Narciarstwo alpejskie - PŚ: zwycięstwo Worley, najlepszy czas drugiego przejazdu dla Gąsienicy-Daniel

Narciarstwo alpejskie - PŚ: zwycięstwo Worley, najlepszy czas drugiego przejazdu dla Gąsienicy-Daniel

  • Dodał: Tytus Olszewski
  • Data publikacji: 26.01.2021, 15:00

Tessa Worley wygrała slalom gigant w Kronplatz i tym samym odniosła 14. zwycięstwo w tej konkurencji. Podium uzupełniła Lara Gut-Behrami oraz Marta Bassino. Najlepszy czas Maryny Gąsienicy-Daniel w drugim przejeździe!

 

Dla zawodniczek startujących w Pucharze Świata nastał ostatnio bardzo intensywny okres, gdyż część z nich dopiero co wróciła z trzydniowych zawodów w Crans Montana. We wtorek czekała je bardzo wymagająca, zlodzona trasa na włoskim Kronplatz. Stok Erta, który w najbardziej stromym miejscu ma około 61% nachylenia, po raz czwarty gościł zawody PŚ. W 2017 roku królową Kronplatz została Federica Brignone, w 2018 Viktoria Rebensburg, a w 2019 była to Mikaela Shiffrin. Polscy kibice oczywiście czekali na start Maryny Gąsienicy-Daniel, która ostatnio bardzo dobrze radzi sobie w pucharowych zawodach (10. i 11. miejsce w Kranjskiej Górze). Wtorkowe zawody to ostatnia poważna próba dla Polki przed Mistrzostwami Świata w Cortina d'Ampezzo zaplanowanymi od 8 do 21 lutego. 

 

Na trasę z numerem jeden ruszyła Tessa Worley, która przejechała bez większych błędów i uzyskała czas 1:05.11, co dało jej piąte miejsce. Tuż za nią wystartowała bardzo wszechstronna Michelle Gisin, która popełniła jeden błąd na przełamaniu, ale bardzo płynnie przejechała ostatnią ściankę i, jak się później okazało, uzyskała najlepszy czas pierwszego przejazdu (1:04.33). Drugie miejsce ze stratą 0,56 s. zajęła wracająca po przerwie Mikaela Shiffrin, natomiast na trzeciej pozycji znalazła się reprezentantka gospodarzy Federica Brignone (+0,67). Faworytka do zwycięstwa Marta Bassino (wygrała każdy gigant w tym sezonie, który ukończyła) przez większość trasy jechała z przewagą, jednak na ściance popełniła błąd i ostatecznie zajęła siódme miejsce ze stratą 1,09 s. Liderka klasyfikacji generalnej Petra Vlhova wyglądała, jakby podeszła z dużym respektem do stoku Erta i uplasowała się na dalekim jak na nią, dziewiątym miejscu (+1,49 s.).

 

Maryna Gąsienicą Daniel ruszyła na trasę z 21. numerem i początkowo jechała bardzo dobrze, na drugim pomiarze czasu miała nawet przewagę nad Gisin, jednak na ściance poopóźniała i ze stratą 3,13 sekundy skończyła na 24. miejscu. O błąd na tym niezwykle trudnym stoku nie jest ciężko, o czym świadczą duże straty zawodniczek, ostatnią której udało się zakwalifikować do finałowego przejazdu była Ragnhild Mowinckel (+3,73 s.).

 

Podczas drugiego przejazdu wyszło słońce i poprawiła się widoczność. Jako jedna z pierwszych na trasę ruszyła Maryna, z którą wiązaliśmy duże nadzieje na poprawę wyniku. Tak też się stało, Polka fantastycznie pokonała trasę i z pierwszym czasem drugiego przejazdu zajęła ostatecznie 11. miejsce. Długo zasiadała na fotelu liderki (odprawiła 13 zawodniczek w tym Petrę Vlhovą) i ustąpiła go dopiero Sofii Goggi, która miała aż 1,29 sekundy przewagi nad naszą reprezentantką. Włoszka również awansowała i ukończył zawody na siódmym miejscu. Walka o podium zapowiadała się niezwykle emocjonująco. Bardzo agresywnie ruszyła liderka klasyfikacji gigantowej Marta Bassino, jej aktywna jazda przełożyła się trzecie miejsce (+0,73 s.). Czwarta po pierwszej odsłonie Lara Gut-Behrami zdołała przesunąć się na drugą pozycję. Nieoczekiwanie (piąty czas pierwszego przejazdu) zawody na Ercie z przewagą 0.27 sekundy zwyciężyła Tessa Worley, która odniosła 14. wygraną zarówno w slalomie gigancie, jak i w karierze. Poniżej oczekiwań zjechała najlepsza trójka pierwszego przejazdu. Najwyżej z nich zawody ukończyła Mikaela Shiffrin (czwarte miejsce), a liderka Michelle Gisin przez większość trasy jechała z najlepszym czasem, ale na płaskim przydarzył się jej błąd, co poskutkowało szóstym miejscem.

 

Dla polskich kibiców bohaterką tego dnia była Maryna Gąsienica-Daniel, która wykręciła najlepszy czas w finałowej odsłonie. Szkoda trochę pierwszego przejazdu, ale jednak na sukces w slalomie gigancie składają się dwa dobre przejazdy. Wtorkowe zawody były ostatnią poważną próbą dla Polki przed Mistrzostwami Świata w Cortina d'Ampezzo które będą rozgrywane od 8 do 21 lutego. Następne zawody PŚ kobiet to konkurencje szybkościowe w Garmisch Partenkirchen (30-31 stycznia).

 

W klasyfikacji generalnej prowadzi nadal Petra Vlhova (883 punkty), jednak straty do niej zmniejsza Michelle Gisin, która ma już tylko 100 punktów do Słowaczki. Na trzecią pozycję awansowała Lara Gut-Behrami (747 punktów). Walka o Kryształową Kulę zapowiada się niezwykle emocjonująco. 

 

 

Top 8:

1. Tessa Worley (FRA) 2:11,38

2.Lara Gut-Behrami (SUI) +0,27 

3. Marta Bassino (ITA) +0,73

4. Mikaela Shiffrin (USA) +1,08

5. Meta Hrovat (SLO) +1,23

6. Michelle Gisin (SUI) +1,32 

7. Sofia Goggia (ITA) +1,37

8. Federica Brignone (ITA) +1,44

 

11. Maryna Gąsienica-Daniel +1,93

Tytus Olszewski – Poinformowani.pl

Tytus Olszewski

Miłośnik ogólnie pojętego sportu, a przede wszystkim narciarstwa alpejskiego oraz tenisa ziemnego. Zawodnik amator oraz trener narciarstwa. Na codzień studiuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w wolnych chwilach lubi pisać artykuły. Redaktor w Poinformowani.pl oraz radiu UJOT FM.