Wimbledon: awans Kubota i Melo po dwudniowym meczu
Marianne Bevis/Wikimedia Commons

Wimbledon: awans Kubota i Melo po dwudniowym meczu

  • Data publikacji: 05.07.2018, 16:06

Dwa dni trwał mecz Łukasza Kubota i Brazylijczyka Marcelo Melo przeciwko Brytyjczykom Luke'owi Bambridge i Jonny'emu O'Mara w pierwszej rundzie turnieju deblowego na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club. Spotkanie rozpoczęło się w środę wieczorem, ale zostało przerwane z powodu opadów deszczu przy stanie 6-4, 6-3, 3-4 (40-40) dla obrońców tytułu sprzed roku. Pojedynek udało się wznowić dopiero następnego dnia. Wówczas Kubot i Melo dokończyli trzecią partię, zwyciężając 7-5 i cały mecz 3-0.

 

Mistrzowie Wimbledonu z zeszłego roku nie mieli trudnej przeprawy na początku tegorocznej przygody na trawiastych kortach Wimbledonu. Ich przeciwnikami byli mało znani i dotychczas jeszcze bez większych sukcesów tenisiści z Wielkiej Brytanii Luke Bambridge i Jonny O'Mara. Od początku spotkania polsko-brazylijski duet próbował narzucić swój rytm gry, co poskutkowało szybkim przełamaniem rywali w czwartym gemie (drugim serwisowym Brytyjczyków). Wtedy wydawało się, że w tym secie wszystko już jest rozstrzygnięte i zdobyta na początku przewaga (4-1) wystarczy do szybkiego zakończenia seta. Tak się jednak nie stało. Bambridge i O'Mara odrobili straty i doprowadzili do remisu 4-4. Jednak w końcówce górą było doświadczenie obrońców tytułu, co pozwoliło na wygraną 6-4.

 

Drugą partię Kubot i Melo rozegrali po profesorsku. Pilnowali swoich gemów serwisowych, a jak tylko nadarzyła się okazja na przełamanie w szóstym gemie, to po mistrzowsku została wykorzystana przez polsko-brazylijski duet. Ten jeden break-point wystarczył do wygrania seta 6-3.

 

Trzecia odsłona pojedynku była zdecydowanie najbardziej wyrównana. Do stanu 4-3 dla Brytyjczyków obie pary konsekwentnie wygrywały swoje podania, nie dając sobie nawzajem żadnych szans na przełamanie. Wówczas, przy serwisie Marcelo Melo i wyniku 40-40 w gemie gra została przerwana z powodu opadów deszczu. Mecz został wznowiony dopiero następnego dnia (w czwartek) przed 16:00 polskiego czasu. Przerwa nie zdekoncentrowała jednak mistrzów z zeszłego roku. Po doprowadzeniu do remisu 4-4, oba duety zapisały na swoich kontach jeszcze po jednym gemie serwisowym. Jednak końcówka znowu należała do pary bardziej doświadczonej. Obrońcy tytułu po przełamaniu na 6-5, pewnie wygrali swoje podanie i zarazem całe spotkanie 3-0.

 

Łukasz Kubot/Marcelo Melo (POL/BRA) [2] - Luke Bambridge/Jonny O'Mara (GBR) 6-4, 6-3, 7-5.