem 17. kolejki angielskiej ekstraklasy było spotkanie pomiędzy Southamptonem, a obecnym mistrzem Anglii. Obie drużyny pod koniec ubiegłego roku przeżywały niewielki kryzys. Gospodarze zanotowali potrójny remis i porażkę, a po pełną pulę oczek sięgnęli ostatnio w pierwszej połowie grudnia. Pomijając napięty świąteczny grafik, prezentowali się dobrze, o czym świadczy wywalczenie 26 punktów od początku sezonu. The Reds musieli stawić czoło niełatwemu rywalowi. Co więcej, ich dwa poprzednie mecze zostały zakończone remisem – 1:1 z West Bromem oraz bezbramkowym z Newcastle, więc nie trudno zgadnąć, że byli głodni zwycięstwa.

 

Otwarcie wyniku nastąpiło już w 2. minucie. Ward-Prowse z rzutu wolnego przelobował obrońców w wyjazdowych, niebieskich strojach, dostarczając futbolówkę pod nogi Dannego Ingsa. Napastnik zwinnie ominął Alexandra-Arnolda i przerzucił piłkę nad Alissonem, zdobywając 50. gola w Premier League. Co warto nadmienić, część z nich zdobył w barwach ekipy z Anfield.

 

Zarówno Święci, jak i The Reds nałożyli wysoki pressing na przeciwników. Piłkarze ofensywni mieli sporo pracy. W 11. minucie Mane próbował wyrównać wynik, w czym skutecznie przeszkodził mu Jan Bednarek. Liverpool nie zaprzestał prób zdobycia gola. Chwilę później Henderson oddał strzał z dystansu, posyłając piłkę nad poprzeczką. W 19. minucie Salah wybiegł ze środkowej strefy boiska, pędząc wprost na Forstera. Bramkarz Southampton zachował zimną krew i odparł atak, wystawiając prawą nogę w rozkroku. Gorąco w szesnastce gości zrobiło się w 25. minucie, jednak podobnie do Hendersona, 22-letni Djenepo nie trafił w światło bramki. Była to ostatnia akcja młodego pomocnika, który po drugim kwadransie meczu zasygnalizował uraz i zszedł z boiska ze łzami w oczach. Był to jego 10. występ w podstawowej jedenastce.

 

Przed zejściem do szatni, Danny Ings wygrał pojedynek główkowy w powietrzu z Hendersonem i przekazał futbolówkę do Tellego, który po udanym dryblingu z dwoma obrońcami nie zagroził Alissonowi. Choć okazji do wyrównania wyniku było kilka (6 strzałów), drużyna Kloppa nie oddała ani jednego celnego trafienia w pierwszej części spotkania.

 

Drugie 45 minut meczu zostało rozpoczęte odważnymi zagraniami ze strony Liverpoolu. Formacja defensywna Świętych cofnęła się głęboko, sukcesywnie blokując każdy atak rywali. Bardzo aktywny był Forster, Stephens oraz Bednarek. W 60. minucie Southampton wróciło na właściwe dla siebie tory, szukając szansy na 2:0. Mimo to, podopieczni Ralpha Hasenhuttla częściej gościli na własnej połowie. Do końcowego gwizdka oba zespoły bezskutecznie szukały okazji na umieszczenie piłki w siatce. Liderzy tabeli Premier League zacięcie walczyli o punkt, jednak w światło bramki posłali piłkę zalewnie raz, będąc wyjątkowo nieskutecznymi.

 

Southampton – Liverpool 1:0 (1:0)
Bramki: 2' Ings
Southampton: Forster – Walker-Peters, Bednarek, Stephens, Bertrand – Djenepo (32' Tella), Ward-Prowse, Diallo, Armstrong – Ings (77' N'Lundulu), Walcott (82' Vallery)
Liverpool: Alisson – Alexander-Arnold (77' Milner), Henderson, Fabinho, Robertson – Alcantara, Oxlade-Chamberlain (56' Shaqiri), Wijnaldum – Salah, Firminio, Mane
Żółte kartki: 3' Alcantara, 15' Robertson, 79' Shaqiri
Sędzia: Andre Marriner

Izabela Szukowska

Pasjonatka piłki nożnej od A-klasy po Premier League. Oprócz pisania kibicuję, fotografuję i zaspokajam swoją ciekawość świata.