Tauron Liga: bez niespodzianki w Legionowie, gospodynie pokonują PTPS
Wikimedia Commons

Tauron Liga: bez niespodzianki w Legionowie, gospodynie pokonują PTPS

  • Dodał: Enwer Półtorzycki
  • Data publikacji: 01.02.2021, 23:45

18. kolejkę Tauron Ligi zakończyło zwycięstwo zespołu DPD IŁCapital Legionovia Legionowo nad Enea PTPS Piła 3:0. Wygrana za trzy punkty pozwoliła gospodyniom awansować na siódme w miejsce w tabeli i umocnić się w środku stawki. Przyjezdne natomiast zaliczyły ósmą ligową porażkę z rzędu i do bezpiecznej lokaty tracą dziewięć „oczek”.

 

Początek spotkania to gra obu drużyn punkt za punkt do stanu 3:3. Od tego momentu gospodynie zaczęły budować przewagę, dzięki regularnym serwisom oraz skutecznej grze ze skrzydeł. Mimo tego miały problemy z przyjęciem zagrywki, co odbijało się na dokładności rozegrania, a to z kolei na efektywności ataku. Oba zespoły nie mogły znaleźć stabilizacji. Dobre akcje przeplatały błędami własnymi, przez co przyjezdne zdołały zniwelować różnice do jego punktu - 11:10. Swoją grę szybciej opanowały jednak gospodynie, które wykorzystały doświadczenie Mai Tokarskiej w ataku ze środka siatki. Tym samym zwiększyły przewagę do czterech „oczek”. Końcówka seta nie zmieniła obrazu gry. Zawodniczki z Legionowa cała czas przyjmowały słabiej niż rywalki, lecz utrzymały skuteczności gry na siatce. Pozwoliło im to wygrać pierwszą partię 25:23 po ataku Mai Tokarskiej ze środka siatki.

 

Druga odsłona zaczęła się od prostych błędów pilanek, które nie potrafiły poradzić sobie z kierunkową zagrywką Mai Tokarskiej. Pierwszy punkt zdobyły dopiero przy stanie 3:0. Po stronie Legionovii gorzej spisywała się rozgrywająca Alicja Grabka. Jej błąd indywidualny oraz brak gubienia bloku sprawił, że rywalki zdołały doprowadzić do remisu 4:4. Potrafiły w kolejnych akcjach utrzymać równowagę, a po skutecznych kontratakach wyjść na dwupunktowe prowadzenie 10:8. Sprawy swoje ręce, jak przystało na kapitana, wzięła ponownie Maja Tokarska. Przy jej zagrywce gospodynie odzyskały pewność siebie. Były czujniejsze na siatce i pewniejsze w obronie. Pozwoliło im to budować różnicę, która w połowie seta wyniosła dwa punkty. Dystans ten, podobnie jak w pierwszej partii, powiększał się z każdą piłką. Sytuację wykorzystał więc trener Legionovii Alessandro Chiappini, posyłając na boisko zawodniczki rezerwowe. Te jednak nie utrzymały poziomu gry. Pilanki lepiej radziły sobie na linii blok obrona, przez co zdołały doprowadzić do remisu 21:21. Końcówka seta to skuteczność z obu stron i gra na przewagi. Wojnę nerwów lepiej wytrzymały gospodynie, które zakończyły partię 27:25 po bloku Pauliny Majkowskiej.  

 

Większość statystyk po dwóch setach przemawiała na korzyść przyjezdnych. Przegrywały jednak w najważniejszej, czyli skuteczności ataku.  Nie zmieniało się to również w trzej partii. Zawodniczki Legionovii już od początku odskoczyły na trzypunktowe prowadzenie 5:2. Pozwoliły jednak ponownie odbudować się rywalkom, które w kolejnych akcjach wygrywały piłki sytuacyjne.  Podopieczne Damiana Zemło najpierw doprowadziły do remisu 7:7, a później wyszły na prowadzenie 10:8. Nie zwalniały tempa i skrupulatnie wykorzystywały błędy gospodyń, zwłaszcza w przyjęciu. Przełożyły na dystans całego seta dominację widoczną w statystykach. W połowie partii prowadziły już 17:12. Konsekwencja, odwaga i gra punkt za punkt pozwoliła im wygrać tę odsłonę 25:21 po błędzie serwisowym Pauliny Majkowskiej.

 

Aleessandro Chiappini na początku czwartej partii wrócił do podstawowego ustawienia zespołu, sadzając na ławce Shelly Stafford. Stabilizacja składu i trudne zagrywki Mai Tokarskiej pozwoliły gospodyniom zacząć od prowadzenia 4:1. Zawodniczki Legionovii podrażnione przegranym setem poprawiły skuteczność w obronie, co przełożyło się ilość kontrataków, a to na regularne powiększanie przewagi. Co prawda Alicja Grabka nadal nie gubiła bloku rywalek, lecz jej koleżanki lepiej radziły sobie w grze na siatce. W połowie seta prowadziły już 16:9. Gospodynie czuły się coraz bezpieczniej, mogły więc grać swobodnie, a pojedyncze błędy własne nie miały wpływu na obraz spotkania. Wygrały tę partię i cały mecz 25:18 po autowym serwisie Aliny Bartkowskiej.

 

DPD IŁCapital Legionovia Legionowo - Enea PTPS Piła 3:0 (25:23, 27:25, 21:25, 25:18)

 

MVP: Paulina Majkowska