Ligue1: niespodziewana porażka Lyonu
Autor/Wikimedia Commons

Ligue1: niespodziewana porażka Lyonu

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 17.01.2021, 23:00

Po zeszłotygodniowym remisie z Rennes Olympique Lyon stracił pozycję lidera w tabeli Ligue 1. W dzisiejszym spotkaniu mierzyli się z FC Metz na własnym stadionie i mieli ogromną szansę na odzyskanie pierwszego miejsca. Mimo to mecz zakończył się zwycięstwem gości 1:0.

 

Jak można się było spodziewać, to gospodarze ruszyli do ataku i od pierwszej minuty kontrolowali grę, przeprowadzając akcje za akcją. Pierwsze 15 minut spotkania zostało zdominowane przez gospodarzy, którzy krótkimi i dokładnymi podaniami szukali sposobu, aby  przedrzeć się pod bramkę Metz. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w 18. minucie spotkania, gdzie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki doskoczył Marcelo, który pomylił się o kilka centymetrów i futbolówka poszybowała nad poprzeczką. W 25. minucie zrobiło się niebezpiecznie, gdy Vagner ucierpiał w starciu z Lopesem i długo nie podnosił się z murawy. Cała sytuacja została okraszona kłótnią pomiędzy drużynami, a także niepotrzebnymi dyskusjami z panią arbiter. Na szczęście dla drużyny gości ich napastnik mógł kontynuować grę.

 

Dziesięć minut przed końcem pierwszej odsłony spotkania doskonałą okazję na objęcie prowadzanie mieli Les Gones. Karl Toko Ekambi został obsłużony pięknym, prostopadłym podaniem, ale fatalnie przestrzelił w dogodnej sytuacji. Chwilę później były napastnik Villareal miał kolejną, stuprocentową szansę, lecz ponownie się pomylił i posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Goście nie pozostali dłużni – fantastycznym dryblingiem popisał się Boulaya, jego strzał odbił się od prawego słupka, do bezpańskiej piłki dopadł Gueye, lecz Marcelo zablokował jego strzał tuż przed linią bramkową! To była najlepsza sytuacja bramkowa w pierwszej połowie, która do końca nie przyniosła żadnej bramki.

 

W drugą połowę spotkania lepiej weszli gospodarze. W 52. minucie przeprowadzili znakomitą akcję i przed szansą stanął Kadewere, jednakże oddał zbyt lekki strzał, do którego dopadł obrońca gości i wybił piłkę na rzut rożny. Serię chaotycznych i niedokładnych akcji przerwał Maxwel Cornet, który popisał się skutecznym dryblingiem, lecz jego silny strzał został obroniony przez Oukidje. Kilka minut później spore nieszczęście spotkało ekipę gospodarzy. Memphis Depay dograł futbolówkę w pole karne, do piłki dopadł Mendes, którego strzał bramkarz Metz sparował na poprzeczkę. Piłka odbiła się od głowy obrońcy, a do bezpańskiej futbolówki dopadł Ekambi i umieścił ją w siatce rywali. Stéphanie Frappart na podstawie analizy VAR stwierdziła, iż Aouar będący na spalonym przeszkadzał obronie w akcji i anulowała gol Lyonu.

 

W 88. minucie przed szansą stanęli Les Grenats – fantastyczny strzał z brzegu pola karnego oddał Maïga, lecz jego uderzenie wylądowało na poprzeczce. Dwie minuty później Leya dostał idealne podanie od Boulaya i w pojedynku sam na sam z bramkarzem wyszedł górą, dzięki czemu goście wyszli na prowadzenie. Była to jedyna bramka w tym spotkaniu. Metz wywożą z Parc OL cenne 3 punkty, a Olympique Lyon traci szansę na objęcie pozycji lidera.

 

Olympique Lyon – FC Metz 0:1 (0:0)

Bramki: 90’ Leya

Olympique Lyon: Lopes – Dubois, Marcelo, Denayer, De Sciglio (68’ Cornet) – Paquetá (68’ Aouar), Mendes, Caqueret (90+1’ Bruno) – Kadewere (76’ Slimani), Depay, Ekambi (76’ Cherki)

FC Metz: Oukidja – Bronn, Kouyaté, Boye – Centonze, Angban (76’ Sarr), Maïga, Delaine (55’ Udol), Boulaya – Vagner (61’ Yade), Gueye (62’ Leya)

Żółte kartki: 27’ Dubois – 27’ Boye, 86’ Kouyaté, 90’ Leya

Sędzia: Stéphanie Frappart

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem Londyn. Fanatyk esportu.