Wielki przewodnik po Wielkiej Pętli

Wielki przewodnik po Wielkiej Pętli

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 06.07.2018, 15:57

W cieniu mundialu w Rosji rozpoczyna się inna wielka sportowa impreza. To właśnie Tour de France jest dla kolarzy, tym czym dla piłkarzy mistrzostwa świata. Przed nami 3 tygodnie wielkich kolarskich emocji. Będą szybkie sprinterskie końcówki, niewiarygodne batalie na podjazdach i piękne francuskie krajobrazy sięgające Alpe d'Huez.

 

Wstęp

Lipiec to miesiąc, który wielu sportowym kibicom kojarzy się z jednym. To kolumna wyścigu kolarskiego przemierzająca kraj wyjątkowej sztuki i architektury, zatłoczonych miast i malowniczych miasteczek, bagietek, sera i wina, mody i elegancji oraz w końcu rowerów. Wielu ludzi, nawet nieinteresujących się na co dzień kolarstwem, przez 3 tygodnie śledzi zmagania kolarzy, jadących przez większe i mniejsze miasta, alpejskie i pirenejskie podjazdy, aż w końcu przez zamknięty dla ruchu drogowego specjalnie na tę okazję Paryż.

O wyścigu Tour de France, tak jak o wielu innych popularnych rzeczach krąży wiele opinii. Wielka Pętla coraz częściej nazywana jest Tour de Nuda. Podczas dużej części wyścigu nic się nie dzieje, trasa jest coraz łatwiejsza i czasami zarzucane jest, że jest stworzona pod poszczególnych kolarzy. Jednak prestiż i ranga tego wyścigu sprowadza do Francji najlepszych kolarzy świata. Drużyny kolarskie wybierają najmocniejsze składy, a na wyścig przyjeżdżają specjaliści od jazdy po górach, sprintu, jazdy na czas i ucieczek.

To na Tour de France tworzą się legendy największych kolarzy. To właśnie podczas tego wyścigu wielu kolarzy zdobywa sławę i osiąga sukcesy, o których marzyli w dzieciństwie. To Tour de France był miejscem największego oszustwa w historii kolarstwa i istną kroniką historii dopingu. Wszystko co ważne, piękne i wyjątkowe ma blaski i cienie.

Przed nami już 105. edycja wyścigu Tour de France. Francja znowu na miesiąc wstrzyma oddech, żeby pasjonować się kolarstwem. Jednak zrobi to tydzień później niż zwykle. Ze względu na mistrzostwa świata w piłce nożnej termin wyścigu dookoła Francji został przesunięty. To nie jedyna ważna zmiana. Podczas tegorocznej edycji w składach grup znajdzie się ośmiu, a nie dziewięciu kolarzy. Oznacza to, że najsilniejsze zespoły będą miały mniejszą kontrolę nad rywalizacją, a także, że kolarze będą musieli liczyć się jeszcze bardziej ze swoimi siłami. W końcu to oni są zarówno reżyserami i aktorami tego widowiska. Organizatorzy przygotowali trasę, dyrektorzy sportowi ułożyli plany rozegrania wyścigu, ale kolarstwo to nie film. Tutaj nikt nie zna końcowego scenariusza, a wszystko zależy od nóg i głów kolarzy.

Ostatni z wielkich tourów, Giro d'Italia śledziliśmy ze smutkiem. We Włoszech nie wystartował żaden z polskich kolarzy. Na wyścigu dookoła Francji pojawi się ich aż pięciu. Życzymy Rafałowi Majce, żeby w końcu powalczył o miejsce w czołówce klasyfikacji generalnej. Nie zapomnijmy, że wiele radości mogą nam dać również Maciej Bodnar, Paweł Poljański, Michał Kwiatkowski i Tomasz Marczyński. Przecież mamy w pamięci, to co wydarzyło się rok temu w Marsylii i na Vuelcie. Trzymamy kciuki, a naszym kolarzom niech noga podaje, jak to się mówi w kolarskim środowisku.

Jeszcze przed startem Wielkiej Pętli zapraszamy do zapoznania się z naszym przewodnikiem. Znajdą Państwo tutaj wiele faktów związanych z historią wyścigu, trasę, ciekawostki o 105. edycji, wywiady z uczestnikami Touru czy składy drużyn z informacjami o każdym kolarzu startujących w wyścigu, a szczególnie o reprezentantach Polski i kandydatach do odegrania czołowych ról. Życzymy ciekawej lektury i wielu wspaniałych kolarskich emocji podczas wyścigu Tour de France.

 

Tak było rok temu

Cofnijmy się w czasie do poprzedniej edycji. Rok temu na trasie Tour de France działo się wiele, także z punktu widzenia polskich kibiców. Po raz czwarty w karierze zwycięzcą wyścigu został Christopher Froome.

 

Dwudziesty etap 104. edycji Tour de France zapisał się złotymi zgłoskami w kartach historii polskiego kolarstwa. Czasówkę w Marsylii wygrał Maciej Bodnar przed Michałem Kwiatkowskim. Dla Bodnara była to wspaniała osłoda po złym wyścigu. Dla zespołu Bora-hansgrohe pierwszy tydzień zakończył się koszmarnie. Najpierw po kontrowersyjnej sytuacji zdyskwalifikowany został Peter Sagan. Jakby tego brakowało, na 9. etapie na zjeździe z Mont du Chat upadł Rafał Majka, który wycofał się z wyścigu. Ekipa Bodnara i Poljańskiego została bez swoich liderów, a ci, którzy pozostali w Wielkiej Pętli chcieli zostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. W ucieczkę na 11. etapie zabrał się Maciej Bodnar, który samotnie uciekał peletonowi. Niestety, został dogoniony zaledwie 250 metrów przed metą. Na zwycięstwo etapowe na Wielkiej Pętli Polak musiał poczekać 10 dni. W Marsylii Bodnar pokazał to, w czym jest najlepszy, czyli umiejętność jazdy na czas. To największy sukces Macieja Bodnara w karierze.

