NHL: Bruins nie dali szans Flyers, Kings z kolejną porażką
s.yume/Flickr/https://www.flickr.com/photos/syume/4485327744/in/photolist-7QmtEY-7NqUBT-7NNvV2-7NNbhD-7NNqPD-7NLwog-9jJBEz-7NLzer-avyQfC-avyLGo-7szjev-cBo3Rm-avyPkQ-avw2jP-avyHJW-7jh1hR-avyGvE-avyR9f-wQTJd-9Sx7Go-7sDhh1-9z9qZ2-8QQ6LC-67ooM2-2iJuihA-6apXVp

NHL: Bruins nie dali szans Flyers, Kings z kolejną porażką

  • Dodał: Maksymilian Tokarczyk
  • Data publikacji: 24.01.2021, 10:14

Niedzielna noc z najlepszą ligą świata przyniosła wiele bramek i ciekawe spotkania. Mecze rozgrywano w Bostonie, Vancouver, St. Louis oraz Winnipeg. Bruins wysoko ograli Flyers, potwierdzając swoją dobrą dyspozycję. Tej nocy kolejny raz próbowali przełamać się Kings, ale nie zdołali urwać punktów w hali Bluesmanów. 

 

Drużyna Flyers do kolejnego spotkania w Bostonie podchodziła z dużymi nadziejami. Poprzedni mecz – bardzo wyrównany zakończył się zwycięstwem Bruins. Pierwsza tercja nie porywała, a przez pierwszych kilka minut nie uświadczyliśmy zbyt wielkich emocji. Jednak w 8. minucie po dograniu pod bramkę rywala zamieszanie wykorzystał Patrice Bergeron i „Miśki” wyszły na prowadzenie. W drugą część spotkania z impetem weszły obie drużyny. W 1. minucie bramkę dla gości zdobył Kevin Hayes, natomiast nieco ponad minutę później bramkę na 2:1 dla Bostonu zdobył Craig Smith. Chwilę po tym mogli odpowiedzieć „Lotnicy” ale w sytuacji dwa na jeden strzał Hayesa świetnie zatrzymał Jaroslav Halak. Bruins szukali przypieczętowania tercji i znaleźli je – w 17. minucie meczu Charlie Coyle ustawił się w świetnym miejscu i kijem strącił podanie Trenta Frederica, trafiając w górny róg bramki Harta. Ostatnia tercja była zdecydowanie koncertem granym według nut napisanych przez gospodarzy. W 4. minucie bramkę zdobył Brad Marchand, a asystowali mu Pat Bergeron oraz Jake DeBrusk. W 7. minucie spotkania na ławkę kar odesłany został Mark Friedman i Flyers przez dwie minuty musieli grać w osłabieniu. Skrzętnie wykorzystali to gospodarze – po akcji zespołowej kolejnego gola zdobył Brad Marchand. Kiedy minęła połowa ostatniej części meczu doszło do podobnej sytuacji, tym razem na ławkę kar powędrował James Van Riemsdyk a bramkę dla Bruins zdobył Patric Bergeron. Wynik nie uległ już zmianie a Bruins są obecnie wiceliderami Dywizji Wschodniej.

 

Boston Bruins – Philadelphia Flyers 6:1 (1:0, 2:1, 3:0)

 

W innym spotkaniu tej serii gier St. Louis Blues podejmowało Los Angeles Kings. Nic nie zapowiada, aby obecny sezon był jakkolwiek dobry dla „Królów”. W ostatnich 5 spotkaniach Kings przegrali 4 razy. Nadzieją miała być niedziela i spotkanie przeciwko Blues. Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, bowiem w 13. minucie bramkę zdobył Torey Krug. Nie przeszkodziło to gościom i próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak ich plany spełzły na niczym. Dopiero w drugiej tercji gracze z zachodniego wybrzeża zdołali trafić do siatki. Już w 1. minucie bramkę zdobył Szwed, Adrian Kempe, tym samym doprowadzając do wyrównania. Kings zbyt długo nie cieszyli się remisem, ponieważ po ciekawej akcji na 2:1 trafił Vince Dunn. Spotkanie stało się wyrównane, jednak ponownie to gospodarze znaleźli drogę do bramki Petersena, a na listę strzelców wpisał się David Perron. Kiedy na tablicy wyników widniał wynik 3:1, w 16. minucie drugiej odsłony bramkę kontaktową zdobył Dustin Brown. Blues prowadzili jedną bramką a sędzia zakończył drugą tercję. Ostatnia część meczu to bardzo wyrównana gra, a zawodnicy z Los Angeles naciskali na rywali. Szturm w ostatnich minutach zakończył się pojęciem decyzji o wycofaniu bramkarza, Kings szukali remisu, ale jedyne co znaleźli to krążek we własnej siatce po strzale Jadena Schwartza. Blues prowadzili 4:2 i takim wynikiem zakończyło się to spotkanie.

 

St. Louis Blues – Los Angeles Kings 4:2 (1:0, 2:2, 1:0)

 

Wyniki pozostałych meczów:

Vancouver Canucks – Montreal Canadiens 2:5 (0:1, 0:1, 2:3)

Winnipeg Jets – Ottawa Senators 6:3 (1:0, 1:3, 4:0)