NBA: Nets w końcu z wygraną, Curry drugi w historii
Cyrus Saatsaz/Wikimedia Commons

NBA: Nets w końcu z wygraną, Curry drugi w historii

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 24.01.2021, 08:40

Ostatniej nocy liga NBA zaoferowała nam siedem spotkań. Zdecydowanie najwięcej emocji mogliśmy doświadczyć przy meczu Suns - Nuggets, gdyż w Phoenix do rozstrzygnięcia wyniku potrzebne były dwie dogrywki. Pierwszą wygraną od powrotu Irvinga zaliczyli Brooklyn Nets, a w meczu przeciwko Utah Jazz swoją 2562 trójkę w karierze trafił Stephen Curry i wskoczył na drugie miejsce w historii, wyprzedzając Reggiego Millera.

 

Początek nocy z koszykówką w amerykańskim wydaniu miał miejsce na Brooklynie, gdzie Nets podejmowali Miami Heat. Gospodarze przegrali dwa poprzednie spotkania w pełnym składzie i bardzo potrzebowali wygranej. Miami wydawało się idealnym przeciwnikiem, gdyż w obecnych rozgrywkach mocno rozczarowują i znajdują się poza pierwszą ósemką na wschodzie. Nets rozpoczęli mecz od trzech kolejnych posiadań z trafioną trójką i od razu odskoczyli od swoich rywali. W pełni kontrolowali wydarzenia na boisku oraz powiększali przewagę, która sięgała nawet 18 oczek. Ostatnia kwarta rozpoczęła się jednak serialem punktowym gości 13:0, po którym strata Heat wynosiła tylko jeden punkt. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Kyrie Irving. Rozgrywający gospodarzy uzbierał w tej odsłonie aż 18 ze swoich 28 punktów i pozwolił swojej drużynie odskoczyć od rywala i ostatecznie wygrać spotkanie 128:124. Żarom nie pomogła wybitna gra Bama Adebayo, który na wysokiej skuteczności rzucił 41 punktów, do których dołożył 5 zbiórek oraz 9 asyst.

 

Niespodziewanie bardzo wyrównane starcie odbyło się w Detroit, gdzie miejscowi Pistons gościli 76ers. Spotkanie drużyn z dwóch różnych końców tabeli było niezwykle zacięte, a obie ekipy zamieniały się prowadzeniem w meczu ośmiokrotnie. Ogromną różnicę na korzyść gospodarzy zrobili zawodnicy wchodzący z ławki, którzy dostarczyli aż 55 punktów, przy ledwie 23 oczkach wśród rezerwowych Philly. Nie zawiedli jednak liderzy gości nawet pomimo tego, iż było to dla nich spotkanie dzień po dniu. W końcówce meczu na linii rzutów wolnych nie zawiódł Ben Simmons, a chwilę później obie próby wykorzystał również Joel Embiid i 76ers wygrali 114:110 umacniając się na pozycji lidera Konferencji Wschodniej. Wspomniany wcześniej Embiid zakończył mecz z dorobkiem 33 punktów oraz 14 zbiórek, a Simmons poza 20 oczkami rozdał jeszcze siedem asyst oraz zebrał dziewięć piłek.

 

Najwięcej emocji mogliśmy doświadczyć w meczu pomiędzy Phoenix Suns a Denver Nuggets. Poprzedniego wieczora do wyłonienia zwycięzcy niezbędna była dogrywka. Dzisiaj obie drużyny potrzebowały jeszcze dodatkowych pięciu minut. W całym spotkaniu żadna ze stron nie była w stanie wypracować dziesięciopunktowej przewagi, co zapowiadało bardzo ekscytującą końcówkę starcia. Na 13 sekund przed końcem czwartej kwarty Suns prowadzili 98-95, jednak fantastycznym rzutem z odejścia równo z syreną popisał się Jamal Murray i zawodnicy nie mogli jeszcze udać się do swoich szatni. W dogrywce rolę się odwróciły i to Nuggets mieli trzy oczka przewagi na osiem sekund przed końcem, jednak rzutem zza łuku wyrównał Crowder. W kolejnych pięciu minutach goście nie pozostawili jednak żadnych złudzeń, pokonali Suns 120:112, a lider Denver - Nikola Jokic - poza 29 punktami zebrał również 22 piłki oraz rozdał 6 asyst. 

 

Z pozostałych spotkań warto odnotować wyczyn Stephena Curry'ego. Zawodnik trafił pięć rzutów za trzy w spotkaniu przeciwko Utah Jazz, co pozwoliło mu awansować na drugą pozycję w historii ligi pod względem trafionych trójek. Curry wyprzedził Reggiego Millera, a do prowadzącego Raya Allena brakuje mu jeszcze 411 trafionych prób. Z kolei w meczu przeciwko Mavs świetnie zaprezentował się wracający po dwóch bardzo ciężkich kontuzjach (Achilles oraz więzadła krzyżowe) center Rockets - DeMarcus Cousins. Koszukarz do 28 punktów dołożył 17 zbiórek oraz 5 asyst prowadząc swoją drużynę do wyjazdowego zwycięstwa.

 

Komplet wyników sobotniej nocy (24.01.2021):

Brooklyn Nets - Miami Heat 128:124 (36:25, 30:31, 30:26, 32:42)

Detroit Pistons - Philadelphia 76ers 110:114 (31:28, 32:33, 25:33, 22:20)

Minnesota Timberwolves - New Orleans Pelicans 120:110 (28:31, 35:33, 24:14, 33:32)

Utah Jazz - Golden State Warriors 127:108 (39:30, 38:17, 31:25, 19:36)

Chicago Bulls - Los Angeles Lakers 90:101 (17:29, 16:34, 33:20, 24:18)

Dallas Mavericks - Houston Rockets 108:133 (27:38, 32:32, 24:34, 25:29)

Phoenix Suns - Denver Nuggets 112:120 (30:28, 31:30, 16:15, 21:25, 8:8, 6:14) 2OT

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.