 

Do czasu Bodnara najbardziej, a dokładnie o sekundę, zbliżył się Michał Kwiatkowski. Kolarz reprezentujący Team Sky nie wygrał etapu na tym wyścigu, ale cieszył się ze zwycięstwa Chrisa Froome'a w klasyfikacji generalnej. Polak pomagał swojemu liderowi w każdym terenie, a nawet zmieniał koło w rowerze Brytyjczyka. Michała Kwiatkowskiego zapamiętamy także z 9. etapu, kiedy pomagał Rafałowi Majce, aby ten dojechał do mety. Wówczas rywalizacja sportowa zeszła na dalszy plan, a Kwiatkowski pokazał, że nawet w takich momentach liczą się wartości tj. zwykłe wsparcie dla kolegi.

 

Etap numer 9 z metą w Chambery zakończył marzenia wielu kolarzy o dobrym wyniku w wyścigu. Pretendentem do pokonania Chrisa Froome'a był Richie Porte. Australijczyk jednak przewrócił się na zjeździe i tak zakończył się dla niego ten wyścig. Zwycięstwo Christophera Froome'a było praktycznie niezagrożone, a obrazek z kolarzami Team Sky dyktującymi tempo w peletonie stał się wizytówką wyścigu. Warto zaznaczyć, że lider Niebiańskich wygrał wyścig bez zwycięstwa etapowego. Bohaterem zawodów był niemiecki sprinter Marcel Kittel. Zwycięzca pięciu etapów w wyniku kraksy nie ukończył 17. etapu. Wniosek jest jeden: Tour de France jest bezlitosny.

Etap Trasa Długość etapu Typ etapu Zwycięzca Sposób zwycięstwa Lider
1 Dusseldorf-Dusseldorf 14 km jazda indywidualna na czas Geraint Thomas czasówka Geraint Thomas
2 Dusseldorf-Liege 203,5 km płaski Marcel Kittel sprinterski finisz Geraint Thomas
3 Verviers-Longwy 212,5 km pagórkowaty Peter Sagan finisz na podjeździe Geraint Thomas
4 Mondorf Les Bains-Vittel 207,5 km płaski Arnaud Demare sprinterski finisz Geraint Thomas
5 Vittel-La Planche des Belles Filles 160,5 km górski Fabio Aru samotny atak Chris Froome
6 Vesoul-Troyes 216 km płaski Marcel Kittel sprinterski finisz Chris Froome
7 Troyes-Nuits Saint Georges 213,5 km płaski Marcel Kittel sprinterski finisz Chris Froome
8 Dole-Station Des Rousses 187,5 km górski Lilian Calmejane samotny atak Chris Froome
9 Nantua-Chambery 181,5 km górski Rigoberto Uran finisz z grupy faworytów Chris Froome
10 Perigueux-Bergerac 178 km płaski Marcel Kittel sprinterski finisz Chris Froome
11 Eymet-Pau 203,5 km płaski Marcel Kittel sprinterski finisz Chris Froome
12 Pau-Peyragudes 214,5 km górski Romain Bardet finisz na podjeździe Fabio Aru
13 Saint Girons-Foix 101 km górski Warren Barguil finisz z ucieczki Fabio Aru
14 Blagnac-Rodez 181,5 km pagórkowaty Michael Matthews sprinterski finisz Chris Froome
15 Laissac Severac l'Eglise-Le Puy en Velay 189,5 km pagórkowaty Bauke Mollema samotny atak Chris Froome
16 Le Puy en Velay-Romans sur Isere 165 km pagórkowaty Michael Matthews sprinterski finisz Chris Froome
17 La Mure-Serre Chevalier 183 km górski Primoż Roglić samotny atak Chris Froome
18 Briancon-Izoard 179,5 km górski Warren Barguil samotny atak Chris Froome
19 Embrun-Salon de Provence 222,5 km płaski Edvald Boasson Hagen samotny atak Chris Froome
20 Marsylia-Marsylia 22,5 km jazda indywidualna na czas Maciej Bodnar czasówka Chris Froome
21 Montgeron-Paryż 105 km płaski Dylan Groenewegen sprinterski finisz Chris Froome


Klasyfikacja generalna:

1. Christopher Froome (Wielka Brytania, Team Sky)
2. Rigoberto Uran (Kolumbia, Cannondale-Drapac) + 0:54
3. Romain Bardet (Francja, AG2R La Mondiale) + 2:20
4. Mikel Landa (Hiszpania, Team Sky) + 2:21
5. Fabio Aru (Włochy, Astana Pro Team) + 3:05
6. Daniel Martin (Irlandia, Quick-Step Floors) + 4:42
7. Simon Yates (Wielka Brytania, Orica-Scott) + 6:14
8. Louis Meintjes (RPA, Dimension Data) + 8:20
9. Alberto Contador (Hiszpania, Trek- Segafredo) + 8:49
10. Warren Barguil (Francja, Team Sunweb) + 9:25

Klasyfikacja punktowa:

1. Michael Matthews (Australia, Team Sunweb) 370
2. Andre Greipel (Niemcy, Lotto Soudal) 234
3. Edvald Boasson Hagen (Norwegia, Dimension Data) 220
4. Alexander Kristoff (Norwegia, Katusha-Alpecin) 174
5. Sonny Colbrelli (Włochy, Bahrain Merida) 168

Klasyfikacja górska:

1. Warren Barguil (Francja, Team Sunweb) 169
2. Primoż Roglić (Słowenia, Lotto NL-Jumbo) 80
3. Thomas de Gendt (Belgia, Lotto Soudal) 64
4. John Darwin Atapuma (Kolumbia, UAE Team Emirates) 55
5. Christopher Froome (Wielka Brytania, Team Sky) 51

Klasyfikacja młodzieżowa:

1. Simon Yates (Wielka Brytania, Orica-Scott)
2. Louis Meintjes (RPA, Dimension Data) + 2:06
3. Emanuel Buchmann (Niemcy, Bora-hansgrohe) + 27:07
4. Tiesj Benoot (Belgia, Lotto Soudal) + 35:50
5. Guillaume Martin (Francja, Wanty Groupe Gobert) + 47:38

Trasa wyścigu

7 lipca (sobota) - Etap 1: Noirmoutier-en-l'Ile – Fontenay-le-Comte (201 km) płaski (*) waga etapu dla losów wyścigu w maksymalnej skali 5 gwiazdek

letour.fr

7 lipca o godzinie 11:00 w departamencie Vendee rozpocznie się 105. edycja Tour de France. Trasa prowadzić będzie wzdłuż Oceanu Atlantyczkiego. Kolarze na otwarcie będą musieli pokonać 201 kilometrów po płaskiej trasie, na której znajdzie się pierwsza premia górska czwartej kategorii Cote de Vix. Niecałe 15 kilometrów przed metą rozegrana zostanie lotna premia, na której przyznawane będą bonifikaty sekundowe 3-2-1. To nowość w porównaniu do poprzednich edycji wyścigu. Takie premie będą zlokalizowane na pierwszych dziewięciu etapach, nie licząc jazdy drużynowej na czas. Zapewne kolarze zainteresowani bonifikatami zechcą do tego momentu dogonić ucieczkę. Pewnie w odjeździe znajdzie się któryś z kolarzy Direct Energie, czyli drużyny, która w Vendee ma swoją siedzibę.

