NBA: triple-double Giannisa oraz udane pościgi Wizards, Spurs i Sacramento
By Keith Allison from Hanover, MD, USA - Giannis Antetokounmpo, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=65581490

NBA: triple-double Giannisa oraz udane pościgi Wizards, Spurs i Sacramento

  • Data publikacji: 04.02.2021, 10:00

Minionej nocy w ramach NBA rozegrano aż dziesięć spotkań. Dallas Mavericks udało się zakończyć passę porażek, San Antonio Spurs zaliczyć powrót w ostatniej kwarcie, a Washington Wizards wygrać bez Russela Westbrooka. Najlepszy indywidualny występ zaliczył natomiast Giannis Antetokounmpo z dorobkiem 21 punktów, 14 zbiórek i 10 asyst.

 

Milwaukee Bucks od początku do końca kontrolowali domowe spotkanie z Indiana Pacers. Dwucyfrowe prowadzenie objęli już po siedmiu minutach gry, kiedy to Jrue Holiday dobił lay-up na 21:10. Stratę udało się zmniejszyć do pięciu „oczek” na początku drugiej kwarty, ale pomimo starań Domantasa Sabonisa (33 punkty, 12 zbiórek) i spółki – Pacers bliżej wyrównania już w tym spotkaniu nie byli. Kozły często trafiały seryjnie, doprowadzając nawet do czterdziesto punktowej przewagi, ale w ostatnich minutach meczu zwolniły tempo i spotkanie zakończyło się rezultatem 130:110.

 

W Atlancie doszło do przełamania Dallas Mavericks. Do pierwszego od siedmiu spotkań zwycięstwa przyjezdnych potrzebne były double-double Luki Doncicia (17 punktów, 14 asyst) i Kristapsa Porzingisa (24 punkty, 11 zbiórek). Co ciekawe, u gospodarzy również nie brakowało dobrych występów indywidualnych. Double-double zaliczyli: najlepszy punktujący w meczu John Collins (35 punktów, 12 zbiórek), Kevin Huerter (15 punktów, 10 asyst) i Clint Capela (10 punktów, 14 zbiórek). Choć po pierwszej wyrównanej połowie prowadzili gospodarze (56:53), to po trzypunktowym rzucie Tima Hardaway na 47 sekund przed końcem trzeciej kwarty (81:84), szala przechyliła się na korzyść gości. Od tamtej pory nie stracili już przewagi, a wynik 122:116 przypieczętował Doncić, trafiając dwa rzuty osobiste.

 

W ostatnich kwartach rozstrzygały się także inne spotkania tej nocy. Udany pościg jako pierwsi zaliczyli Washington Wizards. W wyjazdowym spotkaniu z Miami Heat tracili trzynaście punktów na początku trzeciej odsłony. Do remisu 83:83 udało się doprowadzić na dziewięć minut przed końcowym gwizdkiem. Sześć minut później na tablicy nadal widniał remis, a o czas poprosił szkoleniowiec gości. Faulowany Davis Bertans wykorzystał rzuty osobiste, ale o ostatecznym zwycięstwie 103:100 zadecydowały dwa trafienia z linii rzutów wolnych Bradley’a Beala. Amerykanin w całym spotkaniu zdobył 32 „oczka”, a tym samym - po raz siedemnasty z rzędu - odnotował dorobek równy lub większy 25 punktów, co pozwoliło mu pobić dotychczasowy rekord Michaela Jordana. Emocjonujące końcówki miały też miejsce w San Antonio i Sacramento. Spurs odrobili 16-punktową stratę do Minnesoty Timberwolves, wygrywając po osobistych najlepszego punktującego DeMara DeRozana (30 punktów), a Kings w ostatnich minutach zachowali więcej zimnej krwi niż Boston Celtics zwyciężając 116:111.

 

W pozostałych spotkaniach: Philadelphia 76ers powstrzymała pogoń Charlotte Hornets, wygrywając 118:111 (Embiid 34 punkty, 11 zbiórek). Podobna historia miała miejsce w Chicago, gdzie Byki nadrabiały straty, ale ostatecznie ulegli New York Knicks 103:107. Los Angeles Clippers z Paulem Georgem (36 „oczek”) na czele, pokonali Cleveland Cavaliers dwudziestoma dwoma punktami. Oklahoma City Thunder pewnie zwyciężyła z Houston Rockets 104:87, a New Orleans Pelicans wygrali z Phoenix Suns 123:101.

 

Komplet wyników:

Charlotte Hornets – Philadelphia 76ers 111:118 (13:30, 29:34, 34:25, 35:29)

Milwaukee Bucks – Indiana Pacers 130:110 (29:21, 39:30, 38:21, 24:38)

Atlanta Hawks - Dallas Mavericks 116:122 (22:26, 34:27, 27:35, 33:34)

Chicago Bulls - New York Knicks 103:107 (17:34, 35:29, 24:28, 27:16)

Cleveland Cavaliers – Los Angeles Clippers 99:121 (25:33, 24:19, 25:36, 25:33)

Miami Heat – Washington Wizards 100:103 (34:31, 31:24, 17:22, 18:26)

Oklahoma City Thunder – Houston Rockets 104:87 (30:25, 24:18, 27:15, 23:29)

San Antonio Spurs - Minnesota Timberwolves 111:108 (29:33, 25:32, 25:25, 32:18)

New Orleans Pelicans - Phoenix Suns 123:101 (28:25, 20:21, 40:28, 35:27)

Sacramento Kings – Boston Celtics 116:111 (22:26, 30:25, 29:31, 35:29)