PlusLiga: znakomity mecz Jastrzębskiego Węgla! Kryzys Skry trwa
PLS

PlusLiga: znakomity mecz Jastrzębskiego Węgla! Kryzys Skry trwa

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 16.01.2021, 16:36

Jastrzębski Węgiel pokonał w wyjazdowym meczu PGE Skrę Bełchatów 0:3, przerywając serię porażek. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Luke'a Reynoldsa umocnili się na drugim miejscu w ligowej tabeli oraz zbliżyli się do występu w ćwierćfinałach Pucharu Polski.

 

Obie drużyny były dziś głodne zwycięstwa, gdyż w dwóch ostatnich spotkaniach schodziły z boiska pokonane. Plasujący się na pozycji wicelidera jastrzębianie niespodziewanie ulegli Stali Nysa 1:3. Później po emocjonującym boju przegrali 2:3 z Vervą Warszawa Orlen Paliwa, choć prowadzili już 2:0. W konsekwencji ich przewaga nad trzecimi w tabeli gdańszczanami stopniała do jednego „oczka"

 

Podopieczni trenera Gogola także mają nietęgie miny. Najpierw po jednostronnym meczu przegrali z Treflem Gdańsk 1:3, a później w ligowym szlagierze nie dali rady znakomicie dysponowanym rywalom z Rzeszowa. W zdecydowanie gorszej sytuacji byli dziś bełchatowianie, którzy toczą zażartą walkę o zakończenie fazy zasadniczej w czołowej ósemce.

 

Premierową odsłonę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po dwóch długich akcjach wyszli na dwupunktowe prowadzenie – 2:0. Kolejne „oczka" przewagi dały drużynie wygrywające serwisy Milada Ebadipourq i Mateusza Bieńka – 8:5, 10:6. W utrzymaniu dystansu nad rywalami pomagały pewne ataki skrzydłowych Skry. Jastrzębianie natomiast mieli ogromne problemy, by przeforsować blok zawodników z Bełchatowa. W efekcie przewaga ‘Żółto-czarnych" na półmetku wynosiła już siedem punktów – 15:8. Z czasem podopieczni Luke'a Reynoldsa złapali właściwe tempo gry. Błędy w ataku zdarzały się im coraz rzadziej, a zaleta w postaci potężnej zagrywki zaczynała spełniać swoją rolę. Atomowe uderzenia Jurij Gladyra pomogły „Pomarańczowym" odrobić część strat i zbliżyć się do gospodarzy na dwa punkty – 20:18. Znakomite serwisy Rafała Szymury i blok na Norbercie Huberze sprawiły, że tablica wyników pokazała remis – 21:21. Niedługo potem rozpędzeni jastrzębianie zatrzymali atak Taylora Sandera i wyszli na prowadzenie – 22:23. Walka do końca gości się opłaciła. Znakomita gra w obronie i skuteczne kontrataki pozwoliły przyjezdnym ostatecznie rozstrzygnąć seta na swoją korzyść – 25:27.

 

Przegrana nie wybiła z rytmu bełchatowian, którzy nadal grali na wysokim poziomie. Wykorzystane okazje do kontr Mateusza Bieńka oraz bloki Norberta Hubera wyprowadziły ich na prowadzenie 3:0. Taka przewaga gospodarzy utrzymywała się mniej więcej do połowy seta. Blok Jakuba Buckiego oraz potężne zagrywki Jurij Gladyra sprawiły, że siatkarze Skry ponownie stracili całą przewagę – 16:16. Niedługo potem w polu serwisowym „odpalił" Rafał Szymura i „Pomarańczowi” zmienili rywali na prowadzeniu – 19:21. Podopieczni Michała Mieszko Gogola zdołali odrobić straty, ale nieregularny atak i problemy w przyjęciu uniemożliwiły im pozytywne rozstrzygnięcie. Drugą partię zakończył Yassim Luati precyzyjnym uderzeniem z prawego skrzydła – 23:25.

 

W ostatnim secie od początku dominowali jastrzębianie. Siatkarze Skry mieli problemy zwłaszcza z atakiem. Błędy Taylora Sandera oraz zablokowane uderzenie ze środka Karola Kłosa przełożyły się na czteropunktowe prowadzenie Jastrzębskiego Węgla – 4:8. Pojedyncze przebłyski „Skrzatów" pozwoliły jednak tylko na złapanie dwupunktowego kontaktu – 11:13, 14:16. Jedna dobra akcja ekipy z Bełchatowa przyciągała za sobą serię prostych błędów. Jastrzębianie nie tracili natomiast koncentracji i po znakomitych zagrywkach Rafała Szymury zwiększyli przewagę do siedmiu „oczek" – 17:24. Mecz zakończył potężny atak Jakuba Buckiego na 18:25.

 

PGE Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (25:27, 23:25, 18:25)

MVP: Jakub Popiwczak