8 lipca (niedziela) - Etap 2: Mouilleron-Saint-Germain – La Roche-sur-Yon (182,5 km) płaski (*)

letour.fr

Drugi etap jest nieco krótszy od pierwszego. Trasa również jest płaska i zawiera jedną górską premię pierwszej kategorii. Rywalizację o zwycięstwo etapowe i koszulkę lidera rozegrają pomiędzy sobą sprinterzy. Być może będziemy mieli już zwycięzcę dwóch etapów na tym wyścigu.

9 lipca (poniedziałek) – Etap 3: Cholet – Cholet (35,5 km) jazda drużynowa na czas (*****)

letour.fr

Jazda drużynowa na czas to etap, do którego będzie się wracać myślami do końca wyścigu. Drużynówka na Criterium du Dauphine na podobnym dystansie pokazała, że różnice pomiędzy faworytami mogą tutaj osiągać nawet ponad 2 minuty. Pretendenci do wysokich miejsc w klasyfikacji generalnej muszą liczyć na siłę zespołu. Ich końcowy rezultat nie zależy od ich samych. Ostatni raz drużynówkę na Tour de France rozegrano w 2015 roku. Wówczas triumfowało BMC sekundę przez Sky i 4 sekundy przed Movistarem. Niektórzy faworyci stracili ponad minutę, a Orica z Adamem Yatesem 5 minut. Brytyjczyk liczy, że jego zespół spisze się w tym roku dużo lepiej.

Miejscowość Cholet po dziesięciu latach przerwy powróci na trasę Tour de France, ale z wieloma kontrowersjami. 20 lat temu właśnie w Cholet zatrzymano menadżera grupy Festina Bruno Roussela i lekarza Erica Rijckaerta, a potem przeszukano hotel, w którym przebywali członkowie zespołu. Cholet stało się symbolem afery grupy Festina, a w 2008 roku symbolem dopingu na Wielkiej Pętli. Czasówkę w Cholet wygrał Stefan Schumacher, który miał pozytywne testy antydopingowe i w kolejnym roku został zdyskwalifikowany przez UCI.

10 lipca (wtorek) – Etap 4: La Baule – Sarzeau (195 km) płaski (*)

letour.fr

Peleton wjedzie do Bretanii. Kolarze zmęczeni po drużynowej jeździe na czas wyruszą z La Baule, czyli bazy reprezentacji polskich piłkarzy podczas Euro 2016. Jest to miejscowość położona przy Oceanie Atlantyckim. Kolumna wyścigu pojedzie w głąb lądu i od miejscowości Nozay i Derval, gdzie rozegrana zostanie lotna premia, skieruje się w stronę Atlantyku. Po pokonaniu, kolejnej premii górskiej najniższej kategorii i premii z bonifikatami, kolarze zafiniszują w Sarzeau, gdzie o zwycięstwo zapewne powalczą sprinterzy.

11 lipca (środa) – Etap 5: Lorient – Quimper (204,5 km) pagórkowaty (***)

letour.fr

Nareszcie, pierwszy trudniejszy etap z podjazdami. Odcinek z cyklu, taki na którym ciężko zyskać, ale łatwo stracić. Coś w tym jest. Pięć premii górskich, w tym trzy trzeciej kategorii oraz podjazd na premię z bonifikatami. Start etapu odbędzie się w Lorient nad Oceanem Atlantyckim. Miejscowość ta była bardzo mocno bombardowana podczas II wojny światowej, do tego stopnia, że została prawie całkowicie zniszczona. Meta zlokalizowana została w Quimper. Ściganie zakończy się na kilometrowym podjeździe na Cote de Stang Bihan o średnim nachyleniu 4,8%.

12 lipca (czwartek) – Etap 6: Brest – Mur de Bretagne Guerledan (181 km) pagórkowaty (***)

letour.fr

Kolejny etap z metą na krótkim podjeździe. Trzydniowe ściganie w Bretanii nie może zakończyć się nigdzie indziej tylko na Mur de Bretagne. Liczący 2 kilometry podjazd o średnim nachyleniu ok. 7%, który już kilka razy pojawiał się na trasie Tour de France, kolarze pokonają dwukrotnie. Najpierw oswoją się z nim na 16 kilometrów przed metą, a potem będą rywalizować na nim o zwycięstwo etapowe. Ostatni raz Mur de Bretagne znalazło się na trasie Tour de France w 2015 roku. Wówczas w ucieczce jechali Michał Gołaś i Bartosz Huzarski. Triumfował Alexis Vuillermoz po mocnym ataku na 800 metrów przed metą. Francuza nie dogonił samotnie kontratakujący Daniel Martin. Czy francuski kolarz zwany Pikachu powtórzy w tym roku swój sukces?

13 lipca (piątek) – Etap 7: Fougeres – Chartres (231 km) płaski (*)

letour.fr

To najdłuższy etap tegorocznej edycji Tour de France. Do tego na trasie nie będzie zbyt wielu atrakcji. Będą nimi tylko górska premia najniższej kategorii, lotna premia i premia z bonifikatami aż 31 kilometrów przed metą. Etap teoretycznie dla sprinterów, ale meta prowadzi lekko pod górę. W 2012 roku odbyła się czasówka na trasie z Bonneval do Chartres. Wygrał ją Bradley Wiggins, który tym samym przypieczętował zwycięstwo w całym wyścigu.

