Premier League: Liverpool wraca do formy
Autor/Creative Commons

Premier League: Liverpool wraca do formy

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 31.01.2021, 20:19

W ramach 21. kolejki Premier League West Ham United podjął na własnym stadionie Liverpool. Obie drużyny były bezpośrednimi rywalami w tabeli przed tym spotkaniem. Dzięki bramkom niezawodnego Mohameda Salaha oraz Georginio Wijnalduma osłabiona drużyna Jürgena Kloppa zyskała cenne trzy punkty i awansowała na 3. miejsce w tabeli. 

 

W spotkanie na London Stadium lepiej weszli The Reds, którzy utrzymywali posiadanie piłki i wymieniali dokładne podania, czekając na odpowiedni moment, aby zaatakować bramkę Łukasza Fabiańskiego, jednak obrona West Hamu świetnie radziła sobie z naporem drużyny gości. Po pierwszych 20. minutach meczu wynik dalej był remisowy – drużyna Jürgena Kloppa nie miała pomysłu na to, jak przedostać się przez szyki obronne rywali. Młoty natomiast cierpliwie czekały na swoją szansę, która przyszła w 25. minucie, gdy zakotłowało się pod bramką Alissona, ale strzał Fornalsa został zatrzymany przez dwójkę obrońców.

 

Po dwóch kwadransach obraz spotkania nie zmienił się znacząco – Liverpool naciskał, ale niewiele z tego wynikało, gdyż przeprowadzane przez nich akcje były nieskuteczne, a West Ham grał w obronie po profesorsku.  The Reds byli blisko zdobycia bramki "do szatni", ale Divock Origi pomylił się w dogodnej sytuacji. Po minucie doliczonego czasu gry sędzia Jonathan Moss zakończył tę nudną, pierwszą połowę.

 

Drugą odsłonę spotkania lepiej zaczęli piłkarze Jürgena Kloppa i już w 50. minucie przed świetną szansą stanął Origi, ale uderzył w boczną siatkę bramki strzeżonej przez Fabiańskiego. Pięć minut później akcja przeniosła się pod bramkę Alissona, gdzie Antonio otrzymał podanie w polu karnym, świetnie popracował ciałem, znajdując sobie miejsce na strzał, ale jego uderzenie minęło lewy słupek. Obrona West Hamu w końcu musiała skapitulować i tak też się stało w 58. minucie, gdy Salah wszedł w pole karne Fabiańskiego i pięknym strzałem w lewe okno pokonał polskiego golkipera.

 

W 66. minucie The Reds przeprowadzili fantastyczną kontrę. Trent Alexander-Arnold posłał doskonałe podanie spod własnego pola karnego, do którego dobiegł Shaqiri, a Szwajcar z pierwszej piłki posłał wysokie podanie w pole karne, gdzie Salah w imponujący sposób przyjął futbolówkę i ze spokojem wykończył sytuację. Cała akcja trwała 15 sekund. Chapeau bas! Dzięki tej bramce Liverpool kontrolował przebieg wydarzeń na boisku i nie pozwalał rywalom z Londynu na stworzenie zagrożenia. The Reds nie zadowoliło się takim wynikiem i w 84. minucie po pięknej akcji Firmino dograł do Wijnalduma, który ze spokojem wpakował piłkę do siatki. Na szczęście dla kibiców West Hamu ich piłkarze nie poddali się i za sprawą Dawsona zdobyli honorową bramkę po rzucie rożnym. To był ostatni gol w tym meczu - Liverpool wygrywa 1:3 i widać po tej drużynie, iż wracają do wysokiej formy. 

 

West Ham United F.C. – Liverpool F.C. 1:3 (0:0)

Bramki: Dawson 87' - Salah 58', Salah 68' 84' Wijnaldum

West Ham United F.C.: Fabiański – Coufal, Dawson, Ogbonna, Cresswell – Souček, Rice, Bowen (79' Fredericks), Benrahma, Pablo Fornals (63' Yarmolenko) - Antonio

Liverpool F.C.: Alisson – Alexander-Arnold, Phillips, Henderson, Robertson – Thiago, Wijnaldum, Milner (57' Curtis Jones) – Salah, Origi (80' Oxlade-Chamberlain), Shaqiri (71' Firmino)

Żółte kartki: Rice 47', Souček 50'

Sędzia: Jonathan Moss

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem. Fanatyk esportu.