EBLK: zwycięstwa Energi i Arki w zaległych meczach

  • Dodał: Dawid Lis
  • Data publikacji: 06.01.2021, 19:41

W dwóch zaległych spotkaniach z kolejnych zwycięstw mogły cieszyć się zawodniczki Energi Toruń i Arki Gdynia. Na pewno większą niespodzianką była wygrana torunianek, a gdynianki pokonały CCC Polkowice w ligowym hicie.

Trzeba przyznać, że ostatnie transfery Energi Toruń w końcu zaczynają przynosić efekty. Jeszcze w grudniu torunianki wygrały z GTK Gdynia, kiedy obie ekipy były bez zwycięstwa i był to inauguracyjny triumf Energi w nowym sezonie Energa Basket Ligi Kobiet. Dzisiaj, w zaległym pojedynku z 13. kolejki EBLK ze Ślęzą Wrocław, drużyna z Torunia odnotowała drugą w sezonie wygraną.

Początek meczu z wrocławiankami był dobry w wykonaniu Energi. Torunianki prowadziły już 9:2, ale ostatecznie pierwszą kwartę przegrały 13:15. Później gospodynie zaczęły budować przewagę, było 31:20 w 17. minucie dla miejscowych, choć na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 33:27. Najwyższe prowadzenie torunianki osiągnęły pod koniec trzeciej kwarty, kiedy było już 52:37 i wydawało się, że gospodynie spokojnie wygrają. W samej końcówce przewaga zaczęła topnieć, ale była wystarczająca dla zawodniczek z Torunia. Ślęza nie zdołała dogonić rywalek i to Energa wygrała 68:63, a liderką miejscowych była Helga Sarah Sagerer, która zdobyła 24 punkty. Po drugiej stronie najskuteczniejsza była Stephanie Jones, która zanotowała na swoim koncie double-double. Amerykanka zdobyła 21 punktów i zebrała 14 piłek.

W zaległym meczu z 10. kolejki EBLK mistrzynie Polski z Gdyni podejmowały byłe mistrzynie z Polkowic. A był to jednocześnie pojedynek dotychczas niepokonanych. CCC pod wodzą Karola Kowalewskiego chciało zatrzymać rozpędzoną Arkę, choć w Gdyni "Pomarańczowe" musiały sobie radzić bez Dragany Stankovic.

Choć bez publiczności, to Arka gra w Gdynia Arenie, więc w hali, która rozmiarami może nieco przerażać rywalki z polskiej ligi. I być może przez to w mecz zdecydowanie lepiej weszły gospodynie, które prowadziły 7:0 i 10:2. Później jednak zaczęły się budzić polkowiczanki, które w 14. minucie meczu wyszły na pierwsze prowadzenie - 29:28. Od tego momentu gra się zdecydowanie bardziej wyrównała. Miejscowe próbowały budować przewagę skutecznymi rzutami z dystansu, a zawodniczki CCC często wchodziły pod kosz, dzięki czemu miały dodatkowe rzuty osobiste i mogły tym niwelować straty. Ostatecznie, do przerwy było tylko 44:40. Po przerwie obie drużyny zaczęły od prób dystansowych, skuteczniej rzucały jednak gospodynie, które szybko zaczęły budować przewagę. I to właśnie udane próby z dystansu okazały się kluczem do sukcesu Arki. Gdynianki oddały aż 19 celnych takich rzutów (19/27), a ostatecznie pokonały CCC 100:85. Ponownie liderką aktualnych mistrzyń była Laura Miskinene, która zapisała kolejny double-double na swoim koncie. Litwinka zdobyła 27 punktów i zebrała 14 piłek. Double-double miała także Barbora Balintova, która rzuciła 10 punktów i zaliczyła 12 asyst. W ekipie CCC najlepiej punktowały Aaryn Ellenberg-WileyKeisha Hampton, które odpowiednio zdobyły 27 i 24 punkty.

Wyniki:
Energa Toruń - 1KS Ślęza Wrocław 68:63 (13:15, 20:12, 22:17, 13:19)
VBW Arka Gdynia - CCC Polkowice 100:85 (24:19, 20:21, 32:20, 24:25)