Przed MŚ 2021: turniejowe grupy szczypiornistów
Ailura, CC BY-SA 3.0 AT [CC BY-SA 3.0 at (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/at/deed.en)], from Wikimedia Commons

Przed MŚ 2021: turniejowe grupy szczypiornistów

  • Data publikacji: 12.01.2021, 18:30

Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej mężczyzn zbliżają się wielkimi krokami. Polscy szczypiorniści walkę o medale rozpoczną już 15 stycznia. Przed turniejem przygotowaliśmy dla Was zbiór najważniejszych informacji - tym razem przedstawiamy grupy, które już wkrótce rozpoczną rywalizację o złoty krążek czempionatu!


Jedna z najważniejszych imprez w piłce ręcznej w 2021 roku odbędzie się w Egipcie. Spotkanie inauguracyjne zostało zaplanowane na 13 stycznia. W turnieju udział wezmą aż 32 drużyny - wszystko za sprawą decyzji IHF dotyczącej zwiększenia liczby zespołów, które mogą reprezentować swój kraj w rozgrywkach. Wśród uczestników znaleźli się wielokrotni medaliści mistrzostw świata czy igrzysk olimpijskich, ale nie zabrakło również debiutantów, którzy wciąż stanowią sporą niewiadomą dla rywali.

 

Grupa A


Pierwsza grupa to istna mieszanka wybuchowa - z prawdziwymi weteranami i wielokrotnymi triumfatorami zmierzą się ekipy, które dopiero w tym turnieju zaczynają pisać swoją historię. Faworytem grupy A niewątpliwie wydaje się być reprezentacja Niemiec. Podopieczni Alfreda Gíslasona mają spore doświadczenie w mistrzostwach globu, bowiem na podium stawali już czterokrotnie, a w 2019 roku rozgrywki zakończyli na 4. miejscu. Niemcy są także brązowymi medalistami igrzysk olimpijskich i triumfatorami europejskiego czempionatu sprzed pięciu lat, jednak w obecnym składzie nie sposób doszukać się większości słynnych nazwisk mistrzów Europy. Choć na boisku pojawią się medaliści z 2016 roku, tacy jak Tobias Reichmann, Andreas Wolff czy Kai Haefner, to ze względu na pandemię koronawirusa z udziału w turnieju zrezygnowało kilku kluczowych zawodników, a wśród nich znaleźli się Hendrik Pekeler, Patrick Wiencek, Steffen Weinhold, Fabian Wiede oraz Finn Lemke.


W grupie A znalazła się również reprezentacja Węgier. Ta drużyna, choć na podium w historii mistrzostw świata stanęła tylko raz niejednokrotnie udowodniła, że potrafi zaskoczyć i zagrać dobry turniej. Ostatni czempionat w 2019 roku zakończyli dopiero na 10. miejscu, przegrywając w głównej fazie z późniejszymi mistrzami i wicemistrzami - Danią oraz Norwegią. W składzie powołanym na zbliżający się czempionat polscy kibice z pewnością rozpoznają jednego z rozgrywających - selekcjoner Istvan Gulyas powołał m.in. Zoltána Szitę, reprezentującego barwy Orlenu Wisły Płock.


Po raz pierwszy na mistrzostwach świata zaprezentują się dwie pozostałe drużyny grupy A - rywalami niemieckich i węgierskich szczypiornistów będą reprezentacje Republiki Zielonego Przylądka oraz Urugwaju. Dzięki zmianom wprowadzonym przez Międzynarodową Federację Piłki Ręcznej zespoły z Afryki i Ameryki uzyskały dodatkowe przepustki. Pierwsza z ekip swoją szansę otrzymała dzięki fenomenalnemu występowi w turnieju afrykańskim na początku 2020 roku - debiutująca w rozgrywkach reprezentacja zajęła wówczas wysokie, 5. miejsce. Lista powołanych zawiera wiele znajomych nazwisk z europejskich parkietów - na turniej pojadą chociażby gwiazdy ligi portugalskiej: Paulo Moreno, Ivo Santos (obaj SL Benfica) czy Leandro Semedo (FC Porto). Mistrzostwa globu będą przełomowym momentem również dla reprezentacji Urugwaju. Debiutanci z pewnością będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. W składzie selekcjonera Jorge Botejary przeważają głównie nazwiska zawodników z rodzimej ligi, jednak sympatycy ligi hiszpańskiej z pewnością rozpoznają kilku reprezentantów. Wśród powołanych znaleźli się Gabriel Chaparro, Cristian Rostagno oraz Diego Morandeira.

