Judo: trzy finały z dogrywkami w drugim dniu Doha Masters

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 12.01.2021, 18:54

Aż trzy z czterech walk finałowych drugiego dnia zawodów Doha Masters w judo zakończyły się w dogrywce. Zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet po jednym złotym medalu zdobyli reprezentanci Azji i Europy. Polacy w środę nie startowali.

 

W związku z brakiem startu reprezentantów Polski we wtorek, musieliśmy spoglądać na to, jak radzą sobie inne nacje. U mężczyzn rozgrywano rywalizacje w dwóch wagach – do 73 i 81 kilogramów. W tej pierwszej, do półfinałów bez porażki awansowali dwaj byli mistrzowie świata: Soichi Hashimoto (2017) oraz Changrim An (2018). Do dwóch Azjatów dołączyli: Kanadyjczyk Antoine Bouchard i Kazach Zhansay Smagulov. Po półfinałach wiadomym było, że decydujący pojedynek będzie wewnętrzną sprawą Azjatów – Hashimoto i Ana. Zanim jednak rozstrzygnęła się najważniejsza kwestia, walki o brązowe medale wygrywali Niemiec Igor Wandtke oraz Khikmatillokh Turajew, czyli zawodnicy, którzy drogę do medalu utorowali sobie przez repasaże. W regulaminowym czasie finału obaj judocy nie przeprowadzili udanej akcji. An dostał karę za pasywność, ale o wygranej decydowała dogrywka. Po 3 minutach i 40 sekundach jej trwania akcję wykonał Hashimoto, ale wykorzystał do tego niedozwoloną technikę, co dało wygraną rywala z Korei.

 

W wadze do 81 kilogramów świetnie poradził sobie ubiegłoroczny mistrz Europy z Pragi – Gruzin Tato Grigalashvili oraz zdobywca srebrnego krążka na tamtej imprezie – Bułgar Ivaylo Ivanov. Do tej czwórki w półfinale dołączyli: Koreańczyk Sungho Lee oraz Holender Frank de Wit. W półfinale zwycięstwa odnieśli Gruzin i Holender. O brąz musieli walczyć Bułgar oraz Koreańczyk. Niesamowity przebieg miała walka o brąz Ivanova, który dał rywalowi – Alanowi Khubetsovi szybko wykonać akcję za jeden punkt. Potem Rosjanin zaczął zbierać kary za pasywność. Ostatnią z nich otrzymał na 6 sekund przed końcem i dał zwycięstwo rywalowi. W drugiej walce o brąz lepszy od Koreańczyka Lee okazał się Sagi Muki z Izraela, który w dogrywce wykonał akcję na ipppon. Finał był wewnętrzną spawą Europejczyków – Grigalashvilego i de Wita. Była to jednyna walka finałowa w środę, która nie skończyła się w dogrywce. Ostatnią minutę walki zdominował Grigalashvili i zmusił do poddania reprezentanta Holandii.

 

Kobiety również rywalizowały w dwóch kategoriach. W tej do 63 kilogramów można było oczekiwać dominacji wielokrotnej medalistki mistrzowskich imprez – Clarisse Agbegnenou, która w tym roku będzie bronić srebrnego medalu zdobytego na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Obok Francuzki w półfinale znalazła się dość niespodziewanie Austriaczka Magdalena Krssakova, a także dwie inne judoczki – Nami Nabekura z Japonii i Holenderka Sanne Vermeer. Do finału zgodnie z planem awansowały Agbegnenou i Nakebura. W sesji finałowej trzecie miejsca wywalczyły Vermeer oraz zwyciężczyni repasaży – Słowenka Andreja Leski. W finale początkowo zarówno Japonka, jak i Francuzka nie wykazywały inicjatywy, stąd obie otrzymały karę za pasywność – Azjatka dwie, a Europejka jedną. Końcówka walki była dużo ciekawsza, ale ostatecznie doszło do dogrywki. W niej – po 2 minutach i 41 sekundach Francuzka wykonała znakomitą akcję na ippon i wygrała całe zawody.

 

W wadze do 70 kilogramów można było zobaczyć w półfinale jedyną w tej fazie podczas wtorkowych walk reprezentantkę Australii. Mowa o Aoife Coughlan, która w swoich walkach niespodziewanie pokonywała takie zawodniczki, jak Maria Portela czy Kim Polling. Obok Australijki, w 1/2 finału znalazły się Madina Taimazova z Rosji, Yoko Ono z Japonii i kolejna Holenderka Sanne Van Dijke. Prawda była taka, że ten dzień dla reprezentacji „Pomarańczowych” ułożył się znakomicie. W półfinałach porażki poniosły Van Dijke i Coughlan. Pierwsza z Holenderek zmierzyła się w walce o brąz ze swoją rodaczką – Kim Polling. Walka lepiej ułożyła się dla zawodniczki, która walczyła w repasażach, a Van Dijke uplasowała się na 5. miejscu. W drugiej walce o brąz długo wydawało się, że Niemka Giovanna Scoccimaro jest na przegranej pozycji, bo otrzymała dwie kary shido, ale w dogrywce przy stanie 0:0 wykonała punktowaną akcję i zdobyła drugi brąz, pokonując Coughlan. W finale zmierzyły się Madina Taimazova i Yoko Ono. I znowu po czterech minutach żadna z zawodniczek nie miała na koncie punktowanej akcji, a tylko karę shido. W dogrywce po niespełna dwóch minutach to Azjatka przejęła inicjatywę i wygrała przez liczenie na ippon.

Radosław Kępys – Poinformowani.pl

Radosław Kępys

Mam 30 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.