Snooker - Masters: dwaj faworyci już poza turniejem

Snooker - Masters: dwaj faworyci już poza turniejem

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 13.01.2021, 00:02

Dwa sensacyjne rozstrzygnięcia w trzecim dniu snookerowego turnieju The Masters, który odbywa się w Milton Keynes. Faworyzowani Neil Robertson i Mark Selby przegrali swoje spotkania pierwszej rundy, odpowiednio z Yanem Bingtao i Stephenem Maguirem. Obaj panowie w kolejnej rundzie zagrają przeciwko sobie.

 

Neil Robertson po wycofaniu się Judda Trumpa z tegorocznego The Masters (zakażenie koronawirusem), był bez wątpienia jednym z faworytów całej imprezy. Będący podczas tego sezonu w naprawdę dobrej formie Australijczyk mógł spoglądać pozytywnie na swój start turnieju, bo za rywala miał rozstawionego z numerem 12 – Chińczyka Yana Bingtao, który od kilkunastu miesięcy znajdował się dość blisko czołówki, ale jeszcze daleko mu było do klasy Trumpa, Robertsona, Selby'ego czy O'Sullivana. Jak się okazało, tę klasę Chińczyk pokazał w środę i w świetnym stylu wrócił do meczu.

 

Początek spotkania dla faworyta ułożył się bardzo dobrze. Robertson pokazał Bingtao, że każdy jego błąd może być weryfikowany przez wysokiego brejka. Australijczyk zaczął od 81 i jedynej swojej setki w meczu (121), na co również „paczką” odpowiedział rywal (123). Jeszcze przed przerwą frejma wygrał Robertson 82-punktowym podejściem i prowadził 3:1. Po przerwie mecz bardzo zdecydowanie zwolnił. Mimo, że zawodnicy potrafili kończyć frejmy wygrywającymi podejściami, rozgrywka trwała bardzo długo. Dwa pierwsze frejmy po wznowieniu wygrał Yan, ale po chwili „Robbo” znowu odskoczył na dwa frejmy przewagi. Gdy wydawało się, że wynik 3:5 to dla Chińczyka tylko czekanie na egzekucję, ten podniósł się i nie dość, że brejkami 65 i 51 wyrównał stan meczu, to w pierwszym deciderze tegorocznego Mastersa cały czas miał inicjatywę, trzymał Australijczyka pod ścianą i w końcu po taktycznej partii doprowadził do sytuacji, gdy zawodnik z Antypodów potrzebował trzech snookerów. Z tego stanu rzeczy faworyt meczu już się nie podniósł i to właśnie Bingtao awansował dalej. Swojego rywala miał poznać wieczorem, po meczu Marka Selby'ego i Stephena Maguire'a. 

 

Jeśli mówimy o zestawieniu tych panów, uczciwie trzeba przyznać, że faworytem meczu był Selby, który w swojej karierze trzykrotnie sięgał po triumf w prestiżowym The Masters. Działo się to w 2008, 2010 oraz 2013 roku. Od tego czasu minęło trochę lat, ale prawda jest taka, że tegoroczny turniej był specyficzny – w innym miejscu, bez obecności kibiców i ze sparingową atmosferą. W tym klimacie mecze mogły się potoczyć bardzo różnie, ale wydawało się, że Selby i tak jest minimalnym faworytem.

 

Początek meczu tego jednak nie potwierdził. Zwycięstwo w pierwszym frejmie Maguire podzielił sobie na dwa podejścia, robiąc w drugim z nich 66 w podejściu. W drugiej partii to Selby początkowo miał inicjatywę, ale później miał problem z wyjściem z jednego ze snookerów i oddał stół rywalowi. Ten zrobił 57 w podejściu i prowadził 2:0. Dopiero wtedy obudził się „The Jester from Leicester”. Frejma trzeciego wygrał podejściami 54 i 79, a ostatnią partię przed przerwą brejkiem 50-punktowym. Było 2:2. Po przerwie nadal trwał wyrównany mecz, choć ciągle to Maguire był z przodu. Partię piątą wygrał brejkiem prawie 100-punktowym (99), a Selby odpowiedział wygranym frejmem bez wysokiego podejścia. Przy remisie 3:3 szanse znowu były wyrównane, ale jako pierwszy ponownie na prowadzenie wyszedł Maguire, wygrywając siódmą partię. Wtedy jednak przewidywalność tego meczu została zaburzona, bo ósmego frejma, który trwał niespełna pół godziny, zwyciężył Szkot, co dało mu prowadzenie 5:3 i bardzo przyjemną perspektywę bliskiego ćwierćfinału. Ta ziściła się dla Maguire'a w kolejnym frejmie. Po osiągnięciu 61 punktów przewagi musiał on oddać stół, ale zaraz pięknym wózkiem wbił czerwoną bilę, a potem przypieczętował wygraną i cały mecz wynikiem 6:3.

 

Yan Bingtao - Neil Robertson 6:5 
13:81 (81), 0:121 (121), 123:12 (123), 1:88 (82), 67:58 (52 NR), 75:15 (64), 8:76, 11:116 (85), 70:24 (65), 89:0 (51), 54:16

Stephen Maguire - 
Mark Selby 6:3 
94:0 (66), 79:26 (57), 0:133 (54,79), 18:71 (50), 99:0 (99), 8:86, 72:4, 72:34 (65), 66:21 (61)

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.