 

Terminarz:
15.01 18:00 Niemcy - Urugwaj, 20:30 Węgry - Wyspy Zielonego Przylądka
17.01 18:00 Wyspy Zielonego Przylądka - Niemcy, 20:30 Węgry - Urugwaj
19.01 18:00 Urugwaj - Wyspy Zielonego Przylądka, 20:30 Niemcy - Węgry

 

Grupa B

 

Druga grupa z pewnością będzie cieszyć się sporym zainteresowaniem polskich kibiców - to właśnie w grupie B znaleźli się biało-czerwoni. Sylwetki polskich reprezentantów oraz ich grupowych rywali przedstawimy Wam w kolejnych artykułach.

 

 

Grupa C

 

Skład trzeciej grupy turnieju raczej nie pozostawia złudzeń dotyczących lidera. Zdecydowanym faworytem grupy C jest reprezentacja Chorwacji, która w mistrzostwach świata na podium stawała aż pięciokrotnie, a w ostatnich latach nie kończyła turnieju na miejscu niższym, niż szóste. Kadra Chorwacji powołana na mistrzostwa świata to w większości "stara gwardia" - nie brakuje wicemistrzów europejskich, czy medalistów olimpijskich. Szeregi reprezentacji na turnieju zasilą m.in. Luka Cindrić, Željko Musa, Zlatko Horvat, Domagoj Duvnjak czy reprezentujący obecnie barwy Wisły Płock - Lovro Mihić.


Z Chorwatami w grupie zmierzy się, doskonale znana Polakom, reprezentacja Kataru. Drużyna znad Półwyspu Arabskiego w 2015 roku pokonała biało-czerwonych na etapie półfinału mistrzostw świata, ostatecznie zdobywając srebrny medal. Poza drugim miejscem w tym czempionacie Katarczycy jednak nigdy więcej nie znaleźli się w czołówce żadnego z turniejów.


W drodze do kolejnego etapu turnieju Chorwatom nie powinni przeszkodzić także Japończycy czy reprezentanci Angoli. Drużyna z Azji wprawdzie doświadczenie na mistrzostwach globu ma imponujące (debiut w 1961 roku), to Japończykom nigdy nie udało się pokonać bariery 10. miejsca. Z kolei reprezentacja Angoli w turnieju zaprezentowała się tylko czterokrotnie, a najwyższa pozycja, na której udało jej się uplasować to 20. miejsce. Wśród powołanych przez Dagura Sigurdssona Japończyków znaleźli się gracze Grupy Azoty SPR Tarnów - Rennosuke Tokuda oraz Shuichi Yoshida. Kadra Angoli niestety nie jest jeszcze znana.

 

Terminarz:
15.01 15:30 Katar - Angola, 18:00 Chorwacja - Japonia
17.01 15:30 Katar - Japonia, 18:00 Angola - Chorwacja
19.01 15:30 Japonia - Angola, 18:00 Chorwacja - Katar

 

Grupa D

Grupa D ma wyraźnego faworyta. Są nim Duńczycy, obrońcy mistrzowskiego tytułu sprzed dwóch lat. Dla skandynawskiej drużyny opartej na gwiazdach światowego szczypiorniaka, takich jak Niklas Landin, Lasse Svan i Mikkel Hansen, awans do kolejnej fazy powinien być formalnością. Co ciekawe w Egipcie duński zespół po raz trzeci w ostatnich czterech turniejach mistrzostw świata zmierzy się w fazie grupowej z Argentyną. W 2017 roku Duńczycy pokonali rywali z ojczyzny tanga 33:22, a dwa lata wcześniej zremisowali z nimi 24:24. Wydaje się, że to właśnie Argentyńczycy mogą napsuć najwięcej krwi Skandynawom. Podopieczni Manolo Cadenasa to aktualni mistrzowie Ameryki Południowej. Czołową postacią argentyńskiej kadry jest rozgrywający Diego Simonet, który aktualnie występuje we francuskim Montpellier.  

