CS:GO: Vitality zapłaci 10 tysięcy dolarów kary. Jeden z graczy podglądał grę przeciwników?
Bart Oerbekke, ESL

CS:GO: Vitality zapłaci 10 tysięcy dolarów kary. Jeden z graczy podglądał grę przeciwników?

  • Dodał: Michał Budzich
  • Data publikacji: 25.01.2021, 00:10

Podczas jednego z ostatnich meczów Teamu Vitality na kamerze jednego z graczy francuskiego zespołu można było zauważyć włączony w tle telewizor. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na odbiorniku było widać transmisję z meczu, w którym udział brał sam zawodnik.

 

Ostatnie miesiące są trudne dla wszystkich z nas. Pandemia koronawirusa nie ominęła także esportu, przez co dosłownie wszystkie turnieje rozgrywane są w internecie. Organizatorzy największych turniejów wymagają od każdego z graczy, by ci mieli zamontowane kamerki internetowe. Jest to pewne urozmaicenie, dzięki któremu co jakiś czas jesteśmy świadkami przedziwnych historii.

 

Przykry koniec miał incydent z czwartkowego meczu pomiędzy Vitality a Team Liquid. Co prawda zwycięsko z tego starcia wyszła ekipa z Francji, jednak wygraną okupiła karą w wysokości dziesięciu tysięcy dolarów. Wszystko z powodu... włączonego telewizora u jednego z graczy. Na ekranie znajdującym się w tle widać transmisję na żywo z rozgrywanego wówczas meczu.

Wydaje się, że francuski zawodnik po prostu zapomniał wyłączyć telewizora. Ciężko bowiem wierzyć w to, że chciał on w ten sposób oszukiwać, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie miał jak tego zrobić. Zawodnika niemalże przez cały czas był odwrócony plecami do odbiornika. Organizacja ESIC - odpowiedzialna za zapobieganie wszelkim formom oszustw w esporcie - pozostała jednak nieugięta i wlepiła francuskiej organizacji karę w wysokości 10 tysięcy dolarów. Przypomnijmy, że ESIC przekazuje wszystkie tego typu kary na cele charytatywne.

 

Oświadczenie ESIC:

Michał Budzich – Poinformowani.pl

Michał Budzich

19-letni student ekonomii, od dwóch lat próbuje swoich sił w pisaniu artykułów. Pasjonat sportu tradycyjnego oraz elektronicznego. W wolnym czasie raczej siłownia aniżeli filmy.