NHL: zwycięstwa Nashville Predators oraz Vancouver Canucks
Sébastien Launay/Flickr/https://www.flickr.com/photos/slaunay/7052882095/in/album-72157629758445179/

NHL: zwycięstwa Nashville Predators oraz Vancouver Canucks

  • Dodał: Maksymilian Tokarczyk
  • Data publikacji: 28.01.2021, 09:11

W czwartkową noc liga NHL zaserwowała nam dwa spotkania. Nashville Predators znów stanęli do boju w dogrywce przeciwko Chicago Blackhawks, a Ottawa Senators chcieli zrewanżować się za bolesną porażkę 1:7 w poprzednim meczu z Canucks.

 

Po wczorajszym zwycięstwie po dogrywce Predators zamierzali utrzymać kurs. Pierwsza tercja nie była zbyt spektakularna i po kilku groźnych sytuacjach z obu stron nie oglądaliśmy bramek. Na początku drugiej odsłony swoją szansę miał Dominik Kubalik, ale w pojedynku lepszy okazał się bramkarz gospodarzy, Juuse Saros. W 6. minucie dobrą okazję mieli Predators, ale po odesłaniu na ławkę kar zawodnika Jastrzębi i ogromnym zamieszaniu pod bramką Kevina Lankinena udało się zażegnać niebezpieczeństwo. Bramek do przerwy nie było i pozostawało czekać na ostatnią odsłonę meczu. Już w 5. minucie krążka w neutralnej tercji nie opanował Calvin de Haan, przejął go Nick Cousins i pewnym strzałem pokonał Lankinena. Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać, bowiem po kilku minutach po pięknej akcji drużynowej gola dla drużyny z Chicago zdobył Ryan Carpenter, doprowadzając tym samym do wyrównania. Po remisie w podstawowym czasie gry przyszedł czas na dogrywkę, a tam rządzili i dzielili przede wszystkim bramkarze obydwu ekip, co doprowadziło do serii rzutów karnych. Pierwszej próby podjął się Filip Forsberg, ale Lankinen spokojnie poradził sobie ze strzałem Szweda. Odpowiedzią miała być bramka Kubalika, jednak Saros nie dopuścił do takiego obrotu spraw. Drugi rzut karny dla Nashville okazał się skuteczny – Matt Duchene za sprawą świetnej techniki wyminął bramkarza Blackhawks i pewnym strzałem pokonał Fina. Niecelnie odpowiedział Patrick Kane, potem w kolejności pomylili się Ryan Ellis i Mattias Janmark. Wynik nie uległ już zmianie i Predators ponownie okazali się lepsi od Blackhawks.

 

Nashville Predators – Chicago Blackhawks 2:1 (0:0, 0:0, 1:1, 1:0) po rzutach karnych

 

Szansy do rewanżu wyczekiwali dziś także gracze Ottawa Senators, którzy dwa dni wcześniej ulegli Canucks aż 7:1. Pierwsza tercja nie wskazywała jednak na inny przebieg spotkania niż kolejne wysokie zwycięstwo ekipy z Vancouver, choć padł w niej wynik remisowy. Już w 3. minucie do siatki Senators trafił Tyler Motte, wyprowadzając tym samym Canucks na prowadzenie. Odpowiedź nadeszła w 9. minucie – podczas gry w przewadze do wyrównania doprowadził Josh Norris. W drugiej tercji szalę na swoją korzyść próbowali przechylić Sens, ale to gospodarze trafiali do bramki. Po dwóch minutach krążek w siatce umieścił J.T. Miller, a w 8. ponownie Amerykanin wpisał się na listę strzelców. Pod koniec drugiej części grę w przewadze wykorzystały Orki, a bramkę zdobył Elias Pettersson. Na tablicy wyników widniał wynik 4:1. W trzeciej tercji za wszelką cenę bramkę kontaktową próbowali zdobyć goście, ale ich wysiłki wciąż pozostawały bez wymiernych efektów. W ostatniej odsłonie bramkę zdobył już tylko Tyler Motte, który w dosyć przypadkowy sposób drugi raz pokonał Marcusa Hogberga. Canucks zaserwowali graczom z Ottawy lekcję hokeja na lodzie, kolejny raz odnosząc wysokie zwycięstwo.

 

Vancouver Canucks – Ottawa Senators 5:1 (1:1, 3:0, 1:0)