Biathlon - PŚ: Norwegowie nadal nie do pokonania!
Guillaume Baviere/wikimedia commons

Biathlon - PŚ: Norwegowie nadal nie do pokonania!

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 13.01.2021, 15:59

Sprint w bieżącym sezonie jest tylko norweski. To, co robią biathoniści z tego kraju jest niesamowite. Inaugurujące drugi weekend w Oberhofie zawody w tej specjalności wygrał Johannes Boe przed Sturlą Laegreidem i Arndem Peifferem. Polacy tradycyjnie poza czołówką.

 

Podczas, gdy ubiegły weekend startów w Oberhofie rozpoczął się dopiero w piątek, drugi cykl rozgrywany w niemieckim mieście wystartował już w środę – męskim sprintem. Ten rodzaj rywalizacji w tym sezonie wybitnie pasował reprezentantom Norwegii. Wszystkie padły łupem zawodników z tego skandynawskiego kraju – dwa razy start tego rodzaju wygrał Johannes Thingnes Boe, a po jednym razie – Tarjei Boe, Johannes Dale i Sturla Laegreid. Czy również podczas drugiego weekendu w Oberhofie miał wygrać jakiś Norweg? Bez wątpienia byli oni faworytami. My zwracaliśmy uwagę na reprezentantów Polski – tym razem biało-czerwonych barw bronili Marcin Szwajnos (numer 16), Grzegorz Guzik (numer 35), Andrzej Nędza-Kubiniec (numer 71) oraz Łukasz Szczurek (numer 95).

 

Początkowo zawodnicy popełniali sporo pudeł na strzelnicy. W pierwszej grupie zawodników nie było Norwegów, więc reszta biathlonistów walczyła o to, by spróbować zagrozić najlepszej obecnie nacji świata. Długo jednak nie znajdował się nikt, kto zaliczyłby czyste konto na strzelnicy, aż do... wspomnianego już Laegreida, który biegnąc z 22 numerem strzelił pewne 10/10 i na finiszu zdystansował resztę stawki o ponad półtorej minuty. Musiał jednak czekać na to, co zrobią inni groźni zawodnicy, a także jego koledzy z kadry.

 

Nieźle spisali się też Niemcy: Arnd Peiffer, który też był bezbłędny, ale z Norwegiem przegrał o 15,5 sekundy oraz Erik Lesser, którego strata była wyższa o 2,7 sekundy.. Bezbłędny okazał się też Jakov Fak, ale jego strata do Laegreida ustaliła się na poziomie blisko minuty. W środę, by zagrozić Norwegowi, niezbędne było bezbłędne strzelanie i jeszcze lepszy bieg, a o to było bardzo trudno i mało kto był w stanie to zrobić. Udało się to tylko Johannesowi Thingnesowi Boe. Lider Pucharu Świata pewnie wygrał zawody, notując strzelanie bez pudła i dobiegając na metę z czasem 24:43,6. Drugie miejsce zajął Laegreid (+12,4), a trzeci był Peiffer (+27,9). W pierwszej piątce uplasowało się trzech Norwegów i dwóch Niemców.

 

Polacy spisali się słabo i żaden z nich nie zapisał punktów na swoim koncie. „Najbliżej” tego był 63. Grzegorz Guzik, który po pierwszym bezbłędnym strzelaniu na drugim zaliczył dwa pudła. Niedaleko siebie uplasowali się 89. Andrzej Nędza-Kubiniec (1+1) oraz 93. Marcin Szwajnos (3+0). Łukasz Szczurek nie ukończył rywalizacji.

 

Wyniki:

 

1. Johannes Boe – Norwegia 24:43,6
2. Sturla Holm Laegreid – Norwegia +12,4
3. Arnd Peiffer – Niemcy +27,9
4. Erik Lesser – Niemcy +30,6
5. Johannes Dale – Norwegia +38,3
6. Lukas Hofer – Włochy +40,7
63. Grzegorz Guzik – Polska +2:45,8
89. Andrzej Nędza-Kubiniec – Polska +4:06,6
93. Marcin Szwajnos – Polska +4:21,6

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.