14 lipca (sobota) – Etap 8: Dreux – Amiens Metropole (181 km) płaski (*)

letour.fr

Jeśli są jakieś wątpliwości co do poprzedniego etapu, to w dniu święta narodowego Francji powinniśmy obejrzeć batalię sprinterów. Francuzi oczywiście liczą na zwycięstwo Arnauda Demare'a. Kolumna wyścigu przejedzie niedaleko miejscowości Beauvais, w której urodził się francuski sprinter. Kolarze finiszować będą w Amiens. W miejscowości tej urodził się obecny prezydent Francji Emanuel Macron. W Amiens większość swojego życia spędził słynny pisarz Juliusz Verne. Podczas transmisji telewizyjnej zapewne zobaczymy katedrę Notre-Dame oraz inne budowle architektury sakralnej znajdujące się w Amiens.

15 lipca (niedziela) – Etap 9: Arras Citadelle – Roubaix (156,5 km) pagórkowaty (***)

letour.fr

Paryż-Roubaix w lipcu. 15 sektorów brukowych rodem z „Piekła Północy” o łącznej długości prawie 22 kilometrów. Specjaliści od bruków zechcą wziąć rewanż na Peterze Saganie za wiosenną rywalizację we francuskim monumencie. Faworyci do wysokich miejsc w klasyfikacji generalnej przede wszystkim nie będą chcieli stracić. Dlatego specjaliści od jazdy po górach zrobili rekonesanse tego etapu, a nawet wiosną startowali w północnych klasykach. Jednak na kocich łbach nie wszystko zależy od kolarzy. Przecież defekty i kraksy to normalność na tego rodzaju terenie. Na koniec pierwszego tygodnia czeka nas niesamowite widowisko. W Wannehaim rozegrana zostanie ostatnia na wyścigu premia z bonifikatami.

Etap rozpocznie się w miejscowości Arras, skąd sprowadzane były przez króla Zygmunta II Augusta tkaniny, które można podziwiać w zamku na Wawelu. Po pokonaniu ponad 150 kilometrów, kolarze z potem, kurzem, grymasem, a w przypadku deszczu błotem na twarzach zafiniszują na welodromie w Roubaix. Oprócz mety klasyku Paryż-Roubaix miasto to słynie z wyrobów przemysłu włókienniczego, przez co nazywane jest francuskim Manchesterem.

17 lipca (wtorek) – Etap 10: Annecy – Le Grand-Bornand (158,5 km) górski (****)

letour.fr

letour.fr

letour.fr

Po dniu odpoczynku w Annecy rozpocznie się bardzo ważna, a może nawet decydująca część Wielkiej Pętli. Na kolarzy czekają 3 górskie etapy, po których klasyfikacja generalna zmieni się diametralnie. Pierwszym na wyścigu podjazdem kategorii HC będzie Montee du plateau des Glieres o średnim nachyleniu ponad 11%. Do pokonania będą również trzy podjazdy pierwszej kategorii, w przeciwieństwie do wyżej wymienionego podjazdu, który zadebiutuje, znane z wyścigu Tour de France: Col de la Croix Fry, Col de Romme i Col de la Colombiere. Szczyt ostatniego z podjazdów, który po raz 22. znajduje się na trasie Tour de France, umiejscowiony jest 14,5 kilometra przed metą. Stamtąd do Grand Bornand prowadzą zjazd i płaski odcinek. W Grand Bornand po raz piąty w historii zakończy się etap Wielkiej Pętli. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w 2013 roku, kiedy triumfował tutaj Rui Costa.

18 lipca (środa) – Etap 11: Albertville – La Rosiere (108,5 km) górski (****)

letour.fr

letour.fr
letour.fr

Nowość na trasie Tour de France. Jednak jest to trasa, na której niektórzy kolarze się już ścigali. Miało to miejsce niedawno podczas Criterium du Dauphine. Wówczas zmagania rozpoczęły się we Frontenex, ale dalsza część trasy była prawie taka sama jak na Tour de France. Etap wygrał Pello Bilbao, który nie wystartuje w Wielkiej Pętli. Z grupy faworytów najlepszy był późniejszy triumfator wyścigu, Geraint Thomas. Do pokonania będą cztery wymagające podjazdy: dwa najwyższej kategorii Montee de Bisanne i Col du Pre, Cormet de Roselend drugiej kategorii oraz finałowy podjazd pierwszej kategorii o długości 17,6 kilometra. Podsumowując, etap z cyklu krótko i treściwie.

19 lipca (czwartek) – Etap 12: Bourg-Saint-Maurice Les Arcs – Alpe d'Huez (175,5 km) górski (*****)

letour.fr

letour.fr

letour.fr

Bez wątpienia królewski etap tegorocznej Wielkiej Pętli. Na 12. etapie mogą rozstrzygnąć się losy całego wyścigu. Na początek 25 kilometrów wspinaczki na wysokość 2000 metrów na Col de la Madeleine, czyli szczyt, który pojawi się na trasie Tour de France po raz 26. Potem zjazd i premia drugiej kategorii. Lacets de Montvernier to krótki, ale dający się we znaki podjazd. Później wspinaczka na Col de la Croix de Fer, czyli 67 metrów wyżej od Madeleine. Będzie to 20. wizyta Touru na Przełęczy Żelaznego Krzyża.

Po nabraniu szybkości na zjeździe znowu trzeba będzie się wspinać. Tym razem na mityczny Alpe d'Huez. Nie ma kolarza specjalizującego się w jeździe po górach, który nie chciałby wygrać na tym podjeździe. Po przejechaniu trudnych 160 kilometrów kolarze będą musieli zmierzyć się z tą potworną górą. Długość podjazdu wynosi 13,8 kilometra, średnie nachylenie ponad 8%, a maksymalne ponad 11%. W tym roku czeka nas jubileuszowa, 30. wizyta Alpe d'Huez na Tour de France. Francuzi chcą zwycięstwa swojego kolarza. W końcu to reprezentanci gospodarzy triumfowali w 2011 (Pierre Rolland), 2013 (Christophe Riblon) i 2015 (Thibaut Pinot) roku.

20 lipca (piątek) – Etap 13: Bourg d'Oisans – Valence (169,5 km) płaski (*)

letour.fr

Peleton opuszcza Alpy i wjeżdża w łatwiejszy teren. Trzynasty etap będzie dobrą okazją dla uciekinierów. Po trzech dniach w górach na swoją szansę doczekają się też sprinterzy. Finisz rozegrany zostanie w Valence, gdzie Michał Kwiatkowski wygrał prolog na tegorocznym wyścigu Criterium du Dauphine.

