Koszykówka - Euroliga: Arka powalczyła, ale nie wygrała
fiba.basketball

Koszykówka - Euroliga: Arka powalczyła, ale nie wygrała

  • Dodał: Dawid Lis
  • Data publikacji: 19.01.2021, 17:40

Arka Gdynia rozpoczęła drugi turniej Euroligi rozgrywany w "bańce". W samej końcówce mistrzynie Polski mogły doprowadzić do dogrywki, ale zabrakło skuteczności. Tym samym gdynianki pozostają na ostatnim miejscu w grupie B, jako jedyne bez wygranego meczu.

Euroligowy sezon rozgrywany jest w tzw. "bańkach" i pierwszy taki turniej rozegrany został na początku grudnia. Mistrzynie Polski grały wtedy w Stambule, gdzie zagrały po jednym meczu z każdym z grupowych rywali. Wszystkie trzy pojedynku zakończyły się jednak niekorzystnie dla Arki Gdynia. Polski zespół uległ zdecydowanie ekipie z Lyonu na otwarcie, a w kolejnych spotkaniach z drużynami Fenerbahce i USK Praga powalczył, ale także przegrał.

Drugi i ostatni turniej grupowy w formie "bańki" Arka rozgrywa w Pradze. W pierwszym spotkaniu mistrzynie Polski zmierzyły się z drużyną ASVEL Lyon. Początek meczu należał do gdynianek, które w trzy minuty wyszły na prowadzenie 9:0. Później jednak przewaga ekipy prowadzonej przez trenera Gundarsa Vetrę zaczęła szybko topnieć, aby po niespełna siedmiu minutach był remis 14:14. Ostatnia minuta należała do Angeliki Slamovej, która dwukrotnie trafiła z dystansu i dzięki temu Arka wygrała pierwszą kwartę 24:18. Drugą ćwiartkę lepiej zaczęły zawodniczki z Lyonu, które po 96 sekundach tej części meczu wyszły na prowadzenie 25:24. Było to pierwsze prowadzenie ekipy z Francji. Jeszcze przez kilka minut Arka potrafiła toczyć wyrównany bój, ale to Lyon zaczynał przejmować inicjatywę i na przerwę obie zespoły schodziły przy wyniku 46:42 właśnie dla drużyny z Francji.

W pierwszej połowie gdynianki były skuteczne na dystansie, trafiając sześć "trójek" przy zaledwie dwóch celnych takich rzutach rywalek. Jednak zawodniczki ASVEL Lyon były lepsze na tablicach, zebrały 25 piłek, dzięki czemu mogły także ponawiać akcje i w ten sposób wyszły na prowadzenie.

Po przerwie w pierwszych akcjach obie drużyny miały problemy ze skutecznością i tę niemoc przełamała Barbora Balintova trafiając zza łuku, dzięki czemu na chwilę zmniejszyła stratę do rywalek. Te jednak także trafiały, choć nie potrafiły odskoczyć od mistrzyń Polski na więcej niż siedem "oczek" różnicy i z taką też stratą Arka zaczynała ostatnią kwartę. Choć decydująca część meczu zaczęła się od punktów rywalek, to po chwili z dystansu trafiały Laura Miskiniene i Marissa Kastanek, a po "trójce" Alice Kunek był już remis 64:64. Później Lyon wyszedł na prowadzenie 71:66 i wydawało się, że rywalki będą miały już mecz pod kontrolą. Jednak nie zawiodła Balintova. Najpierw wykończyła swoją akcję, a później była faulowana po przechwycie i sędziowie przyznali Arce dwa rzuty wolne za faul niesportowy i piłkę z boku, a tę akcję wykończyła Kunek i to gdynianki już prowadziły 72:71. W samej końcówce minimalnie lepsze okazały się jednak zawodniczki z Lyonu, choć decydująca akcja była w rękach Balintovej, która mogła doprowadzić co najmniej do dogrywki, ale Słowaczka dwukrotnie nie trafiła z dystansu w ostatnich sekundach. Ostatecznie ASVEL Lyon wygrał 79:76, a Arka Gdynia pozostaje bez zwycięstwa w tej edycji Euroligi.

VBW Arka Gdynia - LDLC ASVEL Lyon 76:79 (24:18, 18:28, 13:16, 21:17)
Arka
: Balintova 21 (3x3), Kunek 21 (3), Miskiniene 9 (1), Spanou 9 (1), Kastanek 7 (1) oraz Slamova 9 (2), Greinacher 0, Rembiszewska 0.
Lyon: Clark 11 (2x3), Plouffe 8, Johannes 6, Ciak 2, Fauthoux 0 oraz Crvendakic 16 (1), Raincock-Ekunwe 15, Tanqueray 14 (2), Chevaugeon 7.