Bundesliga: męczarnie Bayernu, Lewandowski z bramką
Autor/Wikimedia Commons

Bundesliga: męczarnie Bayernu, Lewandowski z bramką

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 17.01.2021, 17:50

Bayern Monachium po porażce w lidze z Borussią Moenchengladbach i odpadnięciu z Pucharu Niemiec wygrał u siebie z Freiburgiem 2:1. Drużyna Christiana Streicha postawiła twarde warunki i do ostatniej sekundy walczyła, aby zremisować to spotkanie. Jedną z bramek dla gospodarzy strzelił Robert Lewandowski.  

 

Bawarczycy od pierwszej minuty ruszyli na rywali. Problemem dla Freiburga okazała się szybka kontuzja Santamarii, przez którą musiał zejść z boiska. Na osłabieniu skorzystali gospodarze, którzy w dalszym ciągu napierali na bramkę drużyny gości, czego efektem było zdobycie prowadzenia. W 6. minucie Müller posłał piękne podanie w pole karne, do którego dopadł Lewandowski, a najlepszy piłkarz na świecie nie zwykł marnować takich sytuacji. To już 21. bramka Polaka w lidze! Po ostatnich porażkach drużyny Hansa Flicka widać było, iż chcą w tym spotkaniu zmiażdżyć rywali. Kontrolowali grę, wymieniali szybkie podania, a przede wszystkim konstruowali niebezpieczne akcje. Freiburg natomiast nie pozostawał dłużny i w 17. minucie spotkania Sallai zagroził bramce Neuera. Ta akcja pozwoliła się otrząsnąć drużynie Christiana Streicha, ponieważ to oni zaczęli dyktować warunki.

 

Niezwykle aktywnym piłkarzem był Serge Gnabry, który non-stop rozszarpywał szyki obronne Freiburga i był największym zagrożeniem. Na nieszczęście Bawarczyków doznał urazu i w 29. minucie został zmieniony przez Leroya Sané. Ten jednak od razu po wejściu na boisko był bliski wpisania się na listę strzelców. Ekipa gości próbowała zaradzić na napór gospodarzy kontratakami, ale bezskutecznie – piłkarze Flicka byli dokładni i ze spokojem szukali dogodnej sytuacji do podwyższenia prowadzenia. Mimo to pierwsza połowa zakończyła się tylko jednobramkowym.

 

Drugą odsłonę spotkania na Allianz Arena rozpoczęli gospodarze, którzy agresywnie atakowali bramkę rywala. Nad drużyną Freiburga krążyło w tym spotkaniu widmo kontuzji i urazów. W 53. minucie swój występ w tym meczu zakończył Abrashi, który zastąpił wcześniej kontuzjowanego Santamarie, a w jego miejsce pojawił się Haberer. Pięć minut po tym zdarzeniu doskonałą okazję miał Robert Lewandowski, który z bliskiej odległości trafił w poprzeczkę, do piłki dopadł jeszcze Goretzka, ale fantastyczną paradą popisał się Florian Müller. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Freiburg otrzymał rzut różny i po zamieszaniu w polu karnym, do odbitej piłki dopadł Petersen, który pojawił się na boisku dosłownie kilkanaście sekund wcześniej. Cóż za wejście smoka!

 

Mecz otworzył się na dobre, a Bayern przycisnął rywali, aby odzyskać prowadzenie. Ta sztuka udała się w 75. minucie, kiedy Davies dograł piłkę w pole karne, a Leroy Sané zgrał ją do Müllera, który strzałem z bliskiej odległości pokonał bramkarza Freiburga. Chwilę później swoją kolejną okazję miał Lewandowski, ale jego starania udaremnił Florian Müller. Golkiper gości rozgrywał bardzo dobre zawody, był na posterunku, kiedy było trzeba. Tak też było przy potężnym strzale Tolisso z dystansu, kiedy po raz kolejny popisał się paradą. Bayern Monachium w dalszym ciągu szarżował na bramkę rywali. Tym razem fantastyczną, solową akcją Leroy Sané wdarł się w pole karne, jednak ponownie na przeszkodzie stanął bramkarz gości. W końcówce Freiburg ruszył do przodu, aby wyrównać stan meczu. Najpierw Petersen huknął w polu karnym prosto w poprzeczkę, a chwilę później Höfler pomylił się o centymetry. Pomimo starań ekipy Streicha wynik nie uległ zmianie. Po słabym zeszłym tygodniu Bayern wygrywa, ale nie było to pewne zwycięstwo.

 

Bayern Monachium – SC Freiburg 2:1 (1:0)

Bramki: 6’ Lewandowski, 75’ Müller – 62’ Petersen

Bayern Monachium: Neuer – Pavard, Boateng, Alaba, Davies – Kimmich (76’ Tolisso), Goretzka (87’ Martinez), Coman (76’ Musiala), Müller (87’ Choupo-Moting) , Gnabry (29’ Sané) – Lewandowski

SC Freiburg: Müller – Lienhart, Schlotterbeck, Gulde – Kübler (62’ Tempelmann), Santamaria [5’ Abrashi (55’ Haberer)], Höfler , Günter – Sallai (62’ Holer), Demirovic (62’ Petersen), Grifo

Żółte kartki: 90’ Choupo-Moting - 9’ Höfler, 46’ Sallai

Sędzia: Christian Dingert

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem Londyn. Fanatyk esportu.