21 lipca (sobota) – Etap 14: Saint-Paul-Trois-Chateaux – Mende (188 km) pagórkowaty (***)

letour.fr

Czternasty etap to mieszanka długiego podjazdu Col de la Croix de Berthel i trzech krótkich podjazdów. Ostatni z nich, Cote de la Croix Neuve ma średnie nachylenie ponad 10% i kończy się zaledwie 1,5 kilometra przed linią mety. Ścianka ta na pewno zrobi dużą selekcję w peletonie i oddzieli kolarzy, którzy powalczą o zwycięstwo etapowe od tych, którzy nie znajdą się w czołówce etapu. W 2015 roku w Mende zakończył się 14. etap Tour de France, który miał nieco trudniejszy profil niż ten w tegorocznym wyścigu. Na Cote de la Croix Neuve z ucieczki odjechali Romain Bardet i Thibaut Pinot. Na płaskim odcinku do mety Francuzi zaczęli się czarować. Wykorzystał to Steven Cummings, który dogonił i wyprzedził francuskich kolarzy, sięgając po zwycięstwo. Warto dodać, że za plecami dużej ucieczki z Michałem Gołasiem w składzie, między zawodnikami z czołówki klasyfikacji generalnej zanotowano różnice czasowe.

22 lipca (niedziela) – Etap 15: Millau – Carcassonne (181,5 km) pagórkowaty (**)

letour.fr

Największą trudnością etapu będzie podjazd pierwszej kategorii na Pic de Nore. Wspinaczka liczy ponad 12 kilometrów, a jej nachylenie jest dość zmienne. Pic de Nore po raz pierwszy znajdzie się na trasie Wielkiej Pętli. Od szczytu do mety do pokonania będzie jeszcze 40 kilometrów. O zwycięstwo powalczyć powinni uciekinierzy, a w klasyfikacji generalnej nie powinno być większych zmian. Nie powinno, ale mogą być. Przecież na Giro Christopher Froome zaatakował 80 kilometrów przed metą.

24 lipca (wtorek) – Etap 16: Carcassonne – Bagneres-de-Luchon (218 km) górski (****)

letour.fr

W Carcassonne kolarze spędzą sporo czasu. W tym mieście w Langwedocji zakończy się 15. etap, zawodnicy spędzą tutaj też dzień przerwy i wyruszą skąd do 16. odcinka wyścigu. Po tym, jak w dniu przerwy będzie można pograć słynną grę planszową o nazwie Carcassonne, trzeba będzie wyruszyć w góry i zainaugurować trzeci, mityczny tydzień. Rywalizacja rozegra się na pięciu górskich premiach.

Ostatnim z podjazdów będzie Col du Portillon w Pirenejach, na granicy Francji z Hiszpanii. Kolumna wyścigu wjedzie nawet na 22 kilometry do Katalonii. Podjazd przez dłuższy czas ma nachylenie 6-7%, momentami ponad 8%. Ze szczytu do mety prowadzi 10-kilometrowy zjazd. W przypadku ataku na podjeździe kolarz umiejący świetnie zjeżdżać może uzyskać przewagę nad rywalami. Meta zlokalizowana jest w Bagneres-de-Luchon, gdzie dwa lata temu wygrał Chris Froome.


25 lipca (środa) – Etap 17: Bagneres-de-Luchon – Saint-Lary-Soulan (65 km) górski (****)

letour,fr

letour.fr

Organizatorzy Tour de France wprowadzają eksperyment, a kolarze w tym wypadku są królikami doświadczalnymi. Na starcie do 17. etapu zawodnicy mają być podzieleni na 5 grup. W pierwszej wystartuje 20 kolarzy najwyżej sklasyfikowanych w klasyfikacji generalnej. Ma to skłonić zawodników do walki na trasie całego etapu. Jednak prawdopodobne, że liderzy poczekają na pomocników, a kolarze nieliczący się w klasyfikacji generalnej łatwiej stworzą grupetto. Na trasie znajdą się dwa podjazdy pierwszej kategorii oraz jeden najwyżej kategorii. 16-kilometrowy podjazd Col du Portet zadebiutuje na Tour de France. Wspinaczka na najwyższy punkt wyścigu (2215 m) poświęcona będzie pamięci pomysłodawcy wyścigu Henriemu Desgrange.

26 lipca (czwartek) – Etap 18: Trie-sur-Baise – Pau (171 km) płaski (*)

letour.fr

Płaski etap w regionie Pirenejów. Do pokonania będzie ponad 170 kilometrów po dużej łatwiejszej trasie niż na dwóch poprzednich etapach. Kolarze wyruszą z Trie-sur-Baise, gdzie po raz pierwszy w historii odbędzie się start do etapu Wielkiej Pętli. Miejscowość ta jest znana z „La Grande Pourcailhade”, czyli festiwalu świń. Ściganie zakończy się najprawdopodobniej sprinterskim finiszem w Pau, gdzie do tej pory od 1947 roku miało miejsce po 51 startów i finiszów etapów Tour de France. Rok temu w Pau zwycięstwem Marcela Kittela zakończył się 11. etap wyścigu. Blisko zwycięstwa był Maciej Bodnar, który został dogoniony przez peleton około 250 metrów przed metą.

27 lipca (piątek) – Etap 19: Lourdes – Laruns (200,5 km) górski (****)

letour.fr

letour.fr

letour.fr

Ostatni górski etap na tegorocznym Tour de France. Start etapu odbędzie się w Lourdes, gdzie znajduje się słynne sanktuarium Matki Bożej, które odwiedzane jest rocznie przez około 6 milionów pielgrzymów. Po drodze do Laruns kolarze będą musieli zmierzyć się z 6 podjazdami. W środkowej części etapu będzie słynne Col d'Aspin i jeszcze słynniejsze Col du Tourmalet. Podjazd zaczyna się niewinnie nachyleniem od 2 do 5%. Potem jednak trzeba zmierzyć się z nachyleniem od 8 do 10%. W 2015 roku Rafał Majka wygrał etap, podczas którego samotnie uciekał właśnie na Tourmalet. W tym roku podjazd na Tourmalet znajdzie się po raz 57. w historii.