 

Trudno przypuszczać, żeby ekipy Bahrajnu i Demokratycznej Republiki Konga włączyły się do walki z Danią i Argentyną. Czwarty zespół ostatniego azjatyckiego czempionatu i siódma drużyna mistrzostw Czarnego Lądu najpewniej powalczą w bezpośrednim starciu o trzecie miejsce w grupie, które gwarantuje rywalizację z najmocniejszymi reprezentacjami w drugiej fazie. Ten turniej z pewnością będzie miał szczególne znaczenie dla przedstawiciela Afryki, ponieważ Demokratyczna Republika Konga debiutuje na mistrzostwach świata, podobnie jak rywalizujące w grupie A Urugwaj i Republika Zielonego Przylądka. 

 

Terminarz:

15.01: Argentyna - Demokratyczna Republika Konga 18:00, Dania - Bahrajn 20:30

17.01: Argentyna - Bahrajn 18:00, Demokratyczna Republika Konga - Dania 20:30

19.01: Bahrajn - Demokratyczna Republika Konga 18:00, Dania - Argentyna 20:30 

 

 

Grupa E 

Grupa E jest najbardziej "europejską" ze wszystkich grup, ponieważ tworzą ją cztery drużyny ze Starego Kontynentu. Już w pierwszej kolejce dojdzie do hitowego spotkania Norwegii z Francją. Te dwie ekipy po raz kolejny będą ze sobą rywalizować w turnieju najwyższej rangi. Podczas mistrzostw świata 2017 rozgrywanych we Francji gospodarze dwukrotnie pokonali Norwegów, najpierw zwyciężając w fazie grupowej (31:28), a później w meczu finałowym (33:26). Także podczas mistrzostw Europy 2018 "Trójkolorowi" okazali się lepsi, wygrywając 32:31. Natomiast aktualnie sześciokrotni mistrzowie świata są w sporym dołku. Na ostatnim europejskim czempionacie Francuzi sensacyjnie odpadli z turnieju już po fazie grupowej, ulegając Norwegom 26:28 i dosyć niespodziewanie przegrywając z Portugalią 25:28. Również pierwsze mecze w 2021 roku nie napawają optymizmem. W eliminacjach do mistrzostw Europy 2022 "Les Bleus" przegrali wyjazdowe starcie z Serbią 24:27, a w rewanżu na własnym obiekcie zaledwie zremisowali z ekipą z Bałkanów 26:26. 

 

Nieco w cieniu ekip norweskiej i francuskiej pozostają Austriacy. Podopieczni Alesa Pajovicia pokazali się z niezłej strony na ostatnich mistrzostwach Europy, których byli współgospodarzami. Austriacka kadra zakończyła turniej na ósmym miejscu, co jest największym sukcesem tej reprezentacji od wicemistrzostwa olimpijskiego z 1936 roku i wicemistrzostwa świata wywalczonego dwa lata później. 

 

Czwartym zespołem rywalizującym w grupie E miały być Stany Zjednoczone. Jednak ekipa prowadzona przez Szweda Roberta Hedina wycofała się z zawodów po kilku pozytywnych wynikach obowiązkowych testów na obecność wirusa SARS-CoV-2. Miejsce "Jankesów" zajęła Szwajcaria. Szwajcarzy po raz ostatni wystąpili na mistrzostwach świata w 1995 roku, gdy zajęli siódmą lokatę. Natomiast najlepszy rezultat osiągnęli dwa lata wcześniej. Szwajcarska kadra zakończyła turniej w Szwecji na czwartej pozycji, pokonując po drodze m.in. Francję i Norwegię, a więc rywali z tegorocznej fazy grupowej. Od tych sukcesów minęły już prawie dwie dekady i powtórzenie tak dobrego wyniku na egipskich mistrzostwach byłoby ogromną niespodzianką. 

