NBA: dziewięć trójek Curry'ego przeciwko Clippers
flickr.com/NBA Meraki

NBA: dziewięć trójek Curry'ego przeciwko Clippers

  • Dodał: Michał Rejterowski
  • Data publikacji: 09.01.2021, 09:40

Stephen Curry poprowadził Golden State Warriors do wygranej nad Los Angeles Clippers trafiając dziewięć z czternastu oddanych rzutów za trzy punkty. Spore emocje przeżywali także kibice z Detroit, gdzie Pistons pokonali po dogrywce faworyzowanych Suns.

 

Clippers po raz drugi w ciągu trzech dni zawitali do hali Chase Center. Jednak tym razem trafili na dużo lepszą dyspozycję Curry’ego. Od początku oba zespoły popisywały się świetną skutecznością zza łuku. Jednak to Clippers prowadzili grę. Po stronie drużyny z Los Angeles brylowali George (25 punktów) oraz Leonard (24 punkty). Przewaga gości sukcesywnie się powiększała, dochodząc nawet do dwudziestu dwóch oczek pod koniec trzeciej kwarty. Wtedy to jednak sprawy w swoje ręce wziął Steph Curry. Lider Warriors w całym spotkaniu zdobył trzydzieści osiem punktów oraz rozdał czternaście asyst. Gospodarcze wygrali ostatnią kwartę 34:18. Drugim najlepszym punktującym wśród zwycięzców był Andrew Wiggins – autor szesnastu punktów. Podopieczni Steve’a Kerr’a wygrali pięć z ostatnich siedmiu spotkań i obecnie zajmują piąte miejsce w Konferencji Zachodniej. Clippers są dwie lokaty wyżej.

 

Drużyna Suns przyjechała do Detroit jako zdecydowany faworyt. Pistons przed tym meczem mogli pochwalić się zaledwie jednym zwycięstwem. Za to zawodnicy z Phoenix rozgrywają świetny sezon, mając na swoim koncie już sześć wygranych. Pierwsza połowa spotkania toczyła się bez zaskoczeń. Drużyna z Arizony prowadzona przez Devina Bookera, osiągnęła przewagę dwudziestu trzech punktów i wydawało się, że pewnie zmierza po kolejne zwycięstwo. Jednak Pistons nie dali za wygraną. Gospodarze powoli odrabiali straty i udało się im objąć prowadzenie po punktach Griffina na 2:40 do końca spotkania. Suns mieli szansę, aby zakończyć mecz w regulaminowym czasie gry, jednak rzut Bookera przy stanie 93:93 nie znalazł drogi do kosza. Dogrywka to już popis drużyny z Detroit, a w szczególności Jeramiego Granta. Gospodarze rozpoczęli dodatkowe pięć minut od serii 9:0, czym pozbawili złudzeń zawodników gości. Grant zaliczył double-double z dorobkiem trzydziestu jeden punktów oraz dziesięciu zbiórek.

 

Komplet wyników z minionej nocy:

 

Detroit Pistons – Phoenix Suns 110:105 (20:29, 28:27, 24:20, 21:17, 17:12)

Boston Celtics – Washington Wizards 116:107 (33:28, 33:19, 30:34, 20:26)

New Orleans Pelicans – Charlotte Hornets 110:118 (38:22, 21:25, 28:35, 23:36)

New York Knicks – Oklahoma City Thunder 89:101 (24:15, 18:27, 21:27, 26:32)

Houston Rockets – Orlando Magic 132:90 (32:17, 30:16, 31:24, 39:33)

Memphis Grizzlies – Brooklyn Nets 115:110 (40:28, 22:19, 30:39, 23:24)

Milwaukee Bucks – Utah Jazz 118:131 (31:34, 27:31, 38:39, 22:27)

Golden State Warriors – Los Angeles Clippers 115:105 (22:30, 29:35, 30:22, 34:18)

Los Angeles Lakers – Chicago Bulls 117:115 (28:33, 31:25, 33:30, 25:27)

Sacramento Kings – Toronto Raptors 123:144 (43:35, 31:36, 29:40, 20:33)