Tauron Liga: ŁKS wygrywa końcówki i zgarnia trzy punkty
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Tauron Liga: ŁKS wygrywa końcówki i zgarnia trzy punkty

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 11.01.2021, 19:22

Sporo błędów, zmienność sytuacji i decydujące momenty zdominowane przez gości z Łodzi. Tak wyglądał mecz 15. kolejki siatkarskiej Tauron Ligi, w którym siatkarki ŁKS Commercecon Łódź pokonały Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz 3:0 (29:27, 25:21, 29:27).

 

15. kolejka rozgrywek Tauron Ligi zawitała w poniedziałkowe popołudnie do Bydgoszczy. Zespół Polskich Przetworów Pałacu podejmował trzecią drużynę ostatniego sezonu, czyli ŁKS Commercecon Łódź. Bez wątpienia, to goście były faworytkami tego spotkania, zważając na to, że w siedmiu ostatnich meczach przegrały tylko raz (2:3 z BKS-em Bostik Bielsko-Biała), a ponadto odniosły sześć zwycięstw za trzy punkty i dostały się do czołówki ligowej. Bydgoszczanki z kolei to jedna z najsłabszych ekip ligi, która wygrała w obecnej kampanii tylko czterokrotnie i to tylko z zespołami plasującymi się w dole tabeli. Faworyt tego meczu mógł być tylko jeden.

 

Mecz rozpoczął się od zagrywki Regiane Bidias i udanego atroaku z drugiej strony boiska Katarzyny Zaroślińskiej-Król. Atakująca ŁKS-u w pierwszych minutach meczu była bardzo aktywna. Zawodniczki z Bydgoszczy pierwszy punkt w meczu zdobyły dopiero w szóstej akcji. Od tego momentu zaczęły jednak grać dużo lepiej i doskoczyły do rywalek na 2-3 punkty. Po dobrym przyjęciu i ataku Aleksandry Wójcik łodzianki jako pierwsze osiągnęły dwucyfrową liczbę punktów po swojej stronie – było 10:6. Obie drużyny przez dłuższy moment grały punkt za punkt, co służyło siatkarkom gości. Po stronie gospodyń dyspozycja dnia mocno falowała – dużo zależało od grającej „w kratkę” Regiane Bidias. Zespół ŁKS-u pewnie kontrolował przebieg pierwszej partii. Gdy Nadja Ninković zablokowała atak z drugiej linii wspomnianej Bidias zrobiło się 19:13 i goście mogły śmiało zmierzać do końca seta. Wydawało się, że będzie to tylko formalnością, ale powoli punkt po punkcie przewaga była niwelowana przez bydgoszczanki i z wyniku 20:24 zrobiło się nagle 24:24. Przy grze na przewagi początkowo to ŁKS był z przodu, później inicjatywę przejęły bydgoszczanki, ale ostatecznie po autowym ataku Emilii Muchy to łodzianki wygrały partię otwarcia wynikiem 29:27.

 

Trudno było stwierdzić, jak dalej potoczy się ten mecz. Podłamany, ale walczący Pałac podniesie się po boleśnie przegranym secie czy ŁKS zdominuje wydarzenia na parkiecie? Początek seta był dość wyrównany, a akcje w większości dość długie. Po obu stronach pojawiły się też blędy. Pierwsze „przełamanie” pojawiło się przy stanie 6:4 na korzyść bydgoszczanek, gdy udanie blokowała Magdalena Hawryła. ŁKS stracił gdzieś bezpowrotnie skuteczność i koncentrację z dużej części pierwszego seta, a po kolejnym błędzie i skończonej piłce przechodzącej przez Hawryłę było już 10:5. Po przerwie wziętej przez Michała Maska jego druzyna wzięła się w garść i zaczęła gonić rywalki, w czym też pomogły błędy Pałacu. Pogoń zatrzymała się przy jednym punkcie straty. Wtedy to zaczęła się gra punkt za punkt i ciągle nic nie było pewne w tej partii. Pierwszy remis od dłuższego czasu można było zobaczyć na tablicy przy 18:18, gdy piłkę skończyła Wójcik. Po chwili inicjatywa była już w rękach łodzianek, po drugiej stronie pojawiły się błędy i ekipa gości wygrała drugą odsłonę 25:21 po bloku na Regiane Bidias. Mimo zupełnie innego przebiegu, set znowu został wygrany przez przyjezdne.

 

Trzeci set od punktu rozpoczęły bydgoszczanki. Jedna i druga drużyna starała się kontrolować swój poziom gry, a prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą. Po nieudanych zagraniach Anny Kalandadze w dwóch kolejnych wymianach, bydgoszczanki objęły trzypunktowe prowadzenie. Problemy były jednak tylko chwilowe, bo ŁKS nie pozwolił wyraźnie odskoczyć gospodyniom, dochodząc po chwili na remis, a gdy Aleksandra Wójcik zaatakowała po bloku i piłka spadła poza boisko, obejmując prowadzenie 11:9. Gra ŁKS-u nadal jednak falowała, a po autowym ataku bardzo słabej w tym meczu Anny Kalandadze z powrotem zrobił się remis – 15:15. Siatkarka została powrotnie zmieniona przez Nadję Niković, ale to niewiele dało. ŁKS stracił rytm gry i trzy kolejne punkty. Końcówka seta znowu miała być bardzo ciekawa. Bydgoszczanki popełniały w niej sporo błędów na zagrywce i to trzymało ŁKS w tym secie. Po udanych akcjach Pałacu w końcu zrobiło się jednak 24:22, ale zaraz łodzianki znowu nadgoniły wynik i doszło do drugiej w tym meczu gry na przewagi. Tę znowu lepiej zagrały łodzianki i po bloku na Alexandrze Dascalu set trzeci skończył się rezultatem 29:27, a cały mecz 3:0.

 

Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz – ŁKS Commercecon Łódź 0:3 (27:29, 21:25, 27:29)
MVP:
Katarzyna Zaroślińska-Król

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.