 

Terminarz:

14.01: Austria - Szwajcaria 18:00, Norwegia - Francja 20:30 

16.01: Austria - Francja 18:00, Szwajcaria - Norwegia 20:30 

18.01: Francja - Szwajcaria 18:00, Norwegia - Austria 20:30

 

Grupa F 

Mecze w grupie F staną pod znakiem rywalizacji drużyn z Europy i Afryki. Zapewne gdyby egipskie mistrzostwa rozgrywano dekadę temu, Islandczycy byliby absolutnym faworytem do zdobycia kompletu zwycięstw. Jednak obecnie Portugalia dysponuje bardzo ciekawym pokoleniem szczypiornistów. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego był rewelacją ostatniego europejskiego czempionatu, na którym zajął szóste miejsce. W ostatnich dniach Portugalczycy i Islandczycy sprawdzili swoją formę w dwóch meczach eliminacji do mistrzostw Europy 2022. Obie ekipy zanotowały po jednym triumfie. W Matosinhos zwyciężyli Portugalczycy (26:24), natomiast w drugim spotkaniu ekipa prowadzona przez Gudmundura Gudmundssona wygrała w Reykjaviku 32:23. Sporą cegiełkę do tego sukcesu dołożył Bjarki Már Elísson. Skrzydłowy TBV Lemgo rzucił w tym spotkaniu aż dziewięć bramek. Trzecie starcie pomiędzy Portugalią i Islandią rozgrywane w ciągu ośmiu dni najpewniej zadecyduje o tym, kto zajmie pierwsze miejsce w grupie F.

 

Plany europejskich faworytów będą chcieli pokrzyżować Algierczycy i Marokańczycy. Oba zespoły są czołowymi drużynami Czarnego Lądu. Na ostatnich mistrzostwach Afryki lepiej zaprezentowali się szczypiorniści z Algierii, którzy zakończyli tunezyjski turniej na najniższym stopniu podium. Szkoleniowcem Algierii jest Francuz Alain Portes. Brązowy medalista igrzysk olimpijskich z Barcelony i były selekcjoner kobiecej reprezentacji Francji dysponuje kadrą złożoną głównie z zawodników występujących w rodzimej lidze. Z kolei Maroko wraca do rywalizacji na mistrzostwach świata po 14 latach przerwy. Szósty zespół kontynentu afrykańskiego osiągnął swój najlepszy rezultat na światowym czempionacie właśnie w Egipcie, plasując się w 1999 roku na 17. miejscu. Podopieczni Noureddina Bouhadiouiego z pewnością będą chcieli powtórzyć ten wynik podczas tegorocznych zawodów.  

 

Terminarz:

14.01: Algieria - Maroko 18:00, Portugalia - Islandia 20:30 

16.01: Maroko - Portugalia 18:00, Algieria - Islandia 20:30 

18.01: Portugalia - Algieria 18:00, Islandia - Maroko 20:30 

 

Grupa G

 

Gospodarz, przedstawiciel Ameryki Południowej i Środkowej oraz dwie ekipy z Europy - to skład siódmej grupy Mistrzostw Świata. Wśród nich faworytem do zajęcia pierwszego miejsca wydaje się być Szwecja. Skandynawowie w ostatnim czempionacie globu zajęli piąte miejsce po pewnej wygranej (34:28) z Chorwatami. Warto zaznaczyć, że w całych rozgrywkach przegrali jedynie w fazie grupowej z obecnym mistrzem oraz wicemistrzem świata. Rok później poszło im nieco gorzej. W rundzie wstępnej do Mistrzostw Europy przegrali ze Słowenią. W kolejnej fazie rozgrywek ulegli Norwegom, a także sensacyjnie przegrali z Portugalią (25:35) i ostatecznie zajęli siódme miejsce.

