Snooker - CL: grupa 3 zakończyła swoje rozgrywki!
Martin Rulsch/Wikimedia Commons

Snooker - CL: grupa 3 zakończyła swoje rozgrywki!

  • Dodał: Jakub Stawski
  • Data publikacji: 09.01.2021, 23:35

John Higgins w drugim dniu rozgrywek grupy trzeciej nawiązał do swoich złotych czasów awansując po równych występach do grupy finałowej rozgrywek Championship League Snooker, odbywających się na angielskiej ziemi. Zawiódł Mark Selby, pozytywnie zaskoczył Matthew Selt.

 

John Higgins, aktualnie liderujący w tabeli grupy trzeciej wydawał się być niezmiernie blisko awansu. The Wizard of Wishaw nie zawiódł swoich fanów pokonując Kyrena Wilsona po wyrównanym pojedynku 3:1, kończąc spotkanie „setką” (104). W hitowym pojedynku tego popołudnia, Szkot uznał wyższość Marka Selby’ego, który w ostatnim frejmie zdobył stupunktowego brejka (108). Doszło do nietypowej sytuacji – Anglik musiał zakończyć podejście mając 35 punktów na stole, ponieważ z jego kija odpadła końcówka. Po takim występie, Higgins zameldował się w półfinale rozgrywek, choć sam awans w jego wykonaniu był spodziewany – emocji nie zabrakło, a walka trwała do końca.

 

Selby zaliczył falstart w drugim dniu rozgrywek swojej grupy, przegrywając z rodakiem Matthew Seltem (0:3). Co więcej – zdobył w całym spotkaniu jedynie 7 punktów. Wygrana 3:0 dla Selta była delikatnym zaskoczeniem, jednak styl w jakim tego dokonał zwalał z nóg. Jedynie raz dopuścił do stołu Selby’ego. Świetna forma Selta dała o sobie znać także w jego drugim pojedynku, w którym ograł swojego rywala do zera. Tom Ford poszedł niechybnie w ślady Marka Selby’ego zdobywając przeciwko Seltowi jedynie 7 punktów w całym spotkaniu.

 

Kyren Wilson w genialnym stylu pokonał Szkota Donaldsona zaliczając trzy „setki” w trzech wygranych przez siebie frejmach (113, 130, 123). W drugim starciu uległ Johnowi Higginsowi (1:3). Wilson mając tego dnia za sobą zwycięstwo i porażkę przystąpił do potyczki z Zhao Xintong’iem. Starcie zakończyło się kontrolowanym zwycięstwem Brytyjczyka (3:1).

 

Pary półfinałowe zapowiadały się interesująco. John Higgins jako zwycięzca podejmował Toma Forda, natomiast Kyren Wilson stanął naprzeciw jedynego Chińczyka w stawce – Zhao Xintonga. Obie pary rozpoczęły swoje starcia od niespodziewanego wyjścia na prowadzenie odpowiednio Anglika i zawodnika z Dalekiego Wschodu.

 

The Wizard of Wishaw odrobił początkową stratę dwóch frejmów do Toma Forda, zatem widzowie byli świadkami partii rozstrzygającej. W tej, Szkot zdominował rywala tylko raz dopuszczając go do stołu. Zakończył zwycięsko półfinał i ze stanu 0:2 powrócił w tym spotkaniu doprowadzając do stanu 3:2, zdobywając 73 punkty w partii decydującej.

 

Drugie starcie padło łupem Kyrena Wilsona, który bazując na doświadczeniu ograł niżej punktowanego w rankingu światowym kolegę (3:1). Xintong otworzył spotkanie fazy play-off brejkiem stupunktowym (104). Warto wspomnieć, iż Wilson wraz ze swoim półfinałowym rywalem mierzyli się drugi raz z rzędu tego wieczoru.

 

W finale kije skrzyżowali Kyren Wilson oraz  John Higgins. Angielsko-szkocki finał został rozstrzygnięty dla zawodnika spod granatowej flagi z białym krzyżem. Wszystkie partie padły łupem Czarodzieja z Wishaw, pomimo wyrównanego pod względem punktów starcia nie pozostawił złudzeń.

 

To koniec rozgrywek Championship League Snooker w styczniu, kwestia awansów zawodników z czterech kolejnych grup pozostaje otwarta do zakończenia spotkań grupowych rozpoczynających się 8-9 lutego.

 

Faza grupowa:

Kyren Wilson

3

-

2

Scott Donaldson

Matthew Selt

3

-

0

Mark Selby

John Higgins

3

-

1

Kyren Wilson

Matthew Selt

3

-

0

Tom Ford

Mark Selby

3

-

2

John Higgins

Tom Ford

3

-

1

Scott Donaldson

Zhao Xintong

3

-

2

Matthew Selt

Mark Selby

2

-

3

Scott Donaldson

Kyren Wilson

3

-

1

Zhao Xintong

 

Półfinały:

John Higgins

3

-

2

Tom Ford

Kyren Wilson

3

-

1

Zhao Xintong

 

       

Finał:

       

John Higgins

3

-

0

Kyren Wilson

 

 

 

 

Jakub Stawski – Poinformowani.pl

Jakub Stawski

Student Uniwersytetu Śląskiego z Katowic. Gdyby nie opisywał spotkań piłkarskich w akompaniamencie wybornych (jego zdaniem) utworów muzycznych, zbiegałby na murawę Camp Nou w rytmie hymnu Ligi Mistrzów.