Hokej: niedziela z 33. kolejką PHL

Hokej: niedziela z 33. kolejką PHL

  • Dodał: Agnieszka Musiał
  • Data publikacji: 24.01.2021, 21:00

Hit kolejki dla Tychów, Katowice rozbite 3:1 na własnym lodowisku. Cztery gole i czyste konto dla Jastrzębia w spotkaniu z Unią. Grad bramek w Toruniu, Nowym Targu i Krakowie. 

 

GKS Tychy zakończył zwycięską passę Katowic i po wygranej z Jastrzębiem dołożyli na swoje konto następne punkty. Goście otworzyli wynik w 13. minucie, trafił Jakub Witecki. Prowadzenie chwilę później podbił Patryk Kogut, który wykorzystał błąd obrony Katowic. Druga tercja bezbramkowa, choć przez dłuższy czas to gospodarze okupowali tercję Tychów. Trzeci fragment spotkania to już nerwy, ale w osłabieniu udało się trafić Andiejowi Stiepanowi. Niestety dla gospodarzy, odgwizdanie faulu Filipa Starzyńskiego oznaczało grę 5 na 3, co wykorzystał Michael Cichy, który ładnym strzałem ustalił wynik na 3:1.

GKS Katowice - GKS Tychy 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

 

Wygrana Jastrzębia z Unią Oświęcim 4:0 na pewno zostawi gospodarzy w dobrych humorach przed nadchodzącym finałem Pucharu Polski. Na pierwszego gola nie czekaliśmy długo, już w drugiej minucie krążek dobił Zackary Phillips. Reszta tercji minęła dosyć wyrównanie, przy statystyce strzałów dziewięć do siedmiu na korzyść gospodarzy. Środkowa część spotkania bardzo energiczna, znowu dobrze otworzyło Jastrzębie skutecznym zagraniem Mārisa Jassa i Jana Sołtysa na 2:0. Dosyć brutalna gra i sporo pretensji ze strony hokeistów Unii, którym zdecydowanie nie pomogła kolejna utrata gola przed zejściem do szatni, którego zaserwował im Kamil Wałęga. Trzy minuty po rozpoczęciu trzeciej tercji padła ostatnia bramka spotkania, pojedynek z bramkarzem wygrał ponownie Jass. 

JKH GKS Jastrzębie - Re-Plast Unia Oświęcim 4:0 (1:0, 2:0, 1:0)

 

Toruńscy hokeiści zdominowali STS Sanok na własnym lodowisku. To dobra prognoza na satysfakcjonujące miejsce w tabeli na koniec sezonu zasadniczego. Goście stawiali opory, ale w 12. minucie padła pierwsza z siedmiu bramek dla Torunia - krążek do siatki posłał Artiom Smirnow. W drugiej tercji gol padł jeszcze szybciej, Jegor Fieofanow podwyższył prowadzenie zaledwie 19 sekund po gwizdku. Celny strzał w okienko dla gospodarzy oddał Elias Elomaa. Chwilę później Sanok zaprezentował naprawdę ładną - i co najważniejsze skuteczną - akcję Jakub Bukowski-Maciej Witan-Karol Biłas, jednak nie udało się pójść za ciosem. Strzałem na 4:1 odpowiedzieli Rosjanie, trafił Denis Sierguszkin po podaniu Jegora Szkodienki, wykorzystując przewagę.

Trzecia tercja zaczęła się pechowo dla beniaminka, wynik dla gospodarzy podwyższył Elomaa. Ostatnim skutecznym przejawem walki Sanoka była dobrze przemyślana fińska akcja, po ładnych podaniach trafił Eetu Elo. W końcówce tercji Toruń przypieczętował wygraną jeszcze dwoma celnymi strzałami - Sierguszkina i Fieofanowa. 

KH Energa Toruń - STS Sanok 7:2 (1:0, 3:1, 3:1)

 

Pierwsza bramka w Nowym Targu padła dopiero w 23. minucie spotkania i to w przewadze 5 na 3 trafił Michal Vachovec. Niecałe pół minuty później było już 2:0 za sprawą bramki Emila Šveca. Łącznie aż 14 karnych minut sędziowie zapisali na konto Stoczniowca w samej drugiej tercji. Gdańszczanie zeszli z lodu z miażdżącą statystyką - oddali zaledwie 4 strzały na bramkę, gospodarze - dokładnie 30. Po chwili optymizmu gości w trzeciej tercji, dzięki kontaktowej bramce Mateusza Strużyka, nowotarżanie urządzili sobie prawdziwy festiwal bramek. W cztery minuty trafili dokładnie cztery razy, przesądzając tym samym wynik spotkania: Ernest Bochnak, Timo Hiltunen, Adrian Słowakiewicz i Jakub Worwa.

Tauron Podhale Nowy Targ - GKH Stoczniowiec Gdańsk 6:1 (0:0, 2:0, 4:1) 

 

Krakowianie zdecydowanie poprawili sobie humor wygrywając z Zagłębiem 8:1. Trzy pierwsze bramki padły w początkowych minutach spotkania (David Goodwin, Erik Němec, Darcy Murphy). Jedyną, honorową bramkę dla gości strzelił Jewgienij Nikiforow w 13. minucie spotkania. Przez resztę meczu zdecydowanie górowali krakowianie. Bramki na swoje konta przypisali jeszcze Murphy, Taylor Doherty, Aleš Ježek, Michal Gutwald i Tomáš Franek (wszystkie w drugiej tercji).

Cormach Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 8:1 (5:1, 3:0, 0:0)

Agnieszka Musiał – Poinformowani.pl

Agnieszka Musiał

Od dzieciaka na lodzie, teraz częściej na trybunach. Piszę o łyżwiarstwie figurowym i hokeju.