Ostatnim podjazdem wyścigu będzie Col d'Aubisque, które wróci na trasę Tour de France po sześciu latach. Wspinaczka liczy ponad 16 kilometrów i jej średnie nachylenie to niecałe 5%. Ze szczytu Col d'Aubisque do mety w Laruns będzie 20 kilometrów zjazdu i płaskiego terenu. Po 19. etapie będziemy jeszcze prorokować, co może zdarzyć się w czasówce i kto wygra 105. edycję Tour de France.


28 lipca (sobota) – Etap 20: Saint-Pee-sur-Nivelle – Espelette (31 km) jazda indywidualna na czas (*****)

letour.fr

Ostatnim etapem przed Paryżem będzie indywidualna czasówka. Taka sama sytuacja, jak dobrze pamiętamy, miała miejsce rok temu. Tym razem dystans czasówki liczył będzie 31 kilometrów. Dużą trudnością na trasie będzie prawie kilometrowy podjazd na Col de Pinodieta o średnim nachyleniu ponad 10%. Miejscowości Saint-Pee-sur-Nivelle i Espelette położone w tradycyjnej baskijskiej prowincji Labourd po raz pierwszy ugoszczą Tour de France. Espelette znane jest na świecie z uprawy papryczki chili zwanej pieprzem z Espelette.

29 lipca (niedziela) – Etap 21: Houilles – Pole Elizejskie Paryż (116 km) płaski (*)

letour.fr

Ostatni odcinek serialu zwanego Tour de France rozpocznie się w Houilles, 15 kilometrów od centrum Paryża, gdzie zakończy się trzytygodniowe święto kolarstwa. Od 1975 roku ostatni etap Wielkiej Pętli będzie miał swój koniec na Polach Elizejskich, ale pierwszy raz wyruszy z Houilles. Najpierw kolarze będą jechać powoli, pić szampana, rozmawiać, a może tj. rok temu Cyril Gautier ktoś oświadczy się swojej wybrance serca. Na rundach w Paryżu zawiąże się zapewne ucieczka, a na ostatniej rundzie na Polach Elizejskich powinien rozegrany być sprinterski finisz. Pamiętamy jednak zwycięstwo Aleksandra Winokurowa w 2005 roku, więc nie jest to przesądzone.

W historii wyścigu finisze na Polach Elizejskich wygrali m.in. Freddy Maertens, Bernhard Hinault, Jean-Paul van Poppel, Olaf Ludwig, Djamolidine Abduzjaparow, Tom Steels, Robbie McEwen, Tom Boonen, Thor Hushovd, Mark Cavendish, Marcel Kittel, Andre Greipel, a rok temu Dylan Groenewegen. Po zakończeniu etapu zwycięzcy odbiorą trofea i 105. edycja Tour de France oficjalnie zostanie zakończona.

Polacy startujący w Tour de France

W Tour de France wystartuje pięciu reprezentantów Polski. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z sylwetkami naszych kolarzy. Artykuł TUTAJ

Faworyci

Każda z ekip wystawiła swoje najmocniejsze składy, więc obsada wyścigu jest bardzo mocna. Prawie każdy zespół ma kolarza, który może powalczyć o wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej. Oznacza to, że faworytów może być nawet ponad 20. Ostatecznie w Tour de France wystartuje Chris Froome. Ubiegłoroczny zwycięzca powalczy o piąte zwycięstwo w karierze i przejście do historii. Team Sky to nie tylko Froome. Należy spodziewać się również dobrej jazdy Gerainta Thomasa, który wygrał Criterium du Dauphine. Najgroźniejszym rywalem Chrisa Froome'a wydaje się Richie Porte. Australijczyk z BMC wygrał ostatnio Tour de Suisse. Warto zwrócić uwagę także na drugiego kolarza tegorocznego Giro d'Italia, Toma Dumoulina. Mocny zespół ma Movistar, w którego składzie znaleźli się Nairo Quintana, Alejandro Valverde i Mikel Landa. Do ścisłego grona faworytów zalicza się również zwycięzca z 2014 roku, Vincenzo Nibalego. Francuzi liczą na Romaina Bardeta. Groźny będzie również Rigoberto Uran, który rok temu zajął drugie miejsce. Wśród faworytów są również: Bauke Mollema, Adam Yates, Ilnur Zakarin, Primoż Roglić, Jakob Fuglsang, Daniel Martin i reprezentant Polski Rafał Majka.

Tour de France to także rywalizacja sprinterów. Etap w Paryżu można nazwać walką o miano najlepszego sprintera. W końcu mistrzostwa świata przeznaczone są dla górali. Zapewne nie wszyscy szybcy kolarze pokonają góry i ukończą wyścig. Jednak organizatorzy naliczyli 8 okazji dla sprinterów w różnych częściach wyścigu. Rywalizacja sprinterska to nie tylko batalie o etapowe triumfy. To również walka o zieloną koszulkę, czyli zwycięstwo w klasyfikacji punktowej. Pięciokrotnie w tej klasyfikacji triumfował Peter Sagan. Rok temu wygrał w niej Michael Matthews. Świetnie w 2017 roku zaprezentował się Marcel Kittel, który wygrał pięć etapów, ale nie ukończył wyścigu. W formie jest Dylan Groenewegen, który wygrał rok temu w Paryżu. Na Wielkiej Pętli nie zabraknie Marka Cavendisha, który w karierze wygrał 30 etapów Touru. Francuzi liczą na Arnauda Demare'a. Do grona sprinterów należy zaliczyć również: Andre Greipela, Fernando Gavirię, Alexandra Kristoffa, Johna Degenkolba, Magnusa Corta Nielsena i Sonny'ego Colbrelli.

Mistrzowie krajowi

Lista kolarzy, którzy są mistrzami swoich państw znajduje się TUTAJ

Lista drużyn startujących w wyścigu

Przedstawiamy listę startową 105. edycji Tour de France, w której wystartują 22 zespoły. Zapraszamy do zapoznania się z artykułami dotyczącymi każdej z drużyn. W tekście znajdują się m.in. informacje o każdym kolarzu.

