Serie A: Milan dalej na szczycie!
nobbiwan/wikimedia.commons

Serie A: Milan dalej na szczycie!

  • Dodał: Kacper Tazbir
  • Data publikacji: 09.01.2021, 22:45

Milan w ramach 17. kolejki spotkań Serie A pokonał u siebie drużynę Torino 2:0. "Rossoneri" pozostają na pierwszym miejscu w tabeli. Do gry po przerwie spowodowanej kontuzją powrócił Zlatan Ibrahimović.

 

Osłabiony kontuzjami i zakażeniami Milan, podejmował na San Siro Torino. Stefano Pioli w tym meczu nie mógł skorzystać z długiej listy zawodników, na której znaleźli się: Ismael Bennacer, Matteo Gabbia, Rade Krunić, Ante Rebić oraz Alexis Saelemaekers. Do kadry meczowej powróciła największa gwiazda drużyny, czyli Zlatan Ibrahimović. Po karze zawieszenia wrócił Sandro Tonali, a i kontuzja Hakana Calhanoglu w meczu z Juventusem nie okazała się być groźna. Goście do meczu przystąpili bez większych problemów kadrowych. Drużyna, w której na co dzień występuje Karol Linetty, w tabeli Serie A zajmuje odległe 17. miejsce. W sobotę obie ekipy potrzebowały punktów. Milan, by umocnić swoją pozycję na fotelu lidera, Torino, by uciec od strefy spadkowej.

 

Po pierwszym kwadransie gry zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali „Rossoneri”. Gra toczyła się głównie na połowie Torino, a większość ataków drużyny z Mediolanu napędzał lewy obrońca – Theo Hernandez. W 25. minucie po kolejnej akcji Francuza, precyzyjne podanie Diaza wykorzystał Leao, umieszczając piłkę w siatce i otwierając wynik spotkania. Chwilę później mieliśmy już na tablicy wyników 2:0. W polu karnym padł Diaz, zatrzymywany przez Belottiego. Sędzia początkowo puścił grę, jednak po analizie VAR podyktował rzut karny. Do „jedenastki” podszedł Franck Kessie, pewnie zamieniając ją na bramkę. Pierwsza poważna okazja dla gości miała miejsce dopiero pod koniec pierwszej połowy. Z rzutu wolnego uderzał były gracz Milanu – Ricardo Rodriguez. Szwajcar świetnie podkręcił piłkę, lecz jego strzał odbił się jedynie od poprzeczki.

 

Na drugą połowę trener Giampaolo postanowił wysłać do boju z ławki Karola Linettego. Torino wreszcie przedostało się w pole karne gospodarzy za sprawą Simone Verdiego. Faulem zatrzymał go Sandro Tonali. Sędzia Maresca wskazał karnego, zmieniając po chwili decyzję. Najbardziej w całej sytuacji ucierpiał sam Tonali, który boisko opuścił na noszach. Nie jest to z pewnością najlepsza informacja dla Stefano Piolego wobec sporej ilości kontuzji w drużynie. Tempo spotkania w kolejnych minutach zdecydowanie spadło. W 85. minucie na boisku zameldował się Zlatan Ibrahimović. Szwed może spodziewać się gry w podstawowym składzie już od następnej kolejki, wobec absencji za kartki Rafaela Leao.

 

Milan i Torino, spotkają się ponownie już we wtorek. Oba zespoły rozegrają ze sobą mecz w ramach 1/8 finału Coppa Italia.

 

AC Milan – Torino FC 2:0 (2:0)
Bramki:
25’ Leao, 36’ Kessie (k.)
AC Milan:
Donnarumma – Calabria, Kjaer, Romagnoli, Hernandez – Tonali (54’ Dalot), Kessie, Castillejo, Diaz (60’ Calhanoglu), Hauge (85' Maldini) - Leao (85' Ibrahimović)
Torino FC:
Sirigu – Izzo (64’ Zaza), Lyanco, Bremer – Singo, Lukić, Rincon (76’ Segre), Gojak (46’ Linetty), Rodriguez (64’ Murru), Verdi – Belotti (86' Bonazzoli)
Żółte kartki:
24’ Pioli (poza boiskiem), 38’ Diaz, 41’ Romagnoli, 45+2’ Tonali, 65’ Dalot, 79' Leao, 85' Calabria – 26’ Rincon, 90+2' Segre
Sędzia:
Fabio Maresca (Włochy)

Kacper Tazbir

Piszę głównie o sporcie. Uwielbiam żużel, na dalszym planie piłkę nożną, F1 oraz MMA. W wolnych chwilach śledzę scenę hip-hopową i kolekcjonuję płyty.