NHL: Bruins znów zwycięscy, Sharks wygrali po karnych
slidingsideways/Flickr/https://www.flickr.com/photos/slidingsideways/5606946352/in/photolist-9xt4NQ-63H8c3-aveMAW-avw1rc-8JT2Zg-HYjyDB-9MS9oV-atNZBy-7sDhdG-nTbMi3-nRh9Gw-nAQNCZ-nAP14D-7bU1wk-nAQJNz-nAQ41G-76nF65-nAPH3z-nRh6yY-nTbxtu-nAQify-nAQiY7-nAPUj2-8

NHL: Bruins znów zwycięscy, Sharks wygrali po karnych

  • Data publikacji: 06.02.2021, 10:33

Sobotnia noc z najlepszą ligą hokejową świata nie rozczarowała, serwując porcję solidnych emocji. Po czwartkowym zwycięstwie nad Philadelphia Flyers, Boston Bruins mieli w planach pozostanie na zwycięskiej ścieżce, a w Anaheim wszyscy spodziewali się zaciętego pojedynku, który zgodnie z oczekiwaniami nie zawiódł najwytrawniejszych fanów.

 

Zawodnicy Bruins po zwycięstwie w Filadelfii rozgościli się w siedzibie Flyers na dobre. Już w pierwszej tercji spotkania kibice przekonali się, że czeka ich prawdziwa walka, a na ławkę kar powędrowało w sumie ośmiu hokeistów. Nie padły bramki, choć kilkukrotnie pojawiały się na to szanse. Druga odsłona nie przyniosła już takiej agresji i tempa, zauważalne było, że zawodnicy odczuli w nogach efekty pierwszych 20 minut. Doskonała szansa dla gospodarzy nadeszła w 17. minucie. Dwudziestoletni Joel Farabee wykonywał rzut karny, jednak trafił wprost w Tuukę Raska. Ostatnia odsłona meczu przyniosła już spodziewane bramki – w 27 sekundzie wynik otworzył James Van Riemsdyk. Erik Gustafsson oddał strzał z dystansu, a Amerykanin zbił krążek tuż przed Raskiem. Lotnicy prowadzili 1:0. Goście dwoili się i troili, żeby doprowadzić do wyrównania, a ich próby przyniosły rezultaty w 13. minucie. David Pastrnak uderzył z okolic bulika, krążek wprost przed siebie odbił Brian Elliott, a po sporym zamieszaniu w siatce umieścił go Brad Marchand. Minuta w hokeju to bardzo wiele – właśnie tyle mniej więcej trwała dekoncentracja Flyers w defensywie. Z zimną krwią wykorzystali to Bruins i już 30 sekund po wznowieniu gry kapitalnym strzałem z dystansu w lewy górny róg bramki Sean Kuraly pokonał Elliotta. Wynik nie uległ zmianie i goście z Bay State ponownie mogli świętować zwycięstwo.

 

Philadelphia Flyers – Boston Bruins 1:2 (0:0, 0:0, 1:2)

 

Anaheim Ducks i San Jose Sharks to drużyny, które do ostatniego meczu będą walczyć o awans do play-offów. Obecny sezon nie rzuca raczej perspektyw na spektakularny triumf w rozgrywkach, ale sport bywa nieprzewidywalny a zawodnicy udowodnili nam, że walka to ich drugie imię. Spotkanie właściwie rozpoczęło się od bramki Matta Nietto, który w 13. minucie pokonał Johna Gibsona. Sharks po 20 minutach prowadzili 1:0. Druga tercja dała kibiciom o wiele więcej rozrywki. Do wyrównania w 11. minucie meczu doprowadził Adam Henrique, a już 3 minuty później bramkę na 2:1 dla Ducks zdobył, oddając piękny strzał – Troy Terry. Trzeci gol dla „Kaczorów” padł na minutę przed końcem tercji, a na listę strzelców wpisał się Maxime Comtois. Kiedy wszyscy spodziewali się kontynuacji dzieła zniszczenia, do głosu doszły „Rekiny” i już po 39 sekundach zapisali na koncie bramkę kontaktową, którą zdobył Logan Couture. Chwilę po golu na ławkę kar skierowany został Nikolai Knyzhov, a Ducks stanęli przed szansą gry w przewadze. Próba zamknięcia gości na własnej tercji zakończyła się fiaskiem, krążek przechwycił Evander Kane i w sytuacji sam na sam nie dał szans Gibsonowi. W 8. minucie meczu Brent Burns wyprowadził Sharks na prowadzenie, ale cztery minuty później odpowiedział ponownie Comtois. Wynik nie zmienił się i w Honda Center podziwiać mogliśmy dogrywkę, gdzie swoją szansę miał Evander Kane, jednak Gibson uratował Ducks. Po dogrywce nadszedł czas na rzuty karne i jako pierwszy nie pomylił się Ryan Donato z San Jose Sharks. Następnie niecelne próby odnotowali Rickard Rakell, Logan Couture oaz Maxime Comtois. Ostatecznie Kevin Labanc pokonał bramkarza i to Sharks opuścili Anaheim w dobrych nastrojach.

 

Anaheim Ducks – San Jose Sharks 4:5 po rzutach karnych (0:1, 3:0, 1:3, 0:0, 0:2)

 

Wyniki pozostałych spotkań:

Florida Panthers – Nashville Predators 2:1 (0:1, 2:0, 0:0)

Tampa Bay Lightning – Detroit Red Wings 3:1 (1:1, 1:0, 1:0)

Vegas Golden Knights – Los Angeles Kings 5:2 (3:0, 2:0, 0:2)