Narciarstwo alpejskie - PŚ: Alexis Pinturault zdeklasował rywali w Adelboden!
Stefho74 / flickr

Narciarstwo alpejskie - PŚ: Alexis Pinturault zdeklasował rywali w Adelboden!

  • Dodał: Tytus Olszewski
  • Data publikacji: 08.01.2021, 16:05

Alexis Pinturault był najlepszy w dwóch przejazdach slalomu giganta w Adelboden i odniósł trzecie zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata w tym sezonie. O ponad sekundę za nim znaleźli się Filip Zubcic oraz Marco Odermatt!

 

W szwajcarskim Adelboden zaplanowano rywalizację mężczyzn w dwóch slalomach gigantach oraz slalomie. Ten legendarny stok na Chuenisbärgli jest uważany za jedną z najtrudniejszych tras do slalomu giganta w Pucharze Świata mężczyzn. Zawodom towarzyszyło pełne słońce i mróz, a warunki na stoku były równe dla wszystkich, jedynie czego brakowało to kibiców. Na trasę z numerem jeden ruszył lider klasyfikacji generalnej Alexis Pinturault, który przejechał bezbłędnie i uzyskał najlepszy czas pierwszego przejazdu. Francuz mocno odstawił kolejnych zawodników, gdyż drugi Marco Odermatt zaliczył 96 setnych sekundy straty. O jedną setną za Szwajcarem znalazł się Chorwat Filip Zubcic. Reszta zawodników uzyskała czasy gorsze o ponad sekundę. W dwóch sekundach straty udało się zmieścić dziesięciu zawodnikom. Spośród jadących później dobrze poradzili sobie Justin Murisier (5 miejsce) oraz Ryan Cochran-Siegle (6 miejsce). Do drugiego przejazdu udało się zakwalifikować kilku zawodnikom z odległymi numerami startowymi m.in. Stefan Hadalin (numer 52.) oraz Aleksander Andrienko (numer 45.). Ostatnim szczęśliwcem, który zmieścił się w trzydziestce był Kanadyjczyk Trevor Philp, który stracił do lidera 3,11 sekundy. W zawodach nie wystartował ubiegłoroczny zwycięża Zan Kranjec ze Słowenii, który skarżył się na ból pleców i wrócił do ojczyzny.

 

Podczas drugiego przejazdu warunki nie uległy zmianie, co dawało nadzieję na równą rywalizację. Jako jeden z pierwszych na trasę ruszył Austriak Roland Leitinger, który uzyskał drugi czas przejazdu i awansował aż o 17 pozycji kończąc zawody na 11 miejscu. Wielu zawodników miało problemy z drugim ustawieniem, za które odpowiedzialny był trener Norwegów Mike Pilarsky. Niestety podczas drugiego przejazdu nie brakowało wypadków. Ekwilibrystyczną wywrotkę zaliczył Semyel Bissig, a Ricardo Tonetti źle wymierzył i wjechał w przedostatnią bramkę. Najgorzej wyglądał upadek Lucasa Braathena, który wyszedł na prowadzenie po swoim przejeździe, ale zahaczył o ostatnią tyczkę i upadł na ziemię z pełną prędkością. Nie był w stanie podnieć się o własnych siłach, w związku z czym został zniesiony na noszach. Po Braathenie ruszył inny Norweg Aleksander Aamodt Kilde, który przejechał gigant bardzo stabilnie i ostatecznie zajął czwarte miejsce, co jest bardzo dobrym wynikiem w kontekście walki o Kryształową Kulę. Najlepsza trójka po pierwszym przejeździe nie zawiodła w drugim i zaprezentowała bardzo dobre przejazdy. Filip Zubcic zamienił się miejscem z Marco Odermattem, którego wyprzedził o siedem setnych. Ostatni w bramce startowej Alexis Pinturault nie dał szans rywalom i znów uzyskał najlepszy czas. Wyprzedził wspomnianą dwójkę o ponad sekundę i udowodnił, że był w fenomenalnej formie tego dnia. Kolejna szansa na zwycięstwo już w sobotę (9 stycznia) podczas drugiego slalomu giganta oraz w niedzielę (10 stycznia) podczas slalomu. 

 

Piątkowe zwycięstwo umocniło Alexisa Pinturault na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (575 punktów). Tuż za jego plecami są Alexander Aamodt-Kilde (515) i Marco Odermatt (451).

 

Top 8:

1. Alexis Pinturault (FRA) 2:18,26

2. Filip Zubcic (CRO) +1,04

3. Marco Odermatt (SUI) +1,11

4. Aleksander Aamodt Kilde (NOR) +2,21

5. Justin Murisier (SUI) +2,29

6. Loic Meillard (SUI) +2,39

7. Lucas Braathen (NOR) +2,64

8. Leif Kristian Nestvold-Haugen (NOR) +2,69

Tytus Olszewski

Miłośnik ogólnie pojętego sportu, przede wszystkim narciarstwa alpejskiego oraz tenisa ziemnego. Zawodnik amator oraz trener narciarstwa.