Bundesliga: Aptekarze wygrywają w hicie kolejki

Bundesliga: Aptekarze wygrywają w hicie kolejki

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 19.01.2021, 21:25

Dzisiejszego wieczoru w ramach 17. kolejki Bundesligi miał miejsce hit tej serii spotkań. Bayer Leverkusen podejmował na własnym stadionie Borussię Dortmund. Obie drużyny przystępowały do tego spotkania jako bezpośredni rywale w tabeli. Zwycięsko z tego spotkania wyszli Aptekarze wygrywając 2:1. 

 

Początek spotkania można opisać jednym słowem – ogień. Aptekarze rozpoczęli mecz od niebezpiecznego strzału Wirtza, który zmusił golkipera rywali do interwencji. Piłkarze Edina Terzica nie pozostawali dłużni i agresywnie ruszyli na rywali, co chwilę grożąc bramce Hradecky’ego. W 14. minucie spotkania Bürki rozpoczął grę od własnej bramki, piłkę przejęli gospodarze, Bailey momentalnie zagrał wspaniałe, wysokie podanie do niepilnowanego Diaby’ego, który z łatwością pokonał bramkarza drużyny gości. W 23. minucie piłkarze BVB byli bliscy wyrównania wyniku. Haaland rozegrał fantastyczną akcję z Reusem. Niemiec odegrał do Sancho, który niepotrzebnie przekładał sobie piłkę, przez co musiał oddać piłkę Meunierowi, a prawy obrońca gości za mocno wstrzelił piłkę wzdłuż pola karnego i żaden z piłkarzy Borussii nie był wstanie zamknąć całej akcji.

 

Kilka minut później Aptekarze skonstruowali fantastyczną akcję – Amiri przytomnie dograł piłkę do strzelca pierwszej bramki, lecz tym razem górą okazał się Bürki. Obrońcy BVB mieli w tym meczu jeden, poważny problem – był nim Diaby. Francuz świetnym rajdem minął Delaneya, następnie wykorzystał błąd Hummelsa, którego z łatwością przeszedł, ale oddał fatalny strzał prosto w golkipera Borussi. Do końca pierwszej odsłony spotkania Aptekarze naciskali i tworzyli sytuacje bramkowe, ale nie udało im się podwyższyć prowadzenia. Gospodarze zeszli do szatni zadowoleni, zaś goście mieli sporo do przegadania w szatni.

 

Druga odsłona spotkania na BayArena zaczęła się od natarcia ze strony gospodarzy. W 53. minucie Reus miał stuprocentową sytuację na wyrównanie stanu gry po pięknym podaniu Bellinghama, lecz po raz kolejny, niepotrzebnie chciał przełożyć rywala, przez co akcja spaliła na panewce. Najważniejszym problemem Borussii w tym meczu było to, iż za każdym razem chcieli wejść z piłką do bramki. Sytuacja zmieniła się w 67. minucie, gdy Julian Brandt zdecydował się na strzał z krawędzi pola karnego, co okazało się trafną decyzją, bo piłka wylądowała idealnie w prawym rogu bramki. BVB nabrało wiatr w żagle i konstruowali sobie dogodne sytuacje, ale brakowało tylko idealnego wykończenia. Ani Sancho, ani Reus, ani Haaland nie potrafili postawić kropki nad "i". 

 

Jak to mawia klasyk - niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Bayer ruszył do ataku, a obrońcy Borussii Dortmund zachowali się karygodnie, zostawiając Wirtza kompletnie niepilnowanego, a młody pomocnik gospodarzy miał mnóstwo miejsca i czasu, który wykorzystał perfekcyjnie, pokonując golkipera gości potężnym strzałem z linii pola karnego. Bramka na 2:1 podcięła skrzydła drużynie gości, natomiast gospodarze spokojnie rozgrywali piłkę i kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku do samego końca. Dzięki temu zwycięstwu Aptekarze awansują na 2. miejsce w tabeli. 

 

Bayer Leverkusen – Borussia Dortmund 2:1 (1:0)

Bramki: Diaby 14’, Wirtz 80' - Brandt 67'

Bayer Leverkusen: Hradecky – Bender, Tah, Tapsoba, Wendell (59' Sinkgraven) – Wirtz, Aránguiz (70' Derimbay), Amiri – Diaby, Alario (69' Schick), Bailey

Borussia Dortmund: Bürki – Meunier, Akanji, Hummels, Guerreiro – Delaney, Bellingham (84' Moukoko), Sancho (74' Reyna), Reus (89' Tigges), Brandt – Haaland

Żółte kartki: Bailey 75', Diaby 78' - Hummels 90+2', Delaney 90+3'

Sędzia: Felix Zwayer

 

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem. Fanatyk esportu.