Yannick Franke: "Szukamy z zespołem stabilizacji i zgrania" [wywiad]
fot. Start Lublin/Piotr Piątek

Yannick Franke: "Szukamy z zespołem stabilizacji i zgrania" [wywiad]

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 05.01.2021, 20:16

Yannick Franke niedawno dołączył do Pszczółki Startu Lublin. Holender zagrał już kilka meczów w zespole wicemistrza Polski i zrobił duże wrażenie w ligowym debiucie.

 

W swojej karierze grałeś w wielu krajach np. w Holandii, Chorwacji, Włoszech, Niemczech czy Francji. Jakie są twoje pierwsze wrażenia z gry w polskiej lidze? Jak mógłbyś ją porównać z Bundesligą, Serie A czy LNB Pro B?

To prawda. Przez kilka lat mojej kariery grałem w kilku krajach i mogę powiedzieć, że każda liga jest innym wyzwaniem. W tym momencie poznaję polską ligę, w której jeszcze nie grałem. Muszę się szybko zaadaptować, uwzględniając fakt, że jest to już połowa sezonu. To wyzwanie będzie interesujące, ale nie łatwe. W każdym razie podchodzę do tego z dużą motywacją.

Przyszedłeś do Polski jako kandydat na gwiazdę ligi. Jak czujesz się z tym, że oczekiwania kibiców wobec Ciebie będą duże?

Nie chcę stawiać się za wysoko lub za nisko, ale skupiam się na teraźniejszości. Rzeczywistość jest taka, że ciężko pracuję każdego dnia, aby wprowadzić się do systemu drużyny. Przyjechałem tutaj zaledwie dwa tygodnie temu i z powodu napiętego terminarza nie miałem jeszcze prawdziwego treningu "5 na 5" z zespołem, co nie ułatwia zgrania. Poza tym, jestem zawodnikiem, który ma duże międzynarodowe doświadczenie i oczekiwania kibiców są częścią mojej pracy.

Dlaczego zdecydowałeś się na przyjście do Pszczółki Startu Lublin? Czy Liga Mistrzów miała wpływ na tę decyzję?

Po dobrych dla mnie kwalifikacjach do Eurobasketu kilka drużyn zainteresowało się zakontraktowaniem mnie. Takie rozgrywki jak Liga Mistrzów, to dobra możliwość, gdzie można dobrze się zaprezentować. Oczywiście, to był ważny element mojej decyzji, która jest dla mnie dużą szansą.

W pierwszym meczu ligowym z Anwilem Włocławek byłeś liderem zespołu. Czy spodziewałeś się takiego debiutu?

Absolutnie nie. Całkowicie tego się nie spodziewałem. Po meczach w kwalifikacjach Eurobasketu i we Francji czułem, że jestem w dobrej formie, ale wejście do nowej drużyny zawsze jest nowym uczuciem i poznawaniem środowiska. Ten występ na 100% był nieoczekiwany, ale jak powiedziałem wcześniej, trzeba się skupić na teraźniejszości.

Co możesz powiedzieć o twoim poziomie w pierwszych meczach w Pszczółce Starcie Lublin? Spełniłeś swoje oczekiwania czy czujesz niedosyt?

Na tym etapie podchodziłem do wszystkiego mecz po meczu, wprowadzając nowe rzeczy "w biegu". Po pięciu spotkaniach w dwa tygodnie mam mieszankę wzlotów i upadków, z których mogę się wiele nauczyć. Szukamy z zespołem stabilizacji i zgrania, ale to naturalnie uformuje się podczas treningów "5 na 5".

Jak widzisz swoją rolę w zespole, w taktycznym planie trenera Davida Dedka?

Obydwaj wiemy, czego oczekujemy od siebie nawzajem. Dlatego ważne jest, jak będziemy współpracować. Trener David Dedek jest świetną osobą, więc nie mam wątpliwości, że znajdziemy dla mnie jak najlepiej pasujące miejsce w zespole.

Co myślisz o początku twojej współpracy z zespołem?

W drużynie są wspaniałe osoby. Jest dużo wsparcia i pozytywnego nastawienia. Oni sprawili, że czuję się dobrze w zespole i nasza więź będzie rosła w trakcie sezonu. Kiedy przyjechałem zespół, był osłabiony z powodu kontuzji Sherrona Dorseya-Walkera i odejścia Josha Sharmy do Fuenlabrady. To trudny moment dla nas wszystkich. Miejmy nadzieję, że szybko poradzimy sobie ze wszystkim i odniesiemy sukces. 

Czujesz się najlepiej jako strzelec, czy bardziej lubisz grać z piłką w rękach? W pierwszych meczach PLK brałeś na siebie wiele akcji i rzutów.

Jestem określany jako rzucający obrońca, więc bycie agresywnym jest częścią mojej gry. Ta część jest ważna z piłką w rękach, a także bez niej. W nowym zespole muszę znaleźć równowagę tak, aby wszystko wyszło jak najlepiej, z jak największą korzyścią dla drużyny.

Jak czujesz się w Polsce? Co myślisz o tym kraju?

Przed podpisaniem kontraktu słyszałem od kilku osób wiele dobrego o polskich miastach. Prawdopodobnie byli tutaj w lecie, bo zima w Polsce jest mroźna. Kiedy pogoda będzie lepsza i COVID pozwoli, to poznam Polskę, tak bardzo jak się uda.

Jaki jest twój cel na ten sezon? Jak oceniasz szansę Startu na zdobycie mistrzostwa?

Start w tym sezonie przeszedł wiele zmian, więc najpierw musimy to wszystko dokładnie zgrać. Ważne, aby zrobić to jak najszybciej, ponieważ nie ma większych przerw między meczami. W tym momencie zajmujemy 3. miejsce w tabeli, ale cel na ten sezon jest jasny. Osobiście, moim celem jest pomóc drużynie moimi umiejętnościami w zakończeniu sezonu z jak najlepszym wynikiem.

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.