Zespoły WorldTour:

AG2R La Mondiale
Astana Pro Team
Bahrain Merida Team
BMC Racing Team
Bora-hansgrohe
Dimension Data
Groupama FDJ
Lotto Soudal
Mitchelton Scott
Movistar Team
Quick-Step Floors
EF Education First Team
Katusha Alpecin
NL-Lotto Jumbo
Team Sky
Team Sunweb
Trek-Segafredo
UAE Team Emirates

Dzikie karty:

Cofidis Solutions Credit
Direct Energie
Fortuneo Samsic
Wanty Groupe Gobert

Oto lista ciekawostek o 105. edycji Tour de France. Informacji jest 21, czyli tyle samo, co etapów wyścigu:

- 105. edycja Tour de France odwiedzi 579 miejscowości.

- Trasa wyścigu będzie liczyć 3351 kilometrów.

- Na trasie Tour de France pojawi się 13 kolarzy, którzy jechali w Giro d'Italia. Swój drugi tour w roku pojadą: Froome, Dumoulin, Tony Martin, Scully, Atapuma, Ten Dam, Haga, Marcato, Poels, Gesink, Nieve, Sanchez i Pozzovivo.

- W wyścigu wystartują 22 zespoły. Według nowych przepisów każda z ekip liczyć będzie nie dziewięciu, a ośmiu kolarzy. Oznacza to, że do Tour de France przystąpi 176 kolarzy.

- W Tour de France wystartują kolarze z 30 krajów. To najmniejsza liczba narodowości od 2008 roku.

- Kwiatkowski, Sagan, Postlberger, Gorka Izagirre, Jungels, Impey i Lampaert to kolarze, którzy są aktualni mistrzami swoich państw ze startu wspólnego. Kolarze ci będą wyróżniać się narodowymi barwach na wszystkich etapach oprócz czasówek. Oczywiście z wyjątkiem Petera Sagana, który jest mistrzem świata. 14 kolarzy jest mistrzem swojego kraju w jeździe na czas. Wśród nich jest Maciej Bodnar.

- Trzech kolarzy ma w tym sezonie zaledwie 22 dni wyścigowe. Są to Tomasz Marczyński, Reinhardt Janse van Rensburg i Dmitij Gruzdew. Najwięcej, bo aż 58 dni wyścigowych w sezonie ma Luis Leon Sanchez.

- Luis Leon Sanchez przejechał w tym sezonie również najwięcej kilometrów. Hiszpan ma na swoim koncie 9297 kilometrów w 2018 roku. Trzy razy mniej przejechał Tomasz Marczyński, który w wyścigach zaliczył 3083 kilometry.

- Najmłodszym kolarzem, który wystartuje w Tour de France będzie Egan Bernal. Kolumbijczyk ma 21 lat i jest o 95 dni młodszy od Davida Gaudu.

- Na starcie pojawi się dwóch kolarzy, którzy przekroczyli 40 lat. Są to Franco Pelizotti i Matthew Hayman. Włoch jest prawie o 100 dni starszy od Australijczyka.

- 35 to liczba debiutantów w Tour de France. Najmłodszym z nich jest 21-letni Bernal, a najstarszym 36-letni Rory Sutherland. W gronie kolarzy, którzy po raz pierwszy wystartują w tym wyścigu są m.in.: Tomasz Marczyński, Fernando Gaviria, Gianni Moscon, Marc Soler i Omar Fraile.

- Sylvain Chavanel będzie pierwszym w historii wyścigu kolarzem, który 18 razy wystartuje w Tour de France.

- Na trasie 105. edycji Wielkiej Pętli znajdzie się 26 podjazdów zaliczanych do kategorii HC, 1. i 2.

- Daniele Bennati pojedzie swój 24. wielki tour w karierze. Włoch z grupy Movistar w swojej karierze wystartował 7 razy w Tourze, 6 razy w Giro d'Italia i 10 razy w Vuelta a Espana.

- Chris Froome i Vincenzo Nibali to jedyni kolarze, którzy wygrali w przeszłości Tour de France i wystartują w tegorocznej edycji. Brytyjczyk ma szansę na piąte zwycięstwo, a Włoch na drugie.

- W wyścigu nie wystartuje Adam Hansen. Kolarz Lotto Soudal ukończył ostatnich 20 wielkich tourów. Na Giro d'Italia Hansen postanowił zakończyć swoją piękną serię.

- 500 000 euro będzie wynosić nagroda za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Który z kolarzy wzbogaci się o taką kwotę?

- Col du Portet to najwyższy punkt tegorocznej edycji Wielkiej Pętli. Kolarze wjadą na wysokość 2215 metrów.

- Jest nie żadną niespodzianką, że to Francuzi będą najliczniej reprezentowaną nacją. W Tour de France pojedzie 35 reprezentantów gospodarzy. Drugie miejsce w tej klasyfikacji zajmują Belgowie, których będzie 19.

- 9 państw będzie miało tylko jednego swojego przedstawiciela. Są to: Słowacja, Luksemburg, Etiopia, Kostaryka, Łotwa, Szwecja, Irlandia, Kazachstan i Argentyna.

- Na starcie Tour de France stanie najwięcej kolarzy, którzy mają 31 lat. Zawodników w takim wieku będzie 22. Wśród nich są: Alexander Kristoff, Daniel Martin, Rigoberto Uran, Daniel Oss, Bauke Mollema czy Pierre Rolland.

Prezentujemy także 21 ciekawostek dotyczących historii Wielkiej Pętli:

- W 1903 roku odbyła się pierwsza edycja wyścigu Tour de France. Wyścig organizowany przez gazetę L'Auto (obecnie L'Equipe) liczył 6 etapów, a ostatni z Nantes do Paryża liczył 471 kilometrów.

- Zwycięzca pierwszej edycji Maurice Garin wyprzedził drugiego w klasyfikacji Luciena Pothiera o prawie 3 godziny. To największa różnica w historii pomiędzy dwoma najlepszymi kolarzami wyścigu.

- Maurice Garin był najlepszy również rok później, ale został zdyskwalifikowany razem trzema innymi kolarzami, którzy zajmowali czołowe miejsca w klasyfikacji wyścigu za skracanie trasy. Ostatecznie triumfatorem został Henri Cornet, który pierwotnie uplasował się na 5. miejscu.

- Już podczas pierwszej edycji Francuzi musieli na jednym z etapów uznać wyższość kolarza z zagranicy. Trzeci etap z Tuluzy do Bordeaux wygrał Charles Laeser ze Szwajcarii.

