Łyżwiarstwo szybkie – PŚ: podsumowanie pierwszego dnia zawodów w Heerenveen
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Łyżwiarstwo szybkie – PŚ: podsumowanie pierwszego dnia zawodów w Heerenveen

  • Dodał: Enwer Półtorzycki
  • Data publikacji: 29.01.2021, 23:45

Drugi tydzień z rzędu holenderskie Heerenveen organizuje zwody w ramach Pucharu Świata. Jest to kolejna okazja, aby zawodnicy porównali swoje wyniki w międzynarodowym gronie. Zwłaszcza, że mają do dyspozycji ten sam tor, co potwierdzi formę, w jakiej się znajdują.

 

Zawody rozpoczęły biegi drużynowe na dochodzenie. Polacy w składzie: Marcin Bachanek, Artur Janicki, Szymon Palka z czasem 3:48.398, zajęli ósme miejsce. Wyścig otworzyli z czwartym a po pierwszym okrążeniu nawet trzecim wynikiem. Nie potrafili jednak ustabilizować tempa. Widać to było w drugiej połowie dystansu, gdzie notowali już regularnie ósmy rezultat. Najlepsi okazali się Norwegowie z czasem 3:39,080. Faworyzowani Holendrzy uzyskali dopiero czwarty wynik o 3 sekundy gorszy od zwycięzców.

 

Panie okazały się lepsze od kolegów z reprezentacji. Drugi raz zameldowały się na mecie z piątym wynikiem. Startując w składzie: Natalia Czerwonka, Magdalena Czyszczoń i Karolina Bosiek uzyskały czas 3:01.674. One również zanotowały czwarty rezultat otwarcia. Mimo spadku na dystansie o jedno „oczko” ich międzyczasy były regularne. Średnio przejeżdżały jedno okrążenie w 15 sekund. Bieg wygrała drużyna Kanady rezultatem 2:54.640.

 

Piątek był również dniem rozgrywania półfinałów mężczyzn ze startu wspólnego. W pierwszym biegu udział wziął Szymon Palka. Polak już od startu musiał gonić czas, gdyż otworzył wyścig jedenastym rezultatem. Po międzyczasach widać było, że z każdym kolejnym okrążeniem nabiera prędkości, co dało mu czwarty czas po szóstym kółku. Ta pogoń kosztowała go jednak sporo sił, gdyż od tego momentu jego tempo zaczęło spadać. Ostatecznie uplasował się na dziesiątym miejscu z czasem 8:12.780. Półfinał wygrał Włoch Andrea Giovannini, „wpadając” na metę 30 sekund szybciej od Biało-Czerwonego.

 

Udział w drugim półfinale wziął Artur Janicki, który pokazał się z lepszej strony niż kolega z kardy. Swój bieg zakończył na ósmym miejscu, notując czas 7:48.380, co dało mu awans do finału. Musi w nim jednak pokazać więcej regularności. W dzisiejszym starcie międzyczasy plasowały go raz na dwunastym, za chwilę na drugim, a po kolejnym okrążeniu na szóstym miejscu. Sporo sił zajęło mu nadrobienie słabszego startu. Miało to, więc znaczne przełożenie na gospodarowanie energią i prędkością w perspektywie całego dystansu. Bieg z czasem 7:43.010 wygrał reprezentant Belgii Bart Swings.