Wimbledon: Cilić poza turniejem! Megasensacja!
Carine06/flickr

Wimbledon: Cilić poza turniejem! Megasensacja!

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 05.07.2018, 18:00

Ogromna sensacja dokonała się na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club! Finalista sprzed roku odpadł już w drugiej rundzie! Chorwat Marin Cilić przegrał z Argentyńczykiem Guido Pellą, choć prowadził 2-0 w setach. Dziwi to tym bardziej, iż przed turniejem 5. zawodnik rankingu ATP wydawał się być w lepszej formie, niż przed rokiem.

 

Z początku rozpoczęty jeszcze w środę mecz przebiegał zgodnie z planem. Marin Cilić szybko wyszedł na prowadzenie 3-1 i był niezawodny przy swoim serwisie. W 6. gemie miał nawet okazję do powiększenia swojej przewagi, choć Pella zdołał się obronić. Chorwat nie miał jednak problemów z utrzymaniem zdobytej już wcześniej przewagi do końca partii, którą wygrał 6-3.

 

W drugim secie rozstawiony z "trójką" tenisista dominował jeszcze bardziej. Pierwsze przełamanie zdobył już na otwarcie, a kolejne w 5. gemie. Nie miał również problemów z zakończeniem seta wynikiem 6-1 przy serwisie Argentyńczyka. Ta odsłona meczu trwała tylko 26 minut.

 

Do stanu 3-3 trzeci set był wyrównany, ale trudno było przypuszczać, aby Pella miał jeszcze szanse na sukces. Wówczas jednak spotkanie przerwano z powodu deszczu. Wznowiono je wczorajszego wieczoru, kiedy nastąpiła krótka przerwa w opadach. Warunki do gry nie były idealne, ponieważ mżyło cały czas, a na korcie trawiastym nawet taki opad jest niebezpieczny. Cilić nalegał jednak na wznowienie ponieważ liczył iż jeszcze tego dnia zakończy spotkanie. Organizatorzy pozwolili na wznowienie, choć nie doszło do tego na żadnym innym korcie. Chorwat szybko tego pożałował. Rozegrano tylko jeden gem, w którym został przełamany. Ponadto omal nie nabawił się kontuzji, gdy poślizgnął się na wilgotnej nawierzchni. Mecz znów został przerwany i wznowiony w czwartek przy prowadzeniu 4-3 i serwisie Pelli. Argentyńczyk był bardzo pewny przy swoim serwisie, dzięki czemu utrzymał przewagę i wygrał trzecią partię.

 

Mimo wszystko wydawało się, iż Cilić nie wypuści zwycięstwa i wygra czwartego seta. Wydarzenia na korcie również na to wskazywały. Chorwat przełamał na 3-1. Przewagę stracił jednak już po chwili. Ba, w siódmym gemie to Pella zdobył przewagę. Co prawda również szybko ją stracił, ale był to zwiastun tego, iż Argentyńczyk nie stracił nadziei na zwycięstwo. Ostatecznie set zakończył się w tiebreaku. I... wygrał go 7-3 Pella.

 

Decydujący set był bardzo wyrównany. Obydwaj tenisiści wygrywali swoje gemy serwisowe dość pewnie. W piątym gemie Pella był bliski straty podania, jednak obronił się przed tym. Był to jeden z dwóch gemów w tym secie, w których oglądać można było break-pointy. Kolejnym był gem 12., w którym piłki na przełamanie, były jednocześnie piłkami meczowymi dla Argantyńczyka. Pierwszej Pella nie wykorzystał, ale wywalczył też drugą i tym razem zakończył mecz. Dokonał tym samym największej sensacji w tym turnieju. Odniósł największe zwycięstwo w swojej karierze, wyeliminował jednego z głównych pretendentów do tytułu.

 

Marin Cilić (CRO) [3] – Guido Pella (ARG) 6-3 6-1 4-6 6-7(3) 5-7

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.