Premier League: Arsenal bezbramkowo remisuje z Crystal Palace

  • Data publikacji: 14.01.2021, 23:10

Arsenal, po przeciętnym meczu, bezbramkowo zremisował z Crystal Palace. W starciu dwóch drużyn z Londynu nie oglądaliśmy bramek, a podział punktów wydaje się sprawiedliwym rozstrzygnięcem tego spotkania. Gospodarze, pomimo optycznej przewagi na boisku, nie potrafili wygrać, co oznacza, że nie udało im się wskoczyć do pierwszej dziesiątki Premier League.

 

Kanonierzy przystępowali do tego spotkania z 11. miejsca w tabeli. Choć przed sezonem wydawać się to mogło mało prawdopodobne, piłkarze Mikela Artety wspięli się na tą pozycję dopiero niedawno, po odrodzeniu, jakie nastąpiło w meczu przeciwko Chelsea. Jeszcze trzy kolejki temu Arsenal znajdował się tylko 4 punkty nad strefą spadkową, ale od tego czasu wygrał wszystkie spotkania w lidze i podejmował Crystal Palace w roli faworyta. Orły z kolei zaliczyły tylko jedną wygraną w ostatnich siedmiu meczach, odpadając po drodze z Pucharu Anglii.

 

Spotkanie na Emirates Stadium rozpoczęło się dosyć spokojnie. Gospodarze starali się rozpracować defensywę Crystal Palace, lecz nie forsowali tempa. Podopieczni Roya Hodgsona liczyli głównie na kontry i błędy defensywy Arsenalu, która momentami wyglądała na niezbyt dobrze zorganizowaną. Pierwszą groźną sytuację stworzył w 20. minucie Arsenal. Aubameyang wypracował sobie miejsce w narożniku pola karnego, ale jego strzał powędrował w środek bramki i Guaita zanotował pierwszą interwencję w tym meczu. Trzy minuty później Kanonierów zaskoczyć chcieli grą kombinacyjną Zaha i Benteke, ale ostatecznie wślizg Granita Xhaki zablokował strzał Iworyjczyka. Piłkarze Crystal Palace coraz częściej zaznaczali swoją obecność na Emirates, głównie za sprawą Wilfrieda Zahy, który absorbował obrońców gospodarzy. Po tym jak piłkarz Orłów wywalczył jeden z fauli na połowie Arsenalu, Eberechi Eze dograł piłkę wprost na głowę Benteke, ale gospodarzy uratowała poprzeczka. Goście pod koniec pierwszej części spotkania złapali wiatr w żagle i to oni mogli zejść do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Po szybkiej akcji lewym skrzydłem piłkę dośrodkował Mitchell. W polu karnym ponownie dobrze odnalazł się Benteke, lecz kapitalna obrona Leno uratowała Kanonierów przed utratą bramki.

 

Druga połowa zaczęła się zdecydowaną przewagą Arsenalu. Gospodarze prowadzili grę, choć ciężko było im zagrozić bramce Crystal Palace. Po dziesięciu minutach w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Lacazette. Trafił on jednak w boczną siatkę, ale nawet gdyby udało mu się znaleźć drogę bramki, to gol nie byłby uznany, ponieważ asystent Andre Marrinera sygnalizował spalonego. Arsenal nadal próbował zagrozić bramce Guaity, lecz gospodarze z trudem dochodzili do sytuacji bramkowych. Piłkarze Crystal Palace grali konsekwentnie w defensywie i starali się zaskoczyć Kanonierów kontratakami. Mogło im się to udać w 69. minucie po szybkiej wymianie piłki przez Zahę i Benteke. Mało brakowało, a Belg znalazłby się oko w oko z Berndem Leno, ale kolejny raz w tym meczu fantastycznie interweniował Granit Xhaka. Arsenal cały czas kontrolował grę, ale wciąż brakowało pomysłu na wykończenie akcji. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i obydwa zespoły podzieliły się punktami.

 

 

Arsenal - Crystal Palace 0:0 (0:0)
Arsenal: Leno - Maitland-Niles (65' Pepe), Luiz, Holding, Bellerin - Xhaka, Ceballos (69' Thomas) - Aubameyang, Smith Rowe, Saka - Lacazette (81' Nketiah)
Crystal Palace: Guaita - Mitchell, Kouyate, Tomkins, Ward - Eze, Milivojevic (89' McCarthy), McArthur, Townsend - Zaha, Benteke (81' Ayew)

Żółte kartki: 42' Tomkins, 67' Luiz
Sędzia: Andre Marriner