Bundesliga: Bayern pewnie uporał się z Hoffenheim, Lewandowski z golem

  • Data publikacji: 30.01.2021, 17:22

W sobotnie popołudnie na Allianz Arena Bayern podejmował Hoffenheim. Lider Bundesligi ani myślał zwolnić tempa, coraz bardziej oddalając się od reszty stawki. Dla przyjezdnych zwycięstwo przedłużyłoby serię wygranych w lidze do trzech, dając dodatkowo bezcenne punkty w walce o powrót do pierwszej dziesiątki tabeli. Pewne było więc, że obu stronom zależy na dobrym występie i nikt szybko broni nie złoży.

 

Od pierwszych minut Bayern zgodnie z przewidywaniami kontrolował tempo gry. Hoffenheim trzymał się jednak w obronie bardzo stabilnie. Bawarczycy chyba zbyt bardzo się rozluźnili, bo w siódmej minucie prostą, składną akcją Ihlas Bebou stanął oko w oko z Manuelem Neuerem. Niemiecki golkiper wyszedł z tego starcia zwycięsko, lecz był to jasny sygnał, że goście nie przyjechali do Monachium tylko na zebranie batów. Gospodarze swoją "setkę" wykreowali po kwadransie gry. Thomas Müller bardzo sprytnym lobem zaskoczył Baumanna, ale piłka skończyła na poprzeczce. Podopieczni Sebastiana Hoenessa nie pozostali dłużni rywalom - po wrzutce z lewego skrzydła, Bebou znów miał szansę otworzyć wynik, jego główka okazała się jednak niewystarczająco precyzyjna. Wymiana ciosów trwała w najlepsze. Strzał z ostrego kąta Comana został wybroniony. Gol cały czas wisiał w powietrzu. Długo już nie trzeba było na niego zresztą czekać - w 32. minucie centrę z rożnego wykonał Kimmich, a wykończył ją potężną główką Boateng. Tym razem bramkarz gości był bez szans. Ewidentnie podcięło to Wieśniakom skrzydła, bo w końcówce kompletnie oddali inicjatywę rywalom. Kilkukrotnie jeszcze na bramkę Baumanna padały strzały. Jeden z nich znalazł drogę do siatki - Robert Lewandowski wyłożył piłkę Müllerowi, a ten mimo iż nie trafił w nią czysto, kompletnie zmylił golkipera, wyprowadzając Bawarczyków na dwubramkowe prowadzenie. Jak się moment później okazało, zaliczka błyskawicznie została zmniejszona. Tuż po wznowieniu od środka Bebou dostarczył podanie Kramariciowi. Chorwat wpakował piłkę do siatki, dając iskierkę nadziei swojemu zespołowi na moment przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę.

 

Po przerwie oba zespoły nie straciły na zapale. Najpierw czujność Neuera sprawdził Baumgartner, później z kolei pałeczkę przejęli Bawarczycy. Strzał Comana znów został sparowany przez Baumanna, ale kolejne ataki kompletnie rozłożyły Dorfverein na łopatki. W 53. minucie, po podaniu w pole karne, obrona gości nie zareagowała stanowczym wybiciem. Do bezpańskiej piłki dopadł Robert Lewandowski i z minimalnego dystansu dopełnił formalności, dokładając do wcześniej zdobytej asysty gola. Na tym Monachijczycy nie poprzestali. Chwilę później na listę strzelców wpisał się Gnabry, co praktycznie rozwiało wszystkie wątpliwości w kwestii wyniku. Nienasycony zespół Flicka polował dalej, z piątym golem trzeba było się wstrzymać na dłużej, bo trafienie Pavarda anulowano ze względu na spalonego. W końcówce popisów strzeleckich gola już nie zobaczyliśmy, ale absolutnie genialną paradą popisał się Neuer, powstrzymując uderzenie Nordtveita. Krótko potem Benjamin Cortus sięgnął po gwizdek - Bayern cztery, Hoffenheim jeden.

 

Bayern niewątpliwie może być zadowolony z rezultatu. Pewne zwycięstwo u siebie daje liderom aż 10-punktową zaliczkę nad drugim Lipskiem, który dzisiejszego wieczoru zmierzy się w trudnym meczu z Bayerem Leverkusen. Na prowadzeniu klasyfikacji strzelców umocnił się również Robert Lewandowski - to 24. gol Polaka, choć z pewnością notował w tym sezonie lepsze mecze. Odmienne nastroje odczuwa zdecydowanie zespół Hoenessa, którego posada nie tak dawno jeszcze wisiała na włosku. Starcie z Bawarczykami brutalnie zatrzymało proces powrotu klubu do czołówki. Punktów będą musieli szukać gdzie indziej.

 

FC Bayern Monachium - TSG 1899 Hoffenheim 4:1 (2:1)

Bramki: 32' Boateng, 43' Müller, 57' Lewandowski, 63' Gnabry - 44' Kramarić

Bayern: Neuer - Pavard, Boateng (87' Süle), Alaba, Davies - Kimmich, Roca (70' Musiala), Gnabry (70' Sane), Coman (76' Choupo-Moting), Müller (75' Costa) - Lewandowski

Hoffenheim: Baumann - Kasim (58' Vogt), Nordtveit, Posch - Samassekou (74' Grillitsch), Gacinovic (59' Kaderabek), John, Baumgartner (74' Belfodil), Rudy - Bebou (81' Dabbur), Kramarić

Żółte kartki: Roca

Sędzia: Benjamin Cortus