Wimbledon: ciężki, ale zwycięski mecz Matkowskiego
Wikimedia Commons

Wimbledon: ciężki, ale zwycięski mecz Matkowskiego

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 04.07.2018, 15:16

Marcin Matkowski i Izraelczyk Jonathan Erlich przeszli pierwszą rundę. W trzech ciężkich setach pokonali Francuzów Jonathana Eysserica i Hugo Nysa. Teraz na ich drodze stanąć może duet... polsko-brazylijski, czyli broniący tytułu Łukasz Kubot i Marcelo Melo.

 

Starcie pomiędzy tymi dwoma parami, co nie jest zaskoczeniem, było bardzo wyrównane. Już w pierwszym secie widać było, że żaden z duetów nie jest w stanie wypracować sobie przewagi na korcie. Serwujący zazwyczaj pewnie wygrywali swoje gemy. Tylko dwa razy doszło do sytuacji, w której jedna ze stron musiała bronić break-pointów. W trzecim gemie byli to Matkowski i Erlich, a w kolejnym Francuzi. Decydujący dla losów partii był więc tiebreak, który źle rozpoczął się dla pary polsko-izraelskiej. Eysseric i Nys prowadzili już 3-0. Na szczęście siła doświadczenia duetu, który łącznie ma 78 lat wzięła górę. Matkowski i Erlich przejęli inicjatywę i zdołali wygrać 7-5.

 

Drugi set wyglądał podobnie, ale jeszcze bardziej widoczna była przewaga jaką dawał serwis. Tym razem nikt nie wywalczył sobie choćby jednej szansy na przełamanie. Mało tego, tylko raz returnujący, w tym przypadku zwycięzcy pierwszej partii, zdobyli dwa punkty w gemie. Ponownie więc o losach seta zadecydował tiebreak. Podobnie jak w pierwszej partii lepiej rozpoczęli go Eysseric i Nys, choć tym razem mieli mniejszą przewagę. Rezultat końcowy znów był jednak na korzyść Matkowskiego i Erlicha, którzy tym razem wygrali 7-4.

 

Kolejny set również nie zmienił obrazu gry. Polak i Izraelczyk mieli w 4. gemie okazję do przełamania, ale nie zdołali jej wykorzystać. Rozstrzygający był oczywiście tiebreak. Tym razem był on jeszcze bardziej wyrównany, niż w poprzednich dwóch setach. Francuzi w pewnym momencie prowadzili już 5-2, a później wywalczyli piłkę setową na 7-5, jednak Matkowski i Erlich obronili się przy własnym podaniu. Później polsko-izraelski duet miał piłkę meczową, której również nie wykorzystał. Po chwili znów skutecznie obronili się przed stratą seta i drugiej okazji do zakończenia meczu już nie zmarnowali. Wygrali trzeciego w tym meczu tiebreaka 10-8.

 

Jonathan Erlich/Marcin Matkowski (ISR/POL) – Jonathan Eysseric/Hugo Nys (FRA) 7-6(5) 7-6(4) 7-6(8)

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.