Koszykówka 3x3: rozpad najlepszej drużyny w historii

Koszykówka 3x3: rozpad najlepszej drużyny w historii

  • Dodał: Filip Munyama
  • Data publikacji: 04.02.2021, 12:30

Czekając na rozpoczęcie sezonu 3x3 fani tej odmiany koszykówki muszą zmierzyć się z druzgocącą informacją. Najlepsza klubowa drużyna w historii koszykówki 3x3 rozpadła się. Nie zobaczymy już drużyny Novi Sad w składzie: Dusan Bulut, Tamas Ivosev, Dejan Majstorovic i Marko Savic.

 

Novi Sad to była prawdziwa dynastia na boiskach 3x3. Od czasu rozpoczęcia World Tour w 2012 roku zdobyli cztery tytuły World Tour (2014, 2015, 2018, 2019) w dziewięciu edycjach. Serbowie rządzili na każdym parkiecie, którego dotknęli. Sezon 2018 zakończyli nawet niepokonani, z bilansem 32-0! Wygrali również trzy Puchary Świata, dwa Puchary Europy i 20 Masters. 

 

W 2020 roku było już jednak zupełnie inaczej. Novi Sad, zwykle faworyt do wygrania każdego turnieju, znalazł się w równym zestawieniu z dwoma kolejnymi wielkimi drużynami 3x3: Liman i Ryga. W czterech imprezach ani razu nie dotarli do finału, a w Europe Masters zajęli dopiero 7. miejsce. W finale Jeddah World Tour, bez Buluta, nie udało im się zwyciężyć po raz trzeci z rzędu, po zwycięstwach w finałach 2018 i 2019. 

 

To był trudny rok dla wszystkich, co spowodowało zmiany. "Tamas (Ivosev) był pierwszym zawodnikiem w naszej drużynie, który nie chciał już grać w 3x3" - wyjaśnił Dejan Majstorovic. Po tej wiadomości, Dusan Bulut, Marko Savic i Dejan spotkali się, aby porozmawiać o tym, co będzie dalej. "Doszliśmy do wniosku, że wygraliśmy już wszystko, co mogliśmy wygrać razem, więc postanowiliśmy się rozstać" - ogłosili. Majstorovic i Savic dołączą teraz do ekipy Ub, również z Serbii.

 

Podczas gdy ich drogi się rozchodzą, drużyna po raz kolejny połączy siły na Igrzyska Olimpijskie w 2021 roku. Serbia jest jedną z niewielu drużyn, które już załatwiły sobie bilet do Tokio, a grupa, która zdobyła razem dziewięć międzynarodowych medali 3x3, po raz kolejny połączy siły dla celu znacznie większego niż oni sami.

 

źródło: FIBA.com