 

Podczas MŚ w 2019 roku o punkty ze Szwedami rywalizował już Egipt. Tegoroczny gospodarz przegrał wtedy spotkanie rundy wstępnej 24:27, a ostatecznie zajął ósmą pozycję w całych zmaganiach. Od tamtej pory drużyny te rozegrały jeszcze dwa towarzyskie mecze. Skandynawowie wygrali je 28:27 (14:16) i 27:24 (11:8). Egipt to także aktualny Mistrz Afryki. W zeszłorocznych mistrzostwach tego kontynentu był niepokonany w siedmiu meczach, a w finale zwyciężył z Tunezją 27:23. Czwartą drużyną swojego regionu jest natomiast Chile – państwo, które skorzystało ze zwiększenia liczby uczestników MŚ. Dzięki temu Chilijczycy szósty raz z rzędu wystąpią w tym turnieju. Dotychczas najlepiej poszło im w ostatniej edycji, kiedy to zajęli 16. miejsce.

 

Grupę uzupełnia Macedonia Północna, która w ostatniej chwili zastąpiła zakażoną koronawirusem reprezentację Czech. Nasi południowi sąsiedzi mieli wystąpić w MŚ pierwszy raz od 2015 roku. Przed wylotem na turniej Czesi, podobnie jak inne drużyny, poddali się testom na COVID-19. Ze względu na kilka pozytywnych wyników nie wezmą udziału w tegorocznych mistrzostwach. Zyskali na tym Macedończycy, którzy byli "rezerwowymi". To jednak doświadczona ekipa, która nieprzerwanie od 2013 r. występuje na MŚ. Najlepszy wynik jaki udało się im osiągnąć to dziewiąte miejsce w 2015 roku.

 

Terminarz:

13.01 18:00 Egipt – Chile (mecz otwarcia)

14.01 20:30 Szwecja – Macedonia Północna

16.01 18:00 Egipt – Macedonia Północna, 20:30 Chile – Szwecja

18.01 15:30 Macedonia Północna – Chile, 18:00 Szwecja – Egipt

 

Grupa H

 

W ostatniej grupie tegorocznych Mistrzostw Świata pojawia się Słowenia. Brązowy medalista z 2017 roku nie przeszedł fazy play-off w 2019. Wtedy to w dwumeczu lepsze o jedną bramkę okazały się Węgry. Apetyt Słowenii wydaje się więc ogromny, zważając na fakt iż w ubiegłorocznych Mistrzostwach Europy znaleźli się tuż za podium. W spotkaniu o brązowy medal ulegli Norwegom 20:28. Nic więc dziwnego, że teraz są faworytami do zajęcia pierwszego miejsca w grupie i późniejszej walki o medale.

 

Dwa towarzyskie mecze ze Słowenią rozegrali w 2018 roku Białorusini. Wtedy oba przegrali, ale teraz będą mieli okazję na rewanż w grupie H. Reprezentacja Białorusi nie wystąpiła na MŚ w 2019 roku, a w ME 2020 zajęła dziesiąte miejsce. Gorzej poradził sobie wtedy jej tegoroczny grupowy rywal – Rosja, która w Europie zajęła dopiero 22. miejsce. Mistrz świata z 93’ i 97’ roku na pewno oczekuje lepszych wyników niż ten w ostatniej edycji czempionatu globu, kiedy to Rosjanie zajęli 14 miejsce. Grupę uzupełni obecny wicemistrz Azji i wielokrotny uczestnik MŚ – Korea Południowa.

 

Terminarz:

14.01 15:30 Białoruś – Rosja, 18:00 Słowenia – Korea Południowa

16.01 15:30 Białoruś – Korea Południowa, 18:00 Rosja - Słowenia

18.01 15:30 Korea Południowa - Rosja, 18:00 Słowenia – Białoruś

Przygotowali: Aleksandra Suszek, Przemysław Flis, Michał Rutka