Dart - Masters: co za pogoń Claytona!
Sven Mandel / CC-BY-SA-4.0/Wikimedia Commons

Dart - Masters: co za pogoń Claytona!

  • Dodał: Kacper Tyczewski
  • Data publikacji: 31.01.2021, 17:27

W turnieju Masters rozegrano spotkania ćwierćfinałowe. Do półfinałów awansowali Mervyn King, Gerwyn Price, Peter Wright oraz po najlepszym meczu tego weekendu Jonny Clayton.

 

Meczem otwierającym fazę ćwierćfinałową był pojedynek pomiędzy Mervynem Kingiem a Nathanem Aspinallem. King podobnie jak w poprzednim swoim meczu z Robem Crossem od początku narzucił swoje warunki gry i szybko objął wysokie prowadzenie. Tylko że w spotkaniu z Aspinallem zrobił to w jeszcze bardziej okazały sposób, ponieważ prowadził już 9:0. Doświadczony Anglik grał na wysokiej średniej oraz pewnie trafiał double. King miał szanse wygrać to spotkanie do zera, jednak nie wykorzystał jej. Wykorzystał ją za to Aspinall, któremu po tej sytuacji udało się wygrać trzy legi z rzędu, ale tylko na tyle było go stać tego popołudnia. King pewnie wygrał czternastego lega i zameldował się w półfinale. 

 

Podczas drugiego ćwierćfinału Gerwyn Price udowodnił, że nie przez przypadek został mistrzem świata. Nie pozostawił Adrianowi Lewisowi żadnych złudzeń, wygrywając 10:6. Kluczem do wygranej Price'a była gra na wysokiej średniej, która wynosiła ponad 105 punktów. W ten sposób nie pozwalał dochodzić Lewisowi do możliwości zakończenia lega. Ponadto Walijczyk bardzo dobrze czuł się na swoim ulubionej kończącej double 20. Trafiając właśnie w tą podwójną aż siedmiokrotnie kończył legi na swoją korzyść. W spotkaniu półfinałowym spotka się z równie dobrze grającym w tym turnieju Mervynem Kingiem.

 

W kolejnym meczu tego popołudnia obrońca tytułu sprzed roku Peter Wright zmierzył z Dave'em Chisnallem. Spotkanie było bardzo podobne do poprzednich. Wright wypracował przewagę czterech legów, prowadząc 5:1, którą później spokojnie utrzymywał i w ostatecznym rozrachunku pokonał Anglika 10:5. Szkot na przestrzeni całego spotkania był zawodnikiem wyraźnie lepszym od Chisnalla. Miał średnią wyższą o siedem punktów (104.72 - 97.51) oraz lepiej sobie radził na podwójnych od rywala (38.46% - 33.33%)

 

Zamknięciem tej sesji było spotkanie pomiędzy Jonnym Claytonem a James Wade'em, które jak się później okazało, było najciekawszym ćwierćfinałem. Obaj zawodnicy prezentowali bardzo wyrównany poziom, ale to Wade posiadał przez większą część spotkania trzy, cztery legi przewagi. Gdy zawodnicy schodzili na drugą przerwę, na tablicy widniał wynik 7:3 dla Wade'a. Po niej na kosmiczny poziom wszedł Clayton, który najpierw doprowadził do remisu 9:9, a w decydującym o awansie legu zachował większy spokój i wygrał spotkanie, trafiając na końcu bulla. Walijczyk zakończył mecz z niesamowitą skutecznością na doublach. Na jedenaście wykonanych przez niego prób, tylko raz zaliczył pomyłkę na podwójnych. W półfinale zmierzy się z Peterem Wrightem.

 

Wyniki 1/4 finału Masters:

Mervyn King 10-3 Nathan Aspinall

Gerwyn Price 10-6 Adrian Lewis

Peter Wright 10-5 Dave Chisnall

Jonny Clayton 10-9 James Wade

 

 

 

 

Kacper Tyczewski

W redakcji od stycznia. Kochający wiele sportów. Na stronie zajmuję się piłką nożną, kolarstwem, skokami narciarskimi, bobslejami, steletonem, skokami do wody oraz dartem.