- 5560 kilometrów liczyła najdłuższa edycja wyścigu dookoła Francji. Taką trasę mieli kolarze do pokonania w 1919 roku.

- Lucien Petit-Breton jako pierwszy kolarz w historii wygrał Tour de France dwa razy z rzędu. Francuski kolarz triumfował w 1907 i 1908 roku.

- Francois Faber został pierwszym zwycięzcą spoza Francji. Reprezentant Luksemburgu triumfował w 1909 roku. Greg LeMond ze Stanów Zjednoczonych wygrał Wielką Pętlę w 1986 roku jako pierwszy kolarz spoza Europy.

- W historii Tour de France życie straciło 4 kolarzy. Byli to: Włoch Fabio Casartelli, Anglik Tom Simpson, Hiszpan Francisco Cepeda i Francuz Adolphe Heliere.

- Start wyścigu aż 23 razy miał miejsce poza granicami Francji. Wielka Pętla startowała z Niemiec, Hiszpanii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Luksemburgu, Szwajcarii, Irlandii i Monako. 10 razy zagraniczne etapy zakończyły się w szwajcarskiej Genewie.

- Od 1975 roku Tour de France kończy się na Polach Elizejskich w Paryżu. Zwycięzcy tego etapu przechodzą do galerii sław kolarskiego sprintu. Jedynie w 1989 roku w stolicy Francji Wielka Pętla zakończyła się czasówką.

- Właśnie w 1989 roku zanotowano najmniejszą rywalizację pomiędzy pierwszym i drugim kolarzem klasyfikacji generalnej. Greg LeMond wyprzedził Laurenta Fignona o 8 sekund. Na dodatek Amerykanin odebrał prowadzenie Francuzowi na finałowej czasówce.

- Eddy Merckx, Bernhard Hinault, Jacques Anquetil i Miguel Indurain pięciokrotnie wygrywali Tour de France. W sumie w wyścigu triumfowało 60 kolarzy. Na podium klasyfikacji generalnej stawało 159 kolarzy, w tym Polak Zenon Jaskuła.

- Eddy Merckx to triumfator aż 34 etapów na wyścigu dookoła Francji. Drugi w klasyfikacji największej liczby zwycięstw etapowych jest Mark Cavendish z wynikiem 30.

- Czterech kolarzy aż 17 razy w karierze wystartowało w Tour de France. Są to: Amerykanin George Hincapie (16 ukończonych), Australijczyk Stuart O'Grady (15 ukończonych), Niemiec Jens Voigt (14 ukończonych) i Francuz Sylvain Chavanel (15 ukończonych). Ten ostatni w tym roku wystartuje po raz 18. i zostanie samodzielnym liderem w największej liczbie startów w Wielkiej Pętli.

- Niesamowitym wynikiem może poszczycić się Joop Zoetemelk. Holender wystartował w Tour de France 16 razy i ukończył wszystkie wyścigi. 10-krotny zwycięzca etapowy startował w Wielkiej Pętli od 1970 do 1986 roku, z przerwą w 1974 roku. Zoetemelk w swoich startach aż 12 razy zajmował miejsce w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej.

- Belgowie plasują się na czele klasyfikacji najmłodszego i najstarszego zwycięzcę wyścigu. Romain Maes w 1935 roku triumfował w wieku 21 lat i 344 dni. Firmin Lambot wygrał w 1922 roku w wieku 36 lat i 130 dni.

- Trzech zawodników w historii stanęło na starcie, nie mając jeszcze 18 lat. Byli to Francuzi: Camille Fily (1904), Martin Soulie (1905) i Andre Coutte (1914).

- Belg Pino Cerami w wieku 41 lat wygrał w 1963 roku 13. etap wyścigu. To najstarszy zwycięzca etapowy w historii wyścigu.

- Po raz kolejny padnie nazwisko Eddy'ego Merckxa. „Kanibal” dwukrotnie, w 1970 i 1974 roku wygrał aż 8 etapów podczas jednego wyścigu dookoła Francji. Jeden raz dokonali tego inny Belg Freddy Maertens w 1976 roku i Francuz Charles Pelissier w 1930 roku.

- I znowu Eddy Merckx. Legendarny belgijski kolarz aż 96 razy w karierze zakładał koszulkę lidera Tour de France.

- Ze 104 edycji aż 38 wygrali francuscy kolarze. To wynik dwukrotnie lepszy od Belgów, którzy w klasyfikacji narodów zajmują drugie miejsce. Francuzi wygrali również 695 etapów.

Polacy w historii Tour de France

W historii wyścigu zapisali się również polscy kolarze. Zapraszamy do lektury zestawienia Polacy w historii Tour de France TUTAJ

Lista zwycięzców

Oto odnośnik do listy zwycięzców wszystkich klasyfikacji Tour de France: TUTAJ

Oto pierwsza dziesiątka klasyfikacji generalnej Tour de France według redakcji poinformowani.pl:

1. Richie Porte
2. Chris Froome
3. Nairo Quintana

4. Romain Bardet
5. Vincenzo Nibali
6. Primoż Roglić
7. Geraint Thomas
8. Rigoberto Uran
9. Mikel Landa
10. Rafał Majka

Ostatnio wiele mówi się o Eganie Bernalu. Młody Kolumbijczyk to kandydat na wielkiego kolarza. Zanim dowiemy się, jak będzie wyglądał jego debiut w Tour de France, zapoznajmy się z historią kolumbijskiego kolarza Team Sky. ODNOŚNIK DO ARTYKUŁU

Wśród faworytów wyścigu jest Primoż Roglić. Zapraszamy do lektury o słoweńskim kolarzu grupy Lotto Jumbo. ODNOŚNIK DO ARTYKUŁU

Na koniec prezentujemy wywiady z uczestnikami Tour de France:

Domenico Pozzovivo (Włochy, Bahrain Merida Team) TUTAJ
Toms Skujins (Łotwa, Trek-Segafredo) TUTAJ

Start Tour de France już w sobotę. Zachęcamy do śledzenia wyścigu i kibicowania polskim kolarzom, a także do zaglądania na naszą stronę podczas wyścigu.

Kamil Karczmarek – Poinformowani.pl

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